SUMMER LOVE - Family cz.2

SUMMER LOVE - Family cz.2     Następne dni po tym jak dowiedziałem się co wydarzyło się w UK, były dla mnie udręką. Nie mogłem zrozumieć jak to się stało, że nie zauważyłem jak moja córka dorosła. Byliśmy z Kasią  wręcz pewni tego, że ona wie co łączy nas z Johnem i Agą, nie dało się temu zaprzeczyć, gdyż Denis widział nas i posiadał film który mu przecież sam oddałem. Od dwóch dni moje myśli cały czas wędrowały ku moim relacją z córką, sam już nie wiedziałem czy to moja wyobraźnia, czy ona po prostu prowokowała mnie swoim zachowaniem kiedy Kaśki nie było w pobliżu.  Musiałem wstać,  dochodziła 10-ta, a dziś późnym wieczorem mieliśmy lot do Birmingham. Włożyłem dres, koszulkę i poszedłem do kuchni omijając spakowane walizki. W kuchni czuć było zapach parzonej kawy. Przy patelni stała moja córka,  uśmiechając się do mnie, miała na sobie obcisłą parę szortów i cienki t-shirt , który nie pozostawiał wątpliwości, czy ma na sobie stanik.  
- Dzień dobry, tatusiu - podeszła do mnie i pocałowała mnie w policzek  
- Cześć. Gdzie mama - zapytałem?
- Pojechała do sklepu coś jeszcze kupić, ale nie wiem co..
- A czego nam brakuje, jeszcze - westchnąłem  
- Robię śniadanie, chcesz jajecznicę..
- Proszę, kawy starczy dla mnie też??
- Oczywiście..

Robiłem wszystko aby nie patrzeć na jej biust, ale nie było to takie proste. Siedziałem i obserwowałem jej wysportowany tyłek, jedyne czego nie mogłem zobaczyć to czy ma na sobie majtki. Czy celowo ich nie założyła, czy po prostu ja widziałem ją w niewłaściwy sposób. Ustawiała wszystko na stoliku, masło, pieczywo i dżem. Obserwowałem ją przy kuchence kiedy mieszała jajecznicę. Jej sutki prawie wyskakiwały spod luźnej koszulki, próbowałem odepchnąć nieproszone myśli które stawały się coraz bardziej natrętne.
Usiadła naprzeciwko mnie, kładąc talerz z jajecznicą.
- Smacznego, mam nadzieję że będą ci smakować
- Wiesz, że zjem wszystko..

Podniosłem wzrok znad talerza i zobaczyłem jej dekolt, odsłonięte piersi wystające z bluzki, zwisały, jej brodawki sterczały. Musiałem się otrząsnąć i spróbować nie patrzeć na nią. Czułem jak krew napływała do mojego kutasa, a on rósł dość szybko. Modliłem się żeby tylko ona tego nie zauważyła.  Jedliśmy jajecznicę w milczeniu, a Zośka przeglądała coś w telefonie. Nagle wstała i niespodziewanie podeszła do mnie, opierając się o mnie. Położyła telefon na stole i pokazała mi w nim zdjęcia klifu w Hiszpanii.
- Musimy tam się wybrać...bardziej oznajmiła niż powiedziała
- OK. Zobaczymy co reszta powie na twoją propozycję
- Zgodzą się, jest tam pewna plaża..
- Naprawdę..
- Taka wiesz, podobna do tych w Chorwacji
- Jakich ??? Próbowałem wyczaić, o co jej chodzi..
- Wszystko zobaczysz, tylko musisz namówić resztę ekipy, by z nami pojechali..

Czułem jej zapach, ale to jej biust ocierający się o moje ramię powodował nieustający wzwód mojego kutasa. Cholera jasna, byłem jej ojcem, a myślałem o niej jak o kobiecie. Była stanowczo za blisko mnie, nagle usiadła na moim kolanie i dalej palcem jeździła po wyświetlaczu telefonu pokazując mi zdjęcia z miejscowości do której mamy się wybrać. Zaczęła wiercić się na moim kolanie, po czym przesunęła się na nim tak by było jej wygodnie. Spojrzała prosto w moje oczy, jej policzki pokryły się czerwonym rumieńcem, sutki  sterczały. Ona była podniecona, a teraz przesunęła swój tyłeczek wprost na mojego sterczącego kutasa. Z pewnością czuła go na swoim tyłku, ale nic nie powiedziała, tylko dalej zatopiła wzrok w swój telefon udając że czegoś szuka. Czy ona mnie testuję, zastanawiałem się. I tak wiedziałem że ona go czuje, moje ciało zdradzało mnie i ona o tym wiedziała. Co ona planowała, czy ona chciała mnie uwieść. Lekko uniosła swoje biodra, by znów mocniej je docisnąć do mojego podbrzusza. Zaschło mi w ustach, a serce waliło w piersi jak szalone. Chwyciłem mocno rękami krzesło na którym siedziałem opierając się pokusie by ją dotknąć. Tylko spokojnie, pomyślałem. Ona chce tylko mnie sprawdzić, czy posunę się dalej. Tego właśnie chciała, a ja po prostu pozwolę jej to zrealizować. Czy miałem przekroczyć kolejną linię, o której dobrze wiedziałem, że nie powinienem jej przekraczać. Z moich rozważań wyrwał mnie dzwięk otwieranych drzwi od mieszkania. Całe szczęście żona wróciła w samą porę. Zosia wolno ruszyła się z moich kolan, jeszcze mocniej eksponując swój zabójczy tyłeczek. Nie mogłem w to uwierzyć, to co się wydarzyło było jak marzenie, jednak to działo się naprawdę. Moja córka i ja obserwowaliśmy się nawzajem, żadne z nas nie odezwało się. A ona wyskoczyła z kuchni pomagając Kaśce z zakupami. Dla mnie było to niesamowite przeżycie, nie powinienem się tak czuć,  a jednak chodziłem podniecony do wieczora.  

Samolot miał 30 min. opóznienia, ale i tak podróż szybko minęła i na miejscu byliśmy przed 22-ą. Oczywiście z lotniska odebrał nas John, i jak to tradycja nakazuje, to Kaśka jechała z nim z przodu. Ja siedziałem z córką z tyłu, i oboje słuchaliśmy jak John adoruje moją żoną. Ciekawiło mnie czy nasza córka wie,o tym że jeszcze tej nocy John będzie kochał się z jej matką, a ja zrobię to samo z jej ciotką. Na nic były moje rozważania ponieważ ona pewnie będzie to samo robić z swoim chłopakiem Denisem. Na miejscu wszyscy domownicy czekali na nas w salonie, gdzie Aga zrobiła kolację. Siedzieliśmy rozmawiając o naszych planach na wakacyjny urlop. Dokładnie za cztery dni mieliśmy samolot, ale to był tylko jeden szczegół do rozmowy, gdyż okazało się że nasze plany jednak się zmieniły. Niestety John nie mógł płynąć statkiem tak jak planowaliśmy, gdyż za dwa dni miał do odbioru ważny projekt i musiał zostać. Więc Aga nie bacząc na nas zmieniła wszystkie rezerwacje i oznajmiła nam, że Ja i John zostajemy na miejscu i przylecimy do nich za cztery dni. To jednak nie był koniec niespodzianek jakie Aga przygotowała. Ponieważ mieliśmy lot na cztery osoby to postanowiła że nasze córki przylecą z nami, a przez te trzy dni co im zostały będą mogły pobuszować po sklepach. Najbardziej z takiego obrotu sprawy cieszyła się moja Zośka, ale uśmiech na twarzy Ani, też świadczył że jej się to podoba. Najbardziej zdziwioną minę na cały plan miał Denis i Adam, kiedy dowiedzieli się że jutro płyną w rejs z Agą i Kaśką.  Statek  wycieczkowy po czterech dniach będzie w Santander, gdzie mamy ich odebrać. Nie było wielkich dyskusji odnośnie planu Agi, gdyż i tak już nic nie można było zrobić. Chociaż było to dziwne uczucie wyczuwało się że każdy jest zadowolony z takiego obrotu sytuacji. Robiło się późno , dochodziła północ i Zosia z Denisem dziękując za kolację poszli do siebie, natomiast Ania z Adamem posprzątali ze stołu i w kuchni spakowali pozostałości po kolacji.
Wreszcie mogliśmy porozmawiać swobodniej .
- Skąd ta zmiana decyzji - spytała się Kaśka kiedy wszyscy razem usiedliśmy w salonie na dużej sofie
- A tak mi Ania marudziła, że musiałam się zgodzić
- Jak to....
- No coś mi się wydaję,  że dziewczyny to mają jakieś plany, tu na miejscu.
- Jakie plany ? - próbowała dociekać Kaśka
- O to, to trzeba spytać Johna, co on im obiecał kupić, jak już tu nas nie będzie.
W tym czasie kiedy my rozmawialiśmy John coś przełączał w telewizorze. Odwrócił sie do nas i powiedział:
- Czas wypróbować nową zabawkę ..

Rozsiadł się wygodnie na sofie i włączył plazmę. Na ekranie pojawił się kod dostępu, który John wpisał na pilocie. Nagle naszym oczom pokazał się pokój Denisa, a w nim nasza Zosia i jej chłopak. Stali na środku pokoju, nadzy całując się namiętnie, stęsknieni wielomiesięczną rozłąką. Ich rzeczy były porozrzucane po całym pokoju, dokoła nich. Spleceni w uścisku padli na łóżko, całując się zapamiętale. Zosia naprowadziła ręką kutasa Denisa do swojego rozgrzanego mokrego wnętrza. Denis wbił się natychmiast w jej mokrą cipkę, od razu do samego końca. Poruszał biodrami szybko i głęboko. Tęsknota i podniecenie, spowodowane długą rozłąką nie pozwoliło im zbyt długo czekać na spełnienie. Po kilku minutach dzikiego galopu wytrysnął w jej wnętrzu gorącą spermą. Ona szczytowała chwilę po nim, wijąc się pod nim.  
- Całe szczęście nie spóźnilismy się - powiedział John

