Swaty 40

Swaty 40– Zenku i co...? Zaliczyłeś mnie… Czuję się teraz taka zbrukana…
Ciekawe czy to moje biadolenie, sprawia mu taką samą przyjemność jak mnie? Ale niech czuje się zdobywcą i niech widzi jak się czuję skalana… ja… cnotliwe dziewczę…
Zenon uśmiechał się spode łba. Przepełniała go duma.
I dobrze! No, pozbawiłem cię wianeczka! Już nie jesteś cnotka. Jeno wydymka! – Zaśmiał się w duchu ze swojego niewypowiedzianego żartu Zenon i odparł zdawkowo lecz hardo.
- Ano zaliczyłem.  
Boże! Pomyśli teraz, że jestem łatwa!
– Zenonie, posiadłeś mnie zbyt szybko… co ty sobie teraz o mnie wyobrażasz? Uważasz zapewne, że oddałam się zbyt pochopnie?
– Jak tylko cię zobaczyłem, wiedziałem, że muszę cię wziąć. A jak pokazałaś, co masz pod spódniczką to już nic by mnie nie wstrzymało!
– No tak… to moja wina… nie powinnam tak się ubrać… mini… pończochy… Nie powinnam być tak uległa…
– Oj, cudnie się ubrałaś, taka wyaligantowana! Od razu żem pomyślał, że tą spódniczkę, to tylko do podciągnąć góry!
A tą damulkę wziąć pod siebie!
– No i podciągnąłeś… zresztą bardzo skutecznie. Mam tylko nadzieję, że nie będę miała pamiątki z tego wydarzenia… - załamywała ręce.
Zenon promieniał, mało nie pękł z dumy, gdy o tym pomyślał.
Ale to marzenie! Taka elegancka damula, paradująca po wsi z brzuchem… i to mojego dzieła!
- Pewnie do twarzy by ci było z brzuszkiem… - uśmiechnął się pod wąsem.
– Ojej! Co to byłby za wstyd, gdybyś zrobił ze mnie mamusię! Ja… porządna nauczycielka… panną z brzuchem. Ależ sąsiadki by plotkowały! I dopytywały się, kto mi to zrobił…
Zenon przymknął oczy. Odpłynął. Widział jak do izby w jego rodzinnym domu wchodzi Marta. Na ręku trzyma małego szkraba ssącego pierś, a jej spódniczki uczepiło się dwoje, niewiele starszych dzieci.
Z zadumania wyrwały go jakieś dziwne głosy… wydobywały się z telefonu. Słabo, ale można je było rozpoznać.
– Zenek wreszcie zamoczył! I to gdzie?!
– Odpieczętował gwinta tej uczycielce!
– A taka z niej cnotka-niewydymka… I już nie cnotka! Ha ha ha!
Martę przeszyły dreszcze. Obserwowała strwożona, jak Zenon rozłącza telefon.

Historyczka

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka, użyła 392 słów i 2275 znaków.

4 komentarze

Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Załóż darmowe konto

  • Fallen

    Jeszcze niespodziewany gość mógł zmienić bieg akcji. W klimatach sienkiewiczowsko - fredrowskich, tak drażniących erotycznie, nieśmiały tradycjonalista Zenon straciłby dziewictwo dopiero w noc poślubną, z NIĄ, jego dyskretna nauczycielką, rozgrzaną czekaniem, zaprawioną w bojach, branką po wielkim zwycięstwie. A teściowa podsłuchuje przez ścianę itd. - materiał na 10 odcinków. Był świetnym materiałem na faceta, jakiego Marta nigdy wcześniej nie spotkała i mógł wstrząsnąć jej światem.  
    Niby zamajaczyła mu jako matka jego dzieci ale kumple szybko znajdą kolejną "kandydatkę" i Marta będzie następną kreską gwoździem na Zenonowej stodole. Zresztą telefoniczni pomagierzy online nie szli w parze z hymnami pochwalnymi w wykonaniu ciotki.

  • Bobywolf

    Trochę to przypomina lekturę szkolną. Konopielka :)

  • Historyczka

    @Bobywolf Bardzo to zaszczytne dla mnie porównianie!

  • Bobywolf

    Czy nauczycielka będzie potrafiła przejść po drodze na wsi słysząc te szydercze komentarze mężczyzna którym Zenon się pochwalił że ..ja miał?

  • Bobywolf

    Myślę że wyzwolona nauczycielka z miasta zbyt szybko oddala się Zenonowi. Konserwatywny chłop chętnie ją zaliczył ale pewnie pomyslal że jest zbyt łatwa, puszczalska.  Może nawet po tym jak ją zaliczył zaczol nią gardzić? Za żonę wybierze sobie chuda, piegowata Iwonę że  wsi która nosi barchanowa bieliznę i ma małe cycki ale jest " nierusana" i..ma dużo hektarów.

  • Historyczka

    @Bobywolf Wspaniała puenta całości! - pieguska Iwona! Brawo!