Z pamietnika Marty - wesele II

Z pamietnika Marty - wesele IINo i stało się. Przegrałam sama z sobą – i wybrałam się jednak na to wesele w sukni ze zbyt skąpym dekoltem. Trochę się tego wstydziłam – że tak będę świecić cyckami… postanowiłam przemalować włosy – i stałam się brunetką.
Na przyjęciu weselnym posadzono mnie między dwoma – tak jak ja samotnymi panami. Znacznie ode mnie starszymi. Obaj przypominali mi bohaterów seriali telewizyjnych – Paździocha z „Kiepskich” i Czerepacha z „Rancza”. Żeby było jeszcze śmieszniej – ów pan, którego w myślach nazwałam – Czerepach, piastował jakieś stanowisko w gminie – zastępcy wójta, czy może właśnie – sekretarza. Natomiast ów „Paździoch” tak jak jego pierwowzór – miał na imię – Marian. Zaś był, podobno jakimś wiejskim biznesmenem. Urzędnik twierdził – iż skąpym.
Mężczyźni z marszu poczęli rywalizować o mnie. A to – który pierwszy naleje mi soczku, a to który pierwszy poprosi do tańca. Gdy sobie popili – także ścigali się – kto dotknie moje ramię, a kto położy dłoń na moim kolanie. Konkurowali ze sobą także w komplementowaniu mnie. – Ale paniusia zgrabna! – Paniusia, to prawdziwa dama! – Ale paniusia ma czym oddychać!
Ja, oczywiście rumieniłam się, no i dziękowałam za komplementy. Wreszcie zaczęli rywalizować w szeptaniu mi do uszka. Paździoch przypomniał mi sytuację z jakiegoś wesela, że jakiejś kobiecie – „cycastej” – jak dodał Marian – zsunęły się podczas zbyt skocznych tańców ramiączka sukienki i „wyskoczył jej z dekoltu biust, zupełnie nagi!” Natychmiast wczułam się w rolę tej nieszczęśniczki. Wyobraziłam sobie, jak to mi opadają ramiączka i to z mojej kiecki wyskakują, ku uciesze gawiedzi moje „bimbały”! Jakby wyczuł to Marian! Natychmiast począł ze mną tańczyć szalenie energicznie, podrzucał mnie do góry! Moje piersi rozpoczęły szaleńczy taniec, wyrywały się z dekoltu. Próbowałam powstrzymać „Paździocha”. Nadaremno! Wreszcie zsunęło się jedno ramiączko. Gdy chciałam poprawić je – zsunęło się drugie! Katastrofa wisiała w powietrzu.

Historyczka

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka, użyła 348 słów i 2155 znaków.

2 komentarze

Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Załóż darmowe konto

  • Helen57

    fajnie

  • takisobie

    katastrofa jak dla kogo, dla mężczyzny cudo  :smile: