Wielkanoc. Marta i strażacy. (Wersja ilustrowana) cz. 26

Wielkanoc. Marta i strażacy. (Wersja ilustrowana) cz. 26- Wstyd to by mi był, jakbym jej dobrze nie zmoczył! Co młody? Badasz tę kuciapkę?
Antek, pośpieszony przez druha, przesunął palcem po mokrej koronce stringów.
- Ano... przemoczone te majteczki na fest! - Wypowiadał, jakby z podziwem, gdy odważywszy się, suwał wzdłuż szparki po materiale.
Nawet nie wiedział, jak sporą przyjemność sprawiało to kobiecie.
- Ale jak mówiłem, że masz sprawdzać? Organoleptycznie! Pchaj tam jęzor!
Marta miło się zaskoczyła, gdy pod spódniczką pojawiła się głowa byłego ucznia. Poczuła jak nieśmiało i delikatnie jego język przesuwa się przez materiał po cipce.
- Achh... ach... - wzdychała.
- I co młody? Smakuje nauczycielksa psitka?
Antoś wstydliwie coś zabełgotał.
- No to teraz odsuń się! Moja kolej!
Kobieta znów protestowała, gdy pod jej spódnicą pojawiła się głowa, tym razem starego strażaka.
- E! Młody! Ty ją przez majtki lizałeś? Nawet dobrze nie zobaczyłeś jak wygląda pipka? To teraz przyglądaj się!
Szybkim ruchem odsunął stringi na bok.
Zażenowana nauczycielka nawet nie wiedziała jak zaprotestować. Jedynie szeptała:
- Nie... nie... - śledząc wzrok młodego, skierowany pod jej kieckę.
- Co się tak gapisz? Pewnie żeś pierwszy raz w życiu zobaczył babską kuciapkę? To teraz patrz...
Stary przejechał językiem nachalnie po całej długości szparki.
- Ach! - zakrzyknęła Marta. Fala ciepła przeszła jej całe ciało.
Miecio lizał zachłannie i szybko, jak kot pijący mleko.

Historyczka

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka, użyła 267 słów i 1508 znaków, zaktualizowała 15 kwi 2020.

1 komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Załóż darmowe konto

  • Historyczka

    Ech.... dwie głowy pod spódnicą... czy to nie za wiele???

  • enklawa25

    @Historyczka moja droga co dwie głowy to nie jedna