Swaty. 24

Swaty. 24Marta starała się wsłuchać w niewyraźne głosy, dobiegające prawdopodobnie z jakiejś biesiady alkoholowej. Wyławiała poszczególne słowa, układające się w spójną całość.
– I jak ci idzie z panią nauczycielką? Zbajerowałeś już ją?
A to drań, pochwalił się kolegom randką ze mną!
– Złapałeś ją za to i owo?
– Nooo… złapałem.
Chamidła! Ciekawe co teraz będą rozpowiadali o mnie po wsi?
– No, daj jej tam do pieca! Daj jej popalić! Pamiętaj, żebyś nam poopowiadał jak ją wyobracasz.
Zenon czym prędzej odłożył telefon, nawet się nie rozłączając.
– Czyżby koledzy? – Marta zaciekawiła się. – Mówiłeś, że co takiego złapałeś?
„Co oni sobie wyobrażają?! Że „zbajerowanie” nauczycielki ma być takie łatwe? I… „wyobracanie”?!”
– Eeee… takie tam…
Marta była zaskoczona, że podnieca ją opowiadanie o niej innym mężczyznom.
– Zenonie, chyba nie pochwaliłeś się im, że złapałeś mnie za biust?!
Kobieta wstała, obciągnęła spódnicę i poprawiła bluzkę na piersiach.
– Ta sytuacja stanowczo zbyt daleko zaszła. To moja wina, na zbyt dużo ci pozwoliłam.
„To musi podziałać na niego, jak płachta na byka.”
Jednak nie było takiej siły, która powstrzymałaby Zenona. Myślał tylko o jednym: rzucić się na nią, mieć ją!
Marta widziała jego szalony wzrok. Jednocześnie bała się go i pragnęła. Podchodził ze zwierzęcością w oczach.

Historyczka

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka, użyła 256 słów i 1463 znaków, zaktualizowała 3 sty o 17:40.

1 komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Załóż darmowe konto

  • Fallen

    To taki społecznik....