SUMMER LOVE - Family cz. 7

SUMMER LOVE - Family cz. 7     Tej samej nocy w domu Agi panowie postanowili zrobić grilla, a ponieważ nie było ich partnerek mogli sobie pozwolić na nieco więcej alkoholu. Plan niestety uległ modyfikacji. Ponieważ popołudniu kiedy razem z Zosią i Anią chcieli udać się do sklepu Triumph, spotkali na swej drodze Arona i Beth. To spotkanie zaowocowało imprezą przy grillu, oczywiście był tu alkohol. Dziewczyny piły prosecco, a panowie piwko. Wieczór zamienił się w noc ale towarzystwo świetnie się bawiło, do tego stopnia że nikt nie poszedł spać.  

- I jak Romek, podobał ci się grill - zapytał się John
- Niezłą maszynę kupiłeś, to co innego niż grillowanie na węglach. Ale smak za bardzo nie odbiega.
- No i dobrze. Piwko jeszcze wypijesz czy coś mocniejszego.
- Piwko dziś starczy.
- A rozumiem chcesz mieć jeszcze siły na noc?
- Niby na co. Nie rozumiem?
- No zobaczymy jak to się wszystko ułoży.
- Co ułoży. Mów lepiej i nie bajeruj jak masz to w zwyczaju
- Romek no co ty, tyle młodych dupeczek dookoła, a ty nie wiesz co robić. Tylko spójrz, jak Aron bajeruje twoją Zośkę.
- No właśnie widziałem i sam się zastanawiałem czy zaraz go Ania nie opierdzieli za to..
- No co ty, one są jak nasze żony. Wszystkim się dzielą...
- I kurwa ja mam ci w to uwierzyć?
- Nie masz wyjścia. Żeby później nie było, że ci nie mówiłem o tym..
- Znów fantazjujesz
- Ok. To teraz słuchaj..
- Mów, już umieram z ciekawości
- Musisz mi pomóc...
- Ja...
- Ty
- W czym pomóc
- No bo widzisz. Nie ma Adama i Denisa..
- Tyle to i ja wiem.. ale co z tego
- Widzisz Beth, niezła z niej suczka.
- Pewnie. A co ma to do rzeczy, i jak mam ci pomóc..
- Kiedy ty tu grillowałeś to my doszliśmy do porozumienia i kiedy wszyscy już pójdą grzecznie spać, to my wskakujemy do jacuzzi...
- No to pozamiatałeś.  
- Dlatego proszę cię o pomoc, mógłbyś iść spać wcześniej. A ja już się zajmę tą suczką..
- Ty łajdaku, chcesz ją wydymać?/ - nie kryłem zaskoczenia. Sam byłem ciekaw czy ona mu da. Ale znając Johna byłem prawie pewien że spróbuje ją przelecieć. Zresztą cały wieczór kręciła się obok niego, niczym niewyżyta suczka wokół swojego samca..
- Wydymam ją żebyś wiedział, sama powiedziała mi że nie ma się z kim zabawić. Bo chłopcy ją zostawili, a brat ma teraz inne zajęcie.
- Właśnie widzę. Ciekawi mnie tylko kiedy Anka się wkurzy na nią i Arona..
- Raczej to nie nastąpi. Bardziej bym obstawiał że to właśnie twoja Zosia i Aron znikną z tej imprezy jako pierwsi.
- Nie mówisz tego chyba na poważnie.
- No co ty Romek, głuchy jesteś i ślepy.
- No przecież wiesz że nie - sam już gubiłem się w tym jego tłumaczeniu
- Przecież Aron był pierwszym facetem który wydymał twoją córkę. Więc Ania pewnie nie będzie mieć tego za złe Zosi jak się zabawią, na twoim miejscu to bym się martwił z kim ty zostaniesz, bo zdaje się że z własną ręką,  
John zanosił się śmiechem, aż wszyscy zwrócili na nas uwagę..
-  Lepiej daj znać kiedy ma iść i już mnie nie będziesz musiał oglądać.. - odpowiedziałem jednocześnie przyglądając się Beth
- Nie unoś się tak, tylko spójrz jak cichaczem wychodzi Aron, bo twojej córki już od dobrych pięciu minut nie ma....

