Swaty 37

Swaty 37Po każdym pchnięciu Marta głęboko i głośno wzdychała. Demonstrowała jak bardzo to przeżywa, jak mocno czuje jego pchnięcia.
– Oooochhh! Aaaachhh!
Mężczyznę tak to pobudzało, że w każde uderzenie o dno cipki chciał włożyć całego siebie, chciał pokazać jak jest silny.
Kobieta dostała dokładnie to, czego chciała.
– Zenonie… Ależ ty się nade mną znęcasz… – Po każdym kolejnym pchnięciu pojękiwała. – Ach… ach…
Tak rytmicznie, jak jęczała, tak rolnik wykonywał swoją robotę. Dokładnie. Jakby młócił zboże cepem. Rytm podkreślało, poza jękami nauczycielki, skrzypienie starego łóżka.
– Aaaaa… aaaaa… aaaa…
– A należy się poznęcać nad nauczycielką! W szkole panie się nade mną znęcały, teraz ja dam popalić pani nauczycielce! – Mężczyźnie przypominały się słowa kolegów.
W tym momencie przyspieszył ruchy i uderzał jeszcze mocniej. Marta była w siódmym niebie. Chciała jęczeć, chciała go nadal prowokować.
– Aaaa! Aaaa! Zenonie… oj… dajesz mi popalić… Jak można tak traktować kobietę?
Zenon sapał, ale słowa dziewczyny rozogniały, chciał być bardziej brutalny, bardziej wulgarny.
„Należy się taką damulkę porządnie wyobracać!"

Historyczka

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka, użyła 210 słów i 1255 znaków, zaktualizowała 20 mar o 17:15.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Załóż darmowe konto