Swaty. Marta i rolnik

Swaty. Marta i rolnik"Co to jest?! Handel żywym towarem?! Chce mnie wyswatać ze starym dziadem! Rolnikiem, który nawet nie skończył podstawówki. Mnie, kobietę wykształconą, elegancką… no i w końcu niebrzydką."
Ostatecznie doceniła dobre serce ciotki, przecież najprościej w świecie martwiła się o nią, już dawno uważała za starą pannę, a gdy tylko Marta przekroczyła trzydziestkę, uznała, że trzeba ją koniecznie ratować. Ze względu na szczere intencje, zgodziła się przyjść do cioci Jadzi na niedzielny obiad. Ponadto ciekawiło ją, jak przebiegnie spotkanie. Swaty.

Zaplanowała, przy okazji, swoistą gierkę. Od zawsze uwielbiała kokietować mężczyzn, prowokować ich ubiorem, a potem opierać się. Ofiarą miał się stać Zenon – rolnik, z którym próbowano ją wyswatać.

Ależ mu utrę nosa! Będę dla niego przemiła, wręcz będę się do niego wdzięczyć. Założę najbardziej seksowną minispódniczkę, bluzeczkę z takim dekoltem, żeby sobie pooglądał co trzeba. Niech się stary pryk na mnie napali… A potem figa!

Zenon przyszedł ubrany jak typowy wiejski kawaler: we wzorzysty sweter, siwą, wyświechtaną marynarkę oraz niedoczyszczone buty. Zarost był nawiedzany przez maszynkę do golenia, ale chaotycznie. Uzębienie wskazywało, że rzadko chadza do dentysty. W rękach miął kaszkiet i trzymał wytartą reklamówkę, z litrową butelką „swojaka”. Przygarbiony, wyraźnie nieśmiały, nie wiedział jak się zachować i co powiedzieć. Jąkał się.

Historyczka

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka, użyła 240 słów i 1523 znaków, zaktualizowała 18 paź 2020. Tagi: #rolnik #przemoc #doinacja #nauczycielka

9 komentarzy

Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Załóż darmowe konto

  • Margerita

    łapka w górę ja bym go nie chciała za męża

  • Historyczka

    @Margerita może Historyczka - Marta także nie... co nie przeszkadza jej oddać się uniesieniu...

  • Historyczka

    Dzięki za uwagi! Może to wobec tego rozbuduję...

  • fantasta

    Brakuje tego dreszczyku podniecenia w zdobywaniu, a tu od słowa do słowa i ni gruchy, ani pietruchy  od razu dwa palce w piździe. Za szybko od podrywu kokietowania do ruchania

  • Historyczka

    Jerzy... prosze o konkrety

  • Jerzy

    Fajnie napisane

  • Historyczka

    @Jerzy Co się Tobie w nim szczególnie spodobało?

  • Jerzy

    @Historyczka to jak prowadzisz fabułę brakuje mi trochę szczegółowych opisów intymnej interakcji

  • marek

    Świetne opowiadanie, jestem Twoim wielbicielem

  • Historyczka

    @marek dzięki! Miło mieć wielbicieli :)

  • marek

    @Historyczka  i wspaniale jest wielbić cudowne kobiety

  • dewon

    ja tam też wolę"prostego"faceta z krwi i kości niż jakiegoś zniewieściałego inteligenta

  • Historyczka

    @dewon dzięki! Taki atawizm też wywołuje dreszcze na plecach :)

  • violet

    Gdzieś już je czytałam... Bardzo dobre opowadanie. Łapa ode mnie :)  
    Pozdrawiam.

  • Historyczka

    @violet Dzięki! Pozdrawiam serdecznie :)

  • AnonimS

    Przynajmniej piszesz o tym co lubisz. O dziwo wiele panienek ( i nie tylko panienek :P ) marzy o tym żeby oddać sìę prostym ludziom, robotnikom czy chłopom.  Tp tyle komentarza na gorąco. Pozdrawiam Staszek

  • Historyczka

    @AnonimS A jak spodobał się Tobie ten tekst?
    Jest coś pierwotnego w takim oddaniu się...