Realny sen cz. 27

Usłyszałam jak drzwi się zamykają i postanowiłam zejść na dół dopytać się o co chodzi. Na dole byli rodzice. Z tego co zauważyłam gdy na mnie spojrzeli to byli lekko zdenerwowani i zmieszani.  
- Stało się coś?- spytałam niepewnie patrząc to na mamę to na tatę.  
- Nie córciu. Wszystko jest dobrze.- powiedziała mama. Jakoś mnie nie przekonała.  
- Czemu Piotrek tu był? Co chciał?- spytałam na co tata spojrzał na mnie ze zdziwieniem tak samo jak mama.  
- Przyszedł do ciebie ale powiedzieliśmy mu, że się źle czujesz i nie masz ochoty na rozmowy.- powiedział tata i podszedł do mnie. Przytuliłam się do niego a on mnie objął. Po chwili dołączyła do nas mama.  
- Powiesz nam co się wydarzyło?- spytał cicho a ja się odsunęłam
- Tato to naprawdę nic takiego. Po prostu była bójka ja dostałam przez przypadek bo chciałam odsunąć chłopaków od siebie.- powiedziałam ani słowem nie wspominając o tym, że to właśnie ja byłam przyczyną ich bójki.  
- Ale o co oni się tak właściwie pobili i kto bo niezbyt rozumiem. Roksana nie ukrywaj przed nami nic, jesteśmy twoimi rodzicami, martwimy się o Ciebie. Nie wychodzisz z pokoju, z nikim nie chcesz rozmawiać. Chodzi o Piotrka? Pokłóciliście się?- spytała mama spokojnie a ja usiadłam.  
- To naprawdę nic takiego. Nie wiem czemu chłopaki się bili. Jeżeli chodzi o to kto się bił to Piotrek z jednym z kolegów z mojej klasy. Przepraszam, chce się położyć bo jutro idę do szkoły.- powiedziałam wstając i kierując się w stronę schodów.  
- Na pewno chcesz jutro iść do szkoły? Jeżeli chcesz zostać nie mamy nic przeciwko, musisz odpoczywać. Lekarz powiedział, że potrzebujesz ciszy i spokoju.- powiedziała zatroskana mama
- Tak mamo, nie chce mieć potem zaległości.- odpowiedziałam lekko się uśmiechając i weszłam do swojego pokoju. Zamknęłam drzwi i oparłam się o nie zamykając oczy.  
- Co ja mam robić...?- spytałam sama siebie i osunęłam się na dół siadając na podłodze.  
Siedziałam tak przez chwilę i nagle zaczął dzwonić mój telefon. Dzwonił Piotrek. Chwilę się zastanowiłam i postanowiłam odebrać. W końcu będę musiała z nim pogadać, nie ma co tego odwlekać.  
- Hej- powiedział a na dźwięk jego głosu lekko się uśmiechnęłam. Dawno go nie słyszałam, brakowało mi tego.  
- Hej Piotrek- odpowiedziałam.  
- Roksi ja chciałbym Cię bardzo przeprosić. Nie chciałem żeby tak wyszło. Nerwy mi puściły jak dowiedziałem się, że ten debil...- zaczął mówić i się tłumaczyć. Na końcu westchnął.  
- Przepraszam. Obiecuje, że to się więcej nie powtórzy. Wybacz mi. Ja Cię kocham... Tak bardzo mocno. Brakuje mi Ciebie. Ja wiem... Ostatnio mało czasu miałem dla Ciebie i tak cholernie jest mi z tym beznadziejnie. Ja się zmienię, będę lepszy, będę poświęcał ci jak najwięcej czasu tylko proszę... - gdy tego słuchałam jak mnie przepraszał, jak się tłumaczył. Zrozumiałam jak mi go brakowało. Byłam na niego zła a tak naprawdę on tylko stanął w mojej obronie. Był zły na Kubę bo chciał mnie pocałować.  
- Piotrek ja Ciebie też przepraszam. Miałeś prawo się zdenerwować.
- Kochanie nie przepraszaj mnie, nie masz za co. Między nami już dobrze?  
- Tak- odpowiedziałam z wyraźną ulgą. Powoli zaczyna się układać. Muszę uratować nasz związek. Bardzo zależy mi na Piotrku. Nie chce go stracić.  
- Następna razą jak będzie chciał Cię pocałować to dam mu w pysk.- powiedział a ja się zaśmiałam.  
- Nie rozumiem z czego się tak śmiejesz księżniczko.- powiedział starając się być poważnym ale jakoś mu to nie wychodzi.  
- Z ciebie- odpowiedziałam śmiejąc się  
- No ładnie... - odpowiedział i również się roześmiał.  
- Ja będę kończyć. Jutro idę do szkoły, chce się położyć spać.  
- Dobrze, rozumiem. Słodkich snów, wysyłam buziaki.  
- Ja też. Papa- powiedziałam i się rozłączyłam. Teraz już może być tylko lepiej i ja się o to postaram.  
Podłoga okazała się być nie wygodnym miejscem do siedzenia. Wstałam i położyłam się na łóżku. Ogarnięta do spania postanowiłam iść spać. Nawet nie spostrzegłam się jak szybko udało mi się zasnąć.  
***  
Piotrek  
***  
Mam nadzieję, że teraz już będzie dobrze. Nie chce stracić Roksi. Szczerze ją kocham i zrobię wszystko by nasz związek przetrwał. Wiadomo, raz jest dobrze raz źle ale najważniejsze by być silnym i walczyć. A o taką dziewczynę jak Roksi warto walczyć. Jest niesamowita.  
Zastanawia mnie po co jej rodzice chcą się ze mną spotkać. Ona nic nie wspominała więc pewnie nic nie wie. Co takiego chcą mi powiedzieć? Jeżeli chcą mnie namawiać do zerwania z Roksi to mogą sobie darować. No bo nie wiem o co innego może chodzić. Nie chce martwić Roksany dlatego nic nie mówiłem, że mam się spotkać z jej rodzicami. Oni chyba też nie zamierzają jej o niczym powiedzieć. Wszystko się wyjaśni gdy już się spotkamy. Mają się do mnie odezwać i mam nadzieje, że nie będą mnie długo trzymać w takim napięciu i niepewności.  
***  
Roksi
***  
Wstałam rano obudzona budzikiem. Niechętnie wstałam z łóżka i podeszłam do szafy. Postawiłam dziś na bordową bluzę z kapturem, czarne rurki i czarną koszulkę. Udałam się do łazienki gdzie się przebrałam, rozczesałam włosy i zrobiłam delikatny makijaż.  
Zeszłam na dół z torbą na ramieniu. Poszłam do kuchni gdzie spotkałam babcie robiącą mi kanapki na śniadanie. Jaka ona kochana.  
- Cześć babciu.- przywitałam ją buziakiem w policzek.  
- Wnusiu siadaj szybko do stołu bo masz mało czasu a jeszcze musisz zjeść.  
- Spokojnie, zdążę. Szkoła nie zając, nie ucieknie.- powiedziałam uśmiechając się  
- Widzę, że ktoś tu ma dobry humor.- powiedziała podając mi talerz z kanapkami i kubek herbaty.  
- Tak, rozmawiałam wczoraj z Piotrkiem. Przeprosił, wyjaśnił wszystko. Postanowiliśmy zawalczyć o nasz związek bo się kochamy.- powiedziałam zajadając się kanapkami.  
- No dobrze. W takim razie co z Kubą czy jak mu tam?
- Nic, Kuba to kolega z klasy. Nic mnie z nim nie łączy.  
- No skoro tak mówisz.- powiedziała ale nie zwróciłam na to zbytnio uwagi. Skończyłam jeść i zaczęłam się zbierać.  
- Rodzice są?- spytałam dopijając herbatę.  
- Nie, pojechali już do pracy.- odpowiedziała mi sprzątając ze stołu.  
- Ja też już będę się zbierać.- powiedziałam  
- Wnusiu poczekaj. Ja będę jechać do domu już. Pewnie już mnie nie będzie jak wrócisz ze szkoły.- powiedziała na co posmutniałam. Nie chce żeby jechała.  
- Babciu ale dlaczego? Będzie mi Ciebie tak bardzo brakowało, proszę Cię nie jedź.- powiedziałam przytulajac się do niej.  
- Przykro mi ale muszę. Wpadnij do mnie z czasem.- powiedziała tuląc mnie do siebie.  
- Wpadnę, obiecuje- odpowiedziałam  
- Nie długo się zobaczymy zobaczysz. Masz tu klucze i zmykaj do szkoły bo zaraz się spóźnisz.- powiedziała całując mnie w czoło. Westchnęłam i odsunęłam się od niej biorąc klucze.  
- No dobrze. Będę tęsknić  
- Ja też wnusiu. Zmykaj już.- powiedziała uśmiechając się.  
Wyszłam z domu i szłam kierując się do szkoły. Będzie mi brakowało babci. Nie wiem kiedy się zobaczymy następną razą, mam nadzieje, że niedługo.  
Doszłam do szkoły i od razu skierowałam się do szatni żeby zostawić kurtkę.  
- Hej mała, wielki powrót Roksany proszę państwa.- usłyszałam za plecami. Odwróciłam się za siebie i od razu znalazłam się w objęciach najlepszej przyjaciółki.  
- Martwiłam się. Co się z tobą działo? Nie dawałaś oznak życia.- powiedziała przejęta Laura.  
- Jeszcze trochę i mnie udusisz- powiedziałam śmiejąc się bo mocno mnie ściskała.  
- Należy ci się małpo. Czemu się nie odzywałaś i nie chodziłaś do szkoły.  
- Musiałam przemyśleć to i owo.- powiedziałam spokojnie.  
- A właśnie...- zaczęła a ja już wiedziałam do czego zmierza.  
- Pogadamy o tym potem dobrze? Narazie musisz mi powiedzieć wszystkie ploteczki ze szkoły. Co mnie ominęło?- spytałam by zmienić temat jak najszybciej.  
- W sumie to nic takiego. Nudno było bez Ciebie.- powiedziała a ja powiesiłam kurtkę na wieszak.  
Wyszłyśmy z szatni i natknęłyśmy się na Kubę z małym bukietem kwiatów i czekoladą w ręku. Uśmiechnął się do mnie delikatnie.  
- Zostawić was samych?- spytała Laura  
- Nie, nie musisz- odpowiedziałam ale ona i tak sobie poszła. Dziękuję bardzo przyjaciółko...  
- Pogadamy chwilkę? Obiecuje, że nie zajmę ci dłużej jak 5 min- spytał patrząc na mnie  
- Dobrze.- odpowiedziałam na co uśmiechnął się do mnie.  
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Hej Wszystkim. Mam nadzieje, ze Nowa część Wam się spodobała. Dziękuję za wszystkie komentarze i łapki pod ostatnią częścią. Dziękuję za cierpliwość i przepraszam, że tak długo nie było części ale trochę się u mnie działo i nie miałam jak dodać. Obiecuje poprawę :) Pozdrawiam :)

nasiaaa

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 1722 słów i 9019 znaków, zaktualizowała 20 mar 2017.

5 komentarzy

 
  • Juliaaajl

    Super, kochana, ale babcia raczej nie robiła śniadania w łazience :D Byłam zaskoczona jak mały błąd może mnie tak rozbawić :) Pisz dalej, jestem strasznie ciekawa dalszych losów bohaterów <3

  • nasiaaa

    @Juliaaajl ojć hahaha nie zwróciłam uwagi :) dziękuję :) już poprawione :* dziękuję za opinię :*

  • Juliaaajl

    @nasiaaa Nie ma sprawy :) Czasami czytelnicy się przydają :D

  • nasiaaa

    @Juliaaajl haha zawsze się przydają :)

  • Caryca

    Piszesz rewelacyjnie tylko mam wrażenie że troszkę się znęcasz nad bohaterami emocjonalnie ale pewnie to tylko ja marudze,a poważnie kolejna wspaniala część

  • nasiaaa

    @Caryca dziękuję ślicznie :) niezbyt rozumiem "znecasz się nad bohaterami emocjonalnie" pewnie chodzi o to ze narazie się nie dzieje zbyt wiele tylko opisywanie odczuć emocji. Mogę powiedzieć że zacznie się dziac, więcej nie zdradzę

  • nasiaaa

    @Caryca Ale jeżeli się myle co do interpretacji tego stwierdzenia to przepraszam :)

  • Caryca

    @nasiaaa

  • Caryca

    @nasiaaa  raczej mialam na myśli to że bohaterka gubi się wśród swych myśli

  • nasiaaa

    @Caryca rozumiem Ale myślę że ma prawo sytuacji w której jest. Przynajmniej takie mam wrażenie

  • cukiereczek1

    Rewelacyjna część czekam na kolejną z niecierpliwością dodaj coś szybko kochana bo nie mogę doczekać się kolejnej już :* :) :* :)

  • nasiaaa

    @cukiereczek1 hihi dziękuję ślicznie kochana :* jutro dodam nową Czesc :*

  • cukiereczek1

    @nasiaaa ok bo skonczylas w takim momencie :*

  • nasiaaa

    @cukiereczek1 cel zamierzony kochana :)

  • Malawasaczka03

    Cudo ;*

  • nasiaaa

    @Malawasaczka03 Dziękuję pięknie :)

  • nastolaka

    Cudowne :* ale mam pytanie nawet dwa :*:* kiedy między nimi zacznie się układać? Kiedy next ?

  • nasiaaa

    @nastolaka dziękuję ślicznie :) next jutro :) między kim a kim? Mogę powiedzieć ze dużo będzie się działo w opowiadaniu mam już pomysł :)

  • nastolaka

    @nasiaaa między Kuba a Roksi :*:*

  • nasiaaa

    @nastolaka zobaczymy, zobaczymy :*

  • nastolaka

    @nasiaaa :D:D:D:D:*:*:*:*

  • nasiaaa

    @nastolaka :* :) :*