Realny sen cz. 48

***
Kuba
***
Do tej pory nie wiem skąd kojarzę tego całego Bartka ale jestem pewien, że już gdzieś go widziałem. Po nim też było widać, że nie jestem mu obcy.  
Siedzę na lekcji ale jedyne co mi zaprząta głowę to nie nauczycielka z twarzą niczym kanibal z "Drogi bez powrotu" tylko kim jest ten chłopak i co chce od mojej ukochanej. Jednak chyba nie mam czego się obawiać bo wyglądali bardziej na dobrych znajomych niż na coś więcej. Po za tym ufam Roksi i dobrze ją znam. Wiem, że nie zrobiłaby mi czegoś takiego nawet po krótkim czasie bycia razem.  
***
Roksi
***
Nie ma to jak dobrze zacząć poniedziałek. W dobrym humorze wyszłam z sali po dzwonku. Od razu podeszły do mnie dziewczyny żeby pogratulować mi związku z Kubą no i nie obeszło się bez żartów typu "Już widać czemu obydwoje spóźnili się na lekcje. Ciekawe co robili".  
- No ładnie... I ja się dowiaduje takich rzeczy przez fejsa?- spytała Laura z oburzeniem ale widać było, że udaje bo zaraz potem uśmiechnęła się i mocno mnie przytuliła.  
- A tak trochę zapomniało mi się o tobie- powiedziałam w żarcie a ona natychmiast się odsunęła
- Że co proszę??? No ładnie... Jest z tobą chwile a już mi ciebie zabrał. Już go normalnie nie lubię- powiedziała i skrzyżowała ręce udając focha.  
Nagle obok nas pojawił się Kuba we własnej osobie.
- O patrzcie! Przyszedł... Za kogo ty się uważasz co? Myślisz, że możesz mi ją tak po prostu zabrać?- spytała Kubę dźgając go palcem w klatkę piersiową. Biedny Kuba nie miał pojęcia o co jej chodzi a jego mina była tak komiczna, że wywołała śmiech u wszystkich co z nami stali.  
- Laurka co ty brałaś?- spytał również się uśmiechając. Moja przyjaciółka oczywiście nie przerwała przedstawienia i zaczęła mu mówić, że jestem jej i nie zamierza się dzielić. Wszystko oczywiście było w żarcie.  
Kuba zaczął droczyć się z Laurą a wszyscy w około nie mogli opanować śmiechu.  
- Kochanie może ty zdecyduj kogo chcesz być- powiedział w końcu Kuba
- Nie słuchaj go kochana. Mydli ci oczy tymi słodkimi słówkami. Pomyśl o tych wszystkich szalonych chwilach i wypadach i nockach.
- Mam zdecydować tak?- spytałam a oni w oczekiwaniu czekali na odpowiedź
- To chce być swoja- powiedziałam a im opadły kopary. Za pewne nie takiej spodziewali się odpowiedzi. Uśmiechnęłam się i objęłam ich obydwoje ramieniem a chwile potem zadzwonił dzwonek na następną lekcje. Dziewczyny razem z Laurą poszły do sali a gdy już miałam iść z nimi Kuba wziął mnie za rękę i przytrzymał żebym nie poszła. Popatrzyłam na niego zdziwiona bo nie wiedziałam co kombinuje. On bez słowa skierował się w stronę ściany i delikatnie mnie o nią oparł. W moim brzuchu zaczęły szaleć motylki i myślałam, że zaraz wszystkie wyfruną gdy mój ukochany położył jedną dłoń na moim policzku a drugą na biodrze.
- Kuba co ty robisz? Chcesz się spóźnić na kolejną lekcję?- spytałam uśmiechając się a on potarł mój policzek koniuszkami palców.  
- To tylko lekcja- powiedział patrząc mi w oczy i automatycznie przestałam myśleć o tym, że trwa lekcja a moi rodzice nie będą zadowoleni jak się dowiedzą o dwóch spóźnieniach jednego dnia. Teraz liczy się tylko Kuba i to co się teraz dzieje między nami.
Mój ukochany złożył na moich ustach delikatny pocałunek, który bez chwili namysłu odwzajemniłam. Zaczęliśmy się całować, delikatnie, nie spiesząc się i nie przejmując innymi. Liczyliśmy się tylko my i uczucia jakie sobie przekazywaliśmy w pocałunkach. Swoją dłoń położyłam na jego karku i poczułam jak wzdycha gdy zaczęłam wtapiać palce w jego włosy. Przerwał pocałunek a swoje czoło oparł o moje. Spojrzałam na jego oczy ale były zamknięte a usta wykrzywione w lekkim uśmiechu. W życiu nie widziałam czegoś bardziej cudownego. Taki cudowny i przystojny. Mam szczęście, że to właśnie mnie wybrał i nie pozwolę mu już nigdy odejść. Ktoś może pomyśleć, że jestem tylko zwykłą smarkulą i małolatą, że jeszcze nie wiem co to miłość i tylko tak sobie gadam ale ja już co nieco w życiu przeżyłam. Jestem pewna swojego uczucia do Kuby i wie, że jest ono prawdziwe jak te, które Kuba darzy mnie.  
Po chwili Kuba odsunął się ode mnie i otworzył oczy.  
- Kocham cie wiesz?- spytał na co się uśmiechnęłam
- No coś tam obiło mi się o uszy- odpowiedziałam na co on uśmiechnął się zadziornie
- Osz ty- usłyszałam tylko i po chwili już zaczął mi łaskotać. Starałam się nie śmiać ale nie mogłam. Mam ogromni łaskotki. Kuba starał się zasłonić mi usta żebym nie była głośno ale tak się wyrywałam, że nie dał rady. Na szczęście swoim zachowaniem nie zwróciliśmy nikogo uwagi.  
- No dobrze, dobrze wiem- powiedziałam żeby tylko przestał mnie torturować
- Ja ciebie też kocham- dodałam po chwili gdy już uspokoiłam oddech.  
- No to kogo chcesz być?- spytał szczerząc się
- Mam rozumieć, że ta cała scenka była tylko po to żeby mnie przekupić?- spytałam w żarcie i się uśmiechnęłam
- Nieeeeeee- powiedział takim tonem, że wiedziałam, że coś kręci
Wbiłam mu palce w boki, że lekko się zgiął.  
-Za co to?- spytał zdziwiony
- Za to, że chciałeś mnie przekupić- powiedziałam uśmiechając się i zaczęłam uciekać korytarzem. Stwierdziłam, że nie ma sensu iść na lekcje bo już i tak kawałek jej zleciało.  
- Myślisz, że cie nie złapie?- spytał śmiejąc się ze mnie
- Ja jestem tego pewna- powiedziałam i zaczęłam szybciej biec tak, że po chwili byłam na dworze.
Lecz jednak przeliczyłam swoje możliwości bo Kuba okazał się świetnym biegaczem i po chwili byłam już w jego objęciach.
- No i co teraz?- spytał z uśmiechem.  
- No dobra wygrałeś- odpowiedziałam ze smutną minką
- Należy się jakaś nagroda myszko- powiedział i nadstawił policzek. Dałam mu szybkiego buziaka a on mnie puścił.
- Będzie już tak zawsze prawda?- spytał co mocno mnie rozczuliło
- No pewnie, że tak. Nie dopuszczam innego scenariusza.- odpowiedziałam a on wziął mnie za rękę i wróciliśmy do szkoły.  
Poczekaliśmy do końca lekcji schowani żeby nikt nas nie przyłapał na wagarach. Poczekaliśmy jeszcze trochę po dzwonku na przerwę i poszliśmy do naszej klasy.
- Ale macie przerąbane- powiedziała Laura, która pierwsza nas zobaczyła.
- Dlaczego?- spytałam zdziwiona. Byłam pewna, że nikt nas nie zobaczył  
- Nauczycielka widziała was przez okno i wpisała uwagi do dziennika- powiedziała a ja aż złapałam się za głowę.
- wcale się nie zdziwię jak nas zapyta na następnej lekcji- powiedziałam patrząc na Kubę.
- Ja też ale wcale nie żałuję.- odpowiedział i się uśmiechnął.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
  
Hej miśki :) Malutkie spóźnienie no ale już jest nowa część :* Stęskniłam się za Wami przez te wszystkie dni :) Jak wam mijają wakacje? Podobała się część? Piszcie co sądzicie :)

nasiaaa

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 1349 słów i 7127 znaków.

2 komentarze

 
  • nastolaka

    Ah jak ja ich kocham :*:*:* wakacje super szkoda że już tyle zleciało :* wspaniały rozdział:);) czekam z niecierpliwością na kolejną część:* kiedy można się jej spodziewać? :*

  • nasiaaa

    @nastolaka dziękuję :* dzisiaj :* (niedziela) no to super ze masz udane wakacje :)

  • nasiaaa

    @nastolaka jednak poniedziałek gdyż nie wyrobiłam sie w czasie :(

  • cukiereczek1

    Rewelacyjna część czekam na kolejną z niecierpliwością dodaj coś szybko kochana bo nie mogę doczekać się dalszych losów ich ????????????????????????????????

  • nasiaaa

    @cukiereczek1 dziekuje kochana mooooooooja :* potaram sie jak najszybciej :*