Swaty 31

Swaty 31– Ale wąziuteńka ta jamka! Widno, nie wysłużona…
Dziewczynę ogromnie podniecały tego typu komentarze… Chciała ich słuchać, chciała prowokować rolnika do kolejnych…
- Przecież… mówiłam Zenonie… proszę… wycofaj rękę…
Wycofać? Jeszcze czego! No chyba, że tak…
Mężczyzna postanowił się podroczyć. Wysunął z niej palce, ale… tylko po to, żeby zanurzyć je ponownie. Tym razem śmielszym ruchem.
- Aaaachhh… - znów westchnęła nauczycielka.
Znów wycofał dłoń i znów wsunął. I znowu. Jakby symulował ruchy frykcyjne.
Marta przymykała oczy i zacisnęła zęby. Pojękiwała, jakby podczas normalnego stosunku. Ogarniała ją potężna żądza. Pożądała normalnego stosunku. Pożądała twardego, żylastego kutasa. Chłopskiego, wielkiego kutasa. Tylko jedna myśl kołatała się w jej głowie: „weź mnie!”. Chciała, żeby jej jęczenie sprowokowało mężczyznę.
I tak też się stało. Zenon też pożądał penetracji, ale już nie ręką. Zabrał ją. Na chwilę przyłożył do nosa, żeby poczuć zapach kobiety. Zaciągnął się mocno jak tabaką. Jakby po to, żeby pobudzić się do bardziej stanowczych działań. Stał się bardziej stanowczy.
– Teraz poczujesz co innego! Rozłóż nogi szeroko!
– Nie… Zenonie… Jestem dziewicą! – Marta liczyła, że kłamstwo bardziej podnieci mężczyznę,

Historyczka

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka, użyła 222 słów i 1379 znaków, zaktualizowała 10 lut o 18:26.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Załóż darmowe konto