Korepetycje... bez stanika

Korepetycje... bez stanikaWiem, że to nie było do końca fer z mojej strony...

Kiedy przychodził do mnie na korepetycje Mateusz, zawsze starałam się mieć na sobie coś kuszącego.
Chłopiec był niezwykle niesmiały, ale wpatrzony we mnie jak w obraz!

Wtedy, z pełną premedytacją, nie założyłam pod bluzkę biustonosza...
A bluzka, przyznajmy szczersze... była dość cienka. Cóż.

Wtedy dopiero się we mnie gapił. Na prawdę, trudno było mu skupić uwagę.
Ale co zrobić, że dawało mi to taką ekscytację to, że on prawie widzi mój biust...

Historyczka

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka, użyła 97 słów i 538 znaków, zaktualizowała 10 sie o 17:59.

3 komentarze

Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Załóż darmowe konto

  • Maxel

    Historia jest świetna, każdy z nas pisząc opowiadanie tutaj tworzy ja, ale na mniejsza skalę.

  • Historyczka

    @Maxel dzięki... na prawdę historia jest świetna? myślałam, że zwyczajna...

  • Maxel

    @Historyczka historia jako dziedzina nauki - uwielbiam. Historia korepetycji - pobudza wyobraźnię.

  • Janjerzy

    Ciekawe, czego podczas tych korepetycji się nauczył? Tak czy owak w życiu na pewno się bardziej to przydało niż historia

  • izabela

    Śliczna bluzeczka i zawartość bluzki niczego sobie ja mam małe więc często bez staniczka