      Rzeczywiście sytuacja uległa zmianie, Aron i Zosia gdzieś wyszli. A ja jak ten baran podświadomie liczyłem że zaraz wrócą. Piwko skończyło mi się, spojrzałem na Johna który bajerował Beth, a ta patrzyła w niego jak w obrazek. Ile ona może mieć lat? Zastanawiałem się chociaż wyglądała na swoje 22. Mały nosek, wydatne usta, długie czarne proste włosy,  dosłownie tak samo uczesane jak u Ani. Wydatna pupa za którą wędrował mój wzrok, aż chciało się ją chwycić, do tego falujący biust. Mimo tego że Beth była lekko zaokrąglona, wyraźnie różniąca się od naszych córek, budziła w nas podniecenie. Wreszcie z zadumy oderwała mnie Ania, mówiąc:

- Wujek, pomożesz mi posprzątać
- Czemu nie. Piwko już mi się skończyło więc idę do ciebie.
- Na ciebie zawsze można liczyć, nie to co na innych
- Miło mi to słyszeć
- Już zmęczona jestem  
- Ja też. Pomogę ci i idę spać
- To jest nas dwoje - mówiąc to wyraźnie spojrzała mi prosto w oczy
- A gdzie jest twój chłoptaś
- Sama nie wiem  
- Nie pilnujesz go... drążyłem temat chcąc dowiedzieć się więcej
- Nie. Zresztą poszedł z Zosią. Więc ona go pilnuje. - mówiąc to uśmiechnęła się do mnie  

Nie mogłem uwierzyć, że to co gadał John jest prawdą. Ale co mi pozostało. Teraz patrzyłem jak Ania pakuje resztki jedzenia do lodówki. Widok miałem przedni, dziewczyna była wierną kopią swojej matki. Najbardziej fascynowało mnie to, że w wieku 17 lat ma piersi jak moja szwagrowa, tyłeczek też miała boski.  Wręcz nie mogłem oderwać od niej oczu, nie wiem czy to piwka tak na mnie podziałały i dlatego straciłem poczucie ostrożności.  

- Co tak wujek patrzy na mnie - nagle stojąc tuż przy mnie wypaliła
- A nic. Zapatrzyłem się - próbowałem wybrnąć z tej sytuacji
-  Chyba wiem na co??? - uśmiech nie schodził jej z buzi
- Wyrosłaś na piękną kobietę - brnąłem w to dalej nie wierząc że niczym małolat prawię jej komplementy
- Dziękuję. Ale robota nie jest jeszcze skończona. Ja idę pod prysznic, a wujek powkłada resztę naczyń do zmywarki - mówiąc to uśmiech nie schodził jej z buzi.

A ja mogłem tylko podziwiać jej tyłeczek kiedy wychodziła z kuchni. Otworzyłem kolejne piwko, pozbyłem się koszulki zostając tylko w spodenkach bo w całym domu było zadziwiająco gorąco ,wyłączyłem światło zostawiając sobie tylko ledowe podświetlenie kuchni. Wolno zabrałem się za pracę, nie wiem ile to mogło trwać, gdyż niektóre talerze były zaschnięte i musiałem je przemyć przed włożeniem do zmywarki. Kiedy skończyłem wyłączyłem światło i korytarzem chciałem pójść do swojego pokoju. Właśnie wtedy dostrzegłem  światło z podświetlanego jacuzzi. Podszedłem do oranżerii skąd był najlepszy wgląd w to co się dzieje na tarasie posesji.  

To co zobaczyłem nie mogło mnie zaskoczyć. Znając Johna mogłem domyśleć się tylko że jego plan będzie musiał być zrealizowany. Beth siedziała mu na kolanach, jego głowa była zanurzona w jej piersiach, lizał jej nagie sutki pomagając sobie dłońmi. Ściskał je i dalej ssał, głowa dziewczyny była odchylona do tyłu tak by jeszcze bardziej wyeksponować piersi dla niego. Zaczęli się całować, ona gładziła jego włosy, a ona dłońmi zapewne pod wodą miętosił jej pośladki. Ich języki spotykały się w namiętnych pocałunkach, jej biodra kołysały się.  A ja zastanawiałem się czy ona jest nabita na jego kutasa. Na potwierdzenie moich przypuszczeń Beth unosiła się i opadała, teraz to ja żałowałem że tak późno tu dotarłem. Ciekawiło mnie jak długo są już ze sobą, ich seks nie trwał już długo. Beth wtuliła się w niego jakby przeżywała swoją rozkosz, a John w tym czasie z grymasem na twarzy zapewne również doszedł. Siedzieli tak wtuleni w siebie, gdy do mojego ucha szeptem dotarł głos ANI:

- Ładnie tak podglądać ?? - zapytała,  

A ja podskoczyłem jakby nie wiem co się stało..

- Cicho, wujek... Bo ich wystraszysz. A tak będziemy mogli zobaczyć co oni tam wyprawiają.
  
Znów zaskoczony stałem jak wryty, kiedy Ania to do mnie mówiła

- Przesuń się lepiej - powiedziała i stanęła tuż przede mną  

Miejsca nie było dużo. Więc żeby coś widzieć musiałem stać tuż za nią. Teraz dostrzegłem w jaką piżamę ubrała się Ania. Luźna haleczka była z cieniutkiej siateczki która pokazywała dosłownie wszystko co było pod nią, stringi odsłaniały dwie półkule okrągłych pośladków. Mimo tego że mój kutas już dawno stał jak maszt statku, to teraz wręcz rozrywał moje spodenki prosząc o uwolnienie. Ania nie ułatwiała mi zadania, wypinając pupę idealnie trafiła na mojego twardego kutasa. Odwróciła swoją głowę, jej uśmiechnięta twarz mówiła wszystko, widziałem w jej oczach pożądanie i ciekawość. Zapewne zastanawiała się czy będę miał na tyle odwagi by się z nią zabawić, ale ona przecież nie mogła wiedzieć że razem z Johnem marzyliśmy o tym samym. Przełamując ostatnie tabu w naszej rodzinnie, w końcu będziemy mogli poczuć się swobodnie podczas naszego urlopu. Chyba postanowiła ułatwić mi podjęcie decyzji, a może utrudnić. Patrzyłem co robi, a ona pochylona do przodu pozbyła się swoich majteczek, które teraz leżały obok jej stóp. Oparła dłonie o parapet i spojrzała przez okno  w kierunku tarasu. Nie pozostawiła mi wyboru, żebym mógł coś dostrzec musiałem podejść do niej od tyłu. Oparłem się o jej tyłek próbując ukryć swojego sterczącego kutasa. Ania odwróciła się:

- Czy to tak ładnie. Ja tu stoję bez majtek a wujek co.  

Znów ta małolata zawstydziła mnie, poczułem ukłucie. Skoro tak chce, to to dostanie. Nie było wyjścia, mogłem przecież wyjść i pójść spać. Ale czy bym usnął, wątpię. Spuściłem spodenki, kutas wyskoczył z nich bujając się na boki. Nie było odwrotu. Wolno podszedłem do niej, lekko uniosłem jej haleczkę i zająłem odpowiednią pozycję.

- Tak zdecydowanie lepiej - odezwała się po chwili ANIA, czując mojego penisa pomiędzy udami

Cała ta sytuacja była wystarczająco podniecająca, czułem jak serce wali mi jak oszalałe. Ania wierciła tyłeczkiem jakby szukając odpowiedniej pozycji dla nas. Ja stałem nic nie robiąc, oddając jej całkowicie inicjatywę. W końcu mój kutas trafił tam gdzie chciała, dosłownie szorował wzdłuż jej warg sromowych. Czułem jak mój  czubek kutasa jeździ w górę i dół rozszerzając je i rozprowadzając śluz jaki się z niej wydostaje. Już było mi wszystko jedno, podniecenie zwyciężyło liczyło się teraz tylko jej zadowolenie.
Za oknem sytuacja była całkowicie inna, John siedział na skraju jacuzzi, a pochylona Beth ręką masturbowała go patrząc prosto w jego oczy. Kiedy już kutas Johna odzyskał swoje walory odwróciła się do niego i wypięła tyłek. Szwagier nie zwlekał, wbił się w nią całym kutasem. Systematycznie wchodził w nią i wychodził, nie spieszył się. Widok drugiej pary podziałał też na Anię która teraz już jeździła na mojej pale, czułem że mogę za chwilę pójść o krok dalej. Złapałem ją za tyłeczek zwalniając jej ruchy, za oknem John posuwał dalej Beth w tym samym tempie. Nagle Ania oswobodziła się z moich rąk, klęknęła. Podniosła głowę do góry i złapała za mojego kutasa. Ssała go jak jakaś rasowa dziwka, skąd tak młoda dziewczyna może wiedzieć jak to robić.  
Orgazm przyszedł momentalnie, nawet nie zdążyłem jej ostrzec. Nic to by i tak nie zmieniło, spuszczałem się wręcz nie wierząc, że tyle tego mam.  Sperma trafiała w jej usta, po czym spływała po brodzie wprost na jej sterczące piersi. Jej dłoń cały czas ściskała go i masturbowała, pozbywając się resztek nasienia z moich jąder. Kiedy doszedłem do siebie spojrzałem w dół na jej twarz umazaną w spermie, widok ten podziałał na mnie. Czułem że muszę się jej odwdzięczyć.  
  