Nikt nic nie mówił, ale każdy z nas był podniecony i czekał na ciąg dalszy. Denis jeszcze parę długich minut leżał na niej, całując się z nią, kiedy wstał złapał ją za rękę i oboje zapewne razem poszli do łazienki. Niestety tego już nie pokazała kamera. U nas w salonie też sytuacja zmieniła się, John usiadł obok Kasi, a Aga obok mnie.  
- To może jeszcze zobaczymy co porabia Ania, zanim pójdziemy do swoich sypialni - zapytał John, chociaż nie musiał nas pytać o zdanie
- A gdzie masz jeszcze te kamerki ukryte - odezwała się Kasia
- No jakby to ująć. W każdym pokoju - odpowiedział jej John
- A w łazience też - dopytywała dalej Kaśka
- Za wilgotno, żeby tam były, ale pokaże wam po kolei gdzie są, tak żebyście wiedzieli co się nagrywa

W czwórkę patrzyliśmy po kolei jak John przełącza obrazy,  pokazując nam różne miejsca w których były kamerki. Salon, kuchnia, taras, sypialnia  Agi, obrazy zmieniały się by znów wrócić do pokoju Denisa. Niestety nikogo tam nie było.  
- No cóż. Może pokaż nam co robi nasza córeczka - powiedziała Aga przytulając się do mnie jeszcze mocniej

Obraz zmienił się lecz było ciemno, jakby nikogo w nim nie było.  
- Ciemno u niej, może śpi - oznajmił John
- Sprawdź u Adama co się dzieje - nie dawała za wygraną Aga, jakby przeczuwała że zaraz zobaczymy coś ciekawego

Nie myliła się. Dosłownie przed obiektywem kamery stała Ania z Adamem który całował ją po szyi, jej ręce dociskały go do swojego ciała.  Na chwilę oderwała swoje dłonie od jego nagich pośladków, by jednym ruchem rozpiąć swój stanik ukazując nam swoje sprężyste piersi. Adam natychmiast zaczął je całować, a jej ciemne sutki nagle stały się jeszcze bardziej widoczne. Jej dłonie jakby dociskały jego głowę jeszcze mocniej do swojego ciała. Szkoda że nie mogliśmy ich słyszeć, zapewne ona musiała jęczeć. My również poddaliśmy się atmosferze wieczora i całowaliśmy się pieszcząc nasze ciała, nie mogąc zapewne uwierzyć w to co widzimy. Sytuacja w pokoju uległa zmianie, Ania położyła się na łóżku a Adam przyklęknął przed łóżkiem i wsunął dłonie pod jej pośladki, które on uniosła pozwalając zdjąć mu ostatnia przeszkodę. Czarne majteczki ustąpiły i ześlizgnęły się z jej pięknych nóg. Naszym oczom ukazała się pięknie wydepilowana cipka Ani, Adam zbliżył do niej swoje usta i złożył na niej pocałunek. Zanurzył się w niej, a ona zatoczyła nogami łuk obejmując jego głowę i dociskając ją do swojego skarbu. Byli spragnieni siebie, nie trwało to długo. Ania krzyknęła zapewne głośno, zacisnęła uda, wyginając ciało w łuk rozkoszy. Patrzyliśmy zafascynowani jak zwija się w rozkoszy, jak przez jej twarz przebiegają skurcze przyjemności.W końcu rozluźnia się, sięgając dłonią w kierunku kutasa Adama. A było po co, jego penis był chyba nawet większy od mojego, nie dało się tego stwierdzić, ale na pewno był duży.  Ania odwróciła się do niego plecami wypinając swój seksowny tyłek w jego kierunku, wystawał poza krawędz łóżka. Czekała tak na niego na czworaka, podszedł do niej opierając się o jej tyłeczek. Złapał ją za biodra i delikatnie wsunął się w jej oczekującą cipkę. Pochylił się do przodu tak by złapać ją za jedną z zwisających piersi, jej sutek momentalnie zrobił się twardy. O dziwo kochali się wolno, spokojnie, jakby rozkoszowali się tą chwilą, przedłużając swoją rozkosz. Przedłużali nadchodzące spełnienie, wspólnie szeptali sobie coś do siebie niestety nie mogliśmy wiedzieć co. W końcu Ania odwróciła głowę w jego kierunku, on pochylił się ku niej. Namiętnie wpił się w jej usta, kilka mocniejszych pchnięć bioder na które zapewne ona czekała. Oboje zastygli, drżeli na całym ciele uwięzieni w miłosnym uścisku, spełnieni położyli się obok siebie pieszcząc swoje ciała, a my już nie mogliśmy dłużej czekać. Poszliśmy do sypialni, ja z Agą a moja Kaśka z Johnem.


cdn....

ZAC

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka, użył 2419 słów i 12675 znaków, zaktualizował 23 kwi 2019.

2 komentarze

 
  • Krynio268

    Dawaj kolejną część