SUMMER LOVE cz. 6

SUMMER LOVE cz. 6Znów czułem się jak skończony kretyn, płynęliśmy kajakami wzdłuż koryta Brdy, a ja pełniłem oczywiście rolę przewodnika. Po pięciu miesiącach spotkaliśmy się z Agą i Johnem w ośrodku w borach tucholskich, nie było by w tym nic specjalnego gdyby nie fakt, że tym razem był to zjazd rodzinny. Nie dość, że były tu z nami dzieciaki, to jeszcze teściowie postanowili nam towarzyszyć, gdyż chcieli zobaczyć to piękne miejsce o którym tak wiele słyszeli. Teraz pomieszani w pary płynęliśmy i podziwialiśmy widoki, niestety na nasze seksualne igraszki nie mogliśmy liczyć. Kiedy już nadarzała się okazja do czegoś więcej, zawsze stawał, nam ktoś na drodze. Owszem spaliśmy znów na strychu, w tych samych pokojach, a nasze dzieciaki i dziadki w wynajętym domku, lecz ku naszemu nieszczęściu internet był dostępny tylko w naszym budynku, a przy zmiennej pogodzie majowej dzieciaki przesiadywały wieczory u nas, a my z teściem walczyliśmy, raz przy piwku, raz przy wódeczce. Całe szczęście razem z Kasią nocami nadrabialiśmy zaległości, zapewne nasi sąsiedzi robili to samo. Pięć dni minęło bardzo szybko, od gospodarzy dowiedzieliśmy się że 3maja odbywa się piknik i każdy może pójść zabawić się przy muzyce na żywo.  
Tego dnia w porównaniu do innych wyszło słońce i zrobiło się naprawdę ciepło, do południa siedzieliśmy na pomoście korzystając z słońca. Zosia, Ania i Adam bawili się razem, natomiast Denis siedział z nami. Był już nastolatkiem i widać było jak szybko dojrzewa, John śmiał się z niego kiedy zaproponował naszym panią wysmarowanie olejkiem pleców. Dziewczyny pozwoliły mu oczywiście na to, a kiedy skończył długo leżał na brzuchu, John oczywiście miał i na to wytłumaczenie mówiąc do mnie:
- Pewnie mu kutas stoi, że tak leży..
- Młodość ma swoje prawa, odpowiedziałem mu
- Wiesz co Romek, ten gówniarz to ma jakąś obsesję na punkcie Agi. Już nie raz go przyłapała jak ją podgląda.
- Naprawdę? Byłem zdziwiony tym co słyszę...
- Ile on ma lat, , , , 15
- No w tym roku już 16, poprawił mnie John
- Teraz wszyscy szybciej dojrzewają.
- Masz rację, zanim się obejrzymy nasze dzieci będą już dorosłe...
- Jeszcze trochę to potrwa, patrzyłem teraz jak Denis gapi się na leżącą Kasię i Agę
- Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło..dodałem
- Masz rację, Aga przez to go wykorzystuje.
- Co masz na myśli, zapytałem
- Wiesz nieraz w domu ubiera się tak, żeby młody mógł się napatrzeć do woli, paraduje w bieliźnie lub w króciutkich koszulkach ledwo zakrywających jej pośladki
- I co wtedy, podnieca ją to???
- Trochę tak, ale dzięki temu Denis je jej z ręki. Co ona powie to on zrobi, uwierzysz że on nawet kible szoruje w domu. Robi dosłownie wszystko, a kiedy nie wie jak coś zrobić przychodzi do mnie. Same plusy, bo i ja mam mniej pracy w domu.
-No tak niewolnik doby, ale nie bpoicie się że on będzie chciał coś więcej.
- W tym jest problem, bo mnie to podnieca jak on się na nią napala, nawet bym mu ją oddał. Tak jako dobry ojciec, ale Aga nie chce o tym słyszeć, chyba musiała by się przełamać z kimś innym...
John w tym momencie popatrzył na mnie, wiedziałem o czym myśli. Wiedziałem że myśli o nas, moje wcześniejsze przypuszczenia potwierdzały się. Oni prowadzili z nami swego rodzaju grę mającą na celu uwiedzenie nas. Jeśli my zgodzimy się na to, nic nie będzie stało już na przeszkodzie do dalszych ich eksperymentów. Sama myśl o tym podnieciła mnie, nie mówiąc nic o naszej Kasi resztę popołudnia spędziłem rozmyślając o rozmowie z Johnem. Późnym popołudniem teściu zawiózł nas na festyn, oddalony 3km od naszego ośrodka. Ustaliliśmy, że wrócimy sami pieszo polną drogą a jeśli zbłądzimy to damy znać. Festyn rzeczywiście był wiejski, kapela disco polo i tłum ludzi tańczących na boisku piłkarskim. Najzabawniejsze były ceny, piwko 4zl, kiełbasa 3zł, chleb złotówkę. Można było nażreć się i ochlać do syta, tak powiedział nam jeden ze sprzedawców. Siedzieliśmy w jednej z ław pijąc piwko i zajadając kiełbaski, zapadał zmrok. Kaśka złapała za rękę Johna i poszli razem potańczyć, zostawiajac mnie z Agą. Nie mogłem powstrzymać się od patrzenia na nią, jej rude włosy i uśmiechnięta twarz przykuwała nie jedno spojrzenie. Na sobie miał mocno wycięte jeansowe szorty, białą obcisłą koszulkę na ramiączkach na która założyła kamizelkę jeansową. Mimo swych 32lat w tym ubraniu wyglądała na 25lat, białe adidasy dopełniały całość, dopiliśmy piwo i razem poszliśmy poszukac naszych tancerzy. Kiedy ich zobaczyłem, moje serce nagle przyspieszyło. Tańczyli przytuleni do siebie, ręce Johna spoczywały na pupie mojej Kasi, lekko ściskały ją, coś szeptał jej do ucha. Patrzyłem na to i nie mogłem uwierzyć w to co się tu dzieje, widziałem jak jego usta całują teraz jej szyję i znów coś do niej mówi. Nagle z tego osłupienia wyrwała mnie Aga, mówiąc:
- Zostawmy ich, niech sobie tańczą. Chce jeszcze piwa...
Złapała mnie za rękę i poszliśmy usiąść na ławce, tym razem już nie usiadła obok mnie. Usadowiła się na moich kolanach, patrzyliśmy sobie w oczy popijając piwko. Czułem jak wzbiera we mnie podniecenie, gładziłem ją po nodze. Powoli masowałem jej wewnętrzną strone uda, napięcie jakie nam towarzyszyło musiało znaleźć ujście. Nasze usta połączyły się w namiętnym pocałunku, nasze języki walczyły, a ja ściskałem jej pupę zachłannie ugniatając jej pośladki. Z namiętnego uścisku wyrwał nas głos Kasi:
- John, chodz tu.... Znalazłam ich....
- No ładnie nasi partnerzy się tu zabawiają bez nas...odparł John
- Właśnie, tak bez naszej zgody, wturowała mu Kasia
- A czy wy tańcząc tam pytaliście nas o zgodę, na obmacywanie się....
- Macanki w tańcu są dozwolone moja siostrzyczko, odparła Kasia
- Ok. To może mam dla was propozycję, odpowiedziała Aga
- Jaką, spytała moja żonka
- Wy się macajcie, a ja z Romkiem bedziemy kontynuować to co zaczeliśmy
- No wiesz. Mam inny pomysł...
Aż zaniemówiłem słuchajac co ma do powiedzenia moja Kasia. John też nic nie mówił tylko spijał piwko które mu kupiliśmy. Już sam nie byłem pewien kto prowadzi tu grą z nami, może to tylko ja nie jestem w nic wtajemniczony. Aga dalej siedziała na moich kolanach, jej ręka wędrowała po moich plecach, słuchaliśmy co Kasia ma do powiedzenia.
- Skoro tak świetnie się razem bawimy, to znaczy ja z Johnem, a ty z moim mężem to może tak w ramach eksperymentu zamienimy się na dzisiejszą imprezę mężczyznami. Co ty na to siostrzyczko??/
- Ok. Nie ma sprawy odpowiedziała Aga
Mnie nawet nikt nie spytał o zdanie, popatrzyłem jak John znów porywa moją żonę na parkiet. Aga też zbyt długo nie czekała na zaproszenie, usiadła wygodnie na mnie okraczając mnie nogami, całowaliśmy się bez skrępowania, lizałem jej szyję, sciskałem jej pupę. Byliśmy na siebie napaleni, oboje wiedzieliśmy że musimy to przerwać bo zaraz znikniemy gdzieś w pobliskich krzakach. Wstaliśmy i poszliśmy poszukać jeszcze raz naszych małżonków, tańczyli, tym razem Kasia była odwrócona do niego plecami. Jej wypięty tyłeczek był wpasowany w jego biodrach, jego wielkie dłonie dociskały ją do jego krocza. Niezle sobie poczynali, poruszali się w rytm muzyki, obcisła miniówka z laikry była lekko podwinięta jeszcze bardziej podkreślając piękne długie nogi mojej żonki. Kiedy nas dostrzegli zaczeli się śmiać, pózniej razem już bawiliśmy się aż do końca imprezy. Kilka razy wymienialiśmy się partnerami, ale zawsze wracałem do Agi a Kasia do Johna. W tańcu też pozwalaliśmy sobie na coraz więcej, a kiedy DJ zaprosił wszystkich na pokaz sztucznych ogni poszliśmy tam nie zamieniajac się partnerkami. Ku mojemu zdziwieniu układ ten pozostał do samego ośrodka, droga pozwoliła nam trochę ochłonąć. Całe szczeście było jeszcze piwko, pojego wypiciu najpierw John, a pózniej ja poszliśmy pod prysznic. Wieczór dobiegł końca, staliśmy tak z Johnem na schodach patrząc na gwiazdy. Nasze żonki razem poszły pod prysznic, nie było w tym nic nadzwyczajnego już wcześniej tak robiły.