Podniosłem ją z podłogi. Położyłem na sofie, rozchyliłem nogi. Położyłem ręce na piersiach i zacząłem je masować. Jakież one były sprężyste, twarde. Sutki sterczały niczym antenki, drażniłem je. Ania rozłożyła się jeszcze bardziej na sofie. W końcu i ja nie wytrzymałem, pocałowałem jej kwiatuszek, i językiem zacząłem ją drażnić. Wiła się niczym kotka w rui, aż doszła głośno dysząc i przyciskając moją głowę do swojego łona. Podniosłem się, przejechałem kutasem po jej cipce i nabrzmiałej łechtaczce zbierając soki. Popatrzyłem w jej ciemne oczy i jednym pchnięciem wbiłem się w nią cały, oplotła mnie momentalnie nogami. Wolno wchodziłem w nią coraz głębiej i głębiej, z jej ust dobiegał jęk, za każdym razem gdy moje jądra uderzały o jej wargi sromowe. Zwolniłem nasze zbliżenie chcąc rozkoszować się jej ciasną cipeczką, całowaliśmy się kiedy do naszych uszu dobiegł dzwięk przesuwanych drzwi od tarasu. Usłyszeliśmy śmiechy Johna i Beth, całowali się w kuchni. A my złączeni czekaliśmy na dalszy rozwój sytuacji, po chwili para którą podziwialiśmy za oknem poszła na górę.

- Idziemy do mojego pokoju - wyszeptała mi do ucha Ania

Idąc za nią doszły do moich uszu dzwięki z pokoju Zosi, jednoznacznie świadczące o tym co ona robi z Aronem. Nie dane mi było dokonanie wyboru, leżałem na łóżku, a na moim kutasie jeździła Ania. Niczym amazonka ujezdzala mnie aż do spełnienia swojego i mojego. Leżeliśmy nadzy na jej łóżku, pieszcząc się i całując. Nie mogłem się nadziwić że mój kutas znów stoi, złapałem ją za biodra i ustawiłem w pozycji na czworaka. Chwyciłem ją mocno za biodra i wdarłem się w jej ciasną pochwę trzema mocnymi pchnięciami. Głowa siostrzenicy opadła na poduszki, patrzyłem na jej okrągły tyłeczek czując jak płoną mi jądra. Lekki ból sprawiał mi nieopisaną przyjemność. Poruszałem się teraz w jednym rytmie, moje palce zostawiały czerwone ślady na jej pośladkach. Ania doszła pierwsza. Jęk, który z siebie wydała, przeszedł w ochrypły krzyk rozkoszy. Jej twarz była cała czerwona, a rumieniec na szyi przybrał różowy kolor.  Wdarłem się jeszcze kilka razy w jej ciasne wnętrze i również ogarnął mną orgazm. Ania drżała cały czas, uwięziona pod moim ciężarem. Przytuleni do siebie nawet nie wiem kiedy zmorzył nas sen...    


cdn...

ZAC

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka, użył 2701 słów i 13724 znaków, zaktualizował 24 lip 2019.

4 komentarze

 
  • Krynio268

    Zajebiste

  • IwciaR91

    cudowne :*

  • Misiek82

    Zarąbiste... ;p

  • Gazda

    Mniam, mniam. Proszę o jeszcze :sex2: