Z pamiętnika Marty - poprawianie pończochy na weselu

Z pamiętnika Marty - poprawianie pończochy na weseluNo muszę się przyznać, jestem babą która kocha się stroić. Pewnie dlatego tak lubię wybierać się na wesela… No może dochodzi tu też jeszcze czynnik -  że lubię taniać. No i jeszcze jeden, na weselu można poznać nowych mężczyzn… A alkohol sprzyja rozluźnieniu, co jednocześnie daje łatwość podrywania…
A co do strojów weselnych – uwielbiam być elegancka. Chętnie noszę się w długich sukniach, choć wtedy często mają one długie rozcięcia… No i na ostatnim weselu – muszę się do tego przyznać – nieustannie poprawiałam pończochę… Wiem, że to tanie… że to kokieteria na dość niskim poziomie… ale… co zrobić gdy ja to lubię?
Poprawiałam pończochę, niby to ukradkiem, ale… zawsze świadoma okoliczności… Siedziałam przy takim chudym studenciaku. No i wykorzystywałam różne okazje. A to poprawiałam pończochę (niby dyskretnie) przy stole, a to gdy wybierałam się z nim do tańca, a to nawet na małym spacerze – gdy wyszliśmy razem na zewnątrz, by nieco odetchnąć. Ależ on się czerwienił! Łapał takiego buraka, że stawał się aż purpurowy… Boże! Jaką to mi sprawiało frajdę!
Wreszcie sama zwróciłam mu na to uwagę – Przepraszam cię, że tak ciągle poprawiam tę pończochę… ale co zrobić… widzisz, jak my kobiety mamy źle?
Gapił się, jak cielę na malowane wrota. Dobrze, że był niezwykle nieśmiały, bo – tak pomyślałam sobie – gdyby na jego miejscu był ten wujek Kazio - stateczny pan z brzuszkiem – jak nic, pakowałby mi łapę pod kieckę!

Historyczka

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka, użyła 266 słów i 1570 znaków, zaktualizowała 18 wrz 2021.

2 komentarze

Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Załóż darmowe konto

  • Gosc

    Sam wyręczył bym cie i poprawiał bym ci te pończochy a za każdym razem moja ręką sięgała by coraz wyżej aż zdarlbym z ciebie stringi...

  • Historyczka

    @Gosc Ach... a zatem jesteś bardzo pomocny, ale i... ekspansywny...

  • Gosc

    @Historyczka a za rączka poszły by usteczka i jezyczek

  • Historyczka

    @Gosc a więc podczas tego wesela nie dość, że zostałabym obnażona... i pozbawiona majteczek... - o dziwo zgadłeś, że miałam stringi!- to jeszcze zostałabym w taki intensywny sposób... molestowana...

  • Gosc

    @Historyczka dokładnie tak i myślę że by Ci się to spodobało.  A może i poprawiła byś moj rosnący namiot

  • Historyczka

    @Gosc ależ oczywiście, że podobałyby mi się twoje działania... ale... nie ma mowy żebym się do tego przyznała!

  • Gosc

    @Historyczka zrobił bym tak żebyś się przyznała i przyłączyła się do moich staran

  • Historyczka

    Panowie, napiszcie, jak Wy reagowalibyście na taką tanią prowokację...?

  • TakiJeden

    @Historyczka  zapewne każdy (nie tylko wujek Kazio) dążyłby do tego, aby nie tylko panna młoda miała noc poślubną.

  • Historyczka

    @TakiJeden bardzo... ale to bardzo zgrabnie napisane!

  • TakiJeden

    @Historyczka dziękuję. Pochwała z Twoich ust ma wielkie znaczenie.

  • takisobie

    @Historyczka z mojej strony dyskretnie bym Cię podziwiał

  • Historyczka

    @takisobie a jak bardzo dyskretnie??? co masz na myśli?

  • takisobie

    @Historyczka chodzi o to, że starając się nie zwrócić Twojej uwagi patrzałbym na te nogi, calą figurę, może biust - oczywiście tak żebyś się nie spostrzegła

  • Historyczka

    @takisobie zatem zostałabym solidnie obejrzana... a może i podejrzana???

  • takisobie

    @Historyczka kto wie, zawsze zwracam uwagę na eleganckie kobiety, więc pewnie bym "zawiesił oko" na Tobie

  • MrocznyPasazer

    @Historyczka Zapytałbym żonusię  o poradę cóż czynić z tak niesforną pończoszką. Może by doradziła.

  • Janjerzy

    @Historyczka wsunął bym dłoń pod sukienkę, korzystając z rozcięcia i pieszcząc Twoje uda sprawdził bym, czy któraś z podwiązek nie odpięła się.  Im więcej byłoby ich, tym lepiej. Zrobiłbym to delikatnie, żeby Cię nie spłoszyć i dyskretnie, aby nikt inny nie zobaczył intymnych części ciała i garderoby

  • Historyczka

    @Janjerzy Ach! Cóż za wyrafinowane metody profesjonalnego zdobywcy!

  • Janjerzy

    @Historyczka Kiedyś pani w szerokiej spódnicy, którą podwiewało przy bankomacie, zaoferowałem pomoc w trzymaniu spódnicy, Ku mojemu zdziwieniu zgodziła się, 🤭 Przypomniałem sobie o tym przy okazji kontroli zapięcia pończoch