- Masz cudowna kobietę Romek...
- Ty też nie masz czego się wstydzić, odpowiedziałem Johnowi
- Wiem, ale twoja jest taka, no wiesz...
- Inna, wiem. Nic na to nie poradzę
- Masz na nią ochotę, ....
- Na kogo??/ Zapytałem, wiedząc jaka będzie odpowiedz
- Na Agę, oczywiście. Jeśli byście się zgodzili.
- Na co, ?? przeciągałem to co i tak było nieuniknione.
- Widzisz. Widzę że masz na nią taką samą chęć, jak ja na twoją Kasię, ale to one muszą zdecydować czy tego chcą...
W oddali usłyszeliśmy jak wychodzą z łazienki, całe szczeście pomyślałem. Nasza rozmowa zbaczała w niebezpieczne strefy, lepiej nie było jej kontynuować. Chociaż z drugiej strony wiedziałem czego on pragnie i wiedziałem czego ja chcę. Po zachowaniu Agi mogłem się domyśleć, że ona też poszła by na ten układ. Co do Kasi byłem wręcz przekonany, że jeśli wszyscy się zgodzą to ona też. Pora wracać do rzeczywistości, piwo wypite pora iść spać, pomyślałem, i za Johnem wchodząc po schodach udaliśmy się do naszych pokoi. Wchodząc do korytarza poczułem jak mój kutas twardnieje na widok jaki ukazał się naszym oczom. Stały tam nasze żonki ubrane w seksowną bieliznę, czekały na nas. Kasia miała na sobie biały komplet, dokładnie ten sam który miała ubrany podczas walentynkowej kolacji ze mną. Był to prezent jaki kupił jej John podczas pobytu w UK. Teraz mogłem podziwiac co wybrał John dla Agi, a był to taki sam stój jaki miała na sobie moja żonka, z tym że był koloru czarnego. Nikt nic nie mówił, dziewczyny uśmiechały się do nas. Obie miały wysokie szpilki na nogach. Jakby na jakiś niewidoczny sygnał podeszły do nas. Dopiero teraz dotarło do mnie to co nastąpiło chwilę wcześniej, bez słowa Aga złapała mnie za rękę i zaprowadziła do swojego pokoju, to samo moja Kasia zrobiła z Johnem. Siedziałem i patrzyłam jak stoi tuz przy mnie, patrzy mi w oczy i mówi;
- Mamy pięć minut żeby się rozmyśleć, ty i ja. Oni też, jeśli któreś z nas się wycofa, reszta musi uszanować jego wolę.  
Staliśmy i patrzyliśmy sobie w oczy. Minuty mijały, nikt nic nie robił. Nikt nie przerwał naszych pocałunków, po 5minutach sygnał w telefonie Agi dał nam znać o upłynięciu czasu. Aga odróciła się i poszła zamknąć drzwi na klucz, patrzyłem jak jej pośladki kołyszą się w rytm jej kroków. Obserwowałem jak podchodzi do mnie, jak siada na moich kolanach. Nasze usta znów się spotkały, nasze dłonie pospiesznie pozbywały się naszych rzeczy. Całowałem jej szyję, lizałem jej biust, moje ręce powędrowały na jej rozkoszne pośladki, podniosłem ją, położyłem na łóżku. Całujac schodziłem wzdłuż jej ciała, chcąc zatopic swój język w jej najcenniejszym skarbie. Aga ułatwiając mi dostep rozłożyła szerzej nogi, stringi jakie miała na sobie zerwałem jednym gwałtownym ruchem, zatrzaski puściły a moim oczom ukazała się starannie wydepilowana cipka ociekająca sokami. Już pierwsze liznięcie uswiadomiło mi jak mocno jest podniecona. Kilka ruchów mojego języka dookoła jej łechtaczki i ciałem szwagrowej wstