Swaty. 26

Swaty. 26Próbowała przeszkadzać w rozpinaniu bluzki, ale robiła to zbyt słabo. Wkrótce oczom mężczyzny ukazał się biust opięty koronkowym stanikiem. Kobieta teatralnie osłoniła dłońmi piersi, co jeszcze bardziej rozjuszało agresora. Złapał za piersi przez materiał biustonosza i dzierżył je. Starał się wyczuć, jak są duże i jak jędrne. Był nimi zachwycony. Ściskał coraz mocniej. – Pani uczycielko, masz te bułeczki… wyrośnięte! Jak od foremki!
- Zenonie… zachowujesz się jak rozrabiaka… jak jakiś zbój… proszę nie gnieć mi tak piersi… - łajała go tonem, który jasno wskazywał, że wcale nie chce go skarcić, a bardziej pożalić się, jaka to jest biedna… jaka ciemiężona. „Ty mój rozbójniku! Podobają ci się moje „bułeczki”? „Od foremki”… piękne określenie. Chciałbyś pokosztować tych bułeczek, nieprawdaż?!” Tymczasem mężczyźnie już nie wystarczało obejmowanie piersi przez materiał, musiał uwolnić je ze stanika. Nagle brutalnie szarpnął miseczki w dół. Marta krzyknęła: – Nie! - Ale jej cycki już wylały się z biustonosza i zauroczony mężczyzna podziwiał je w pełnej krasie. Duże, takie jak lubił, spore brodawki.

Historyczka

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka, użyła 202 słów i 1220 znaków, zaktualizowała 27 sty o 16:02.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Załóż darmowe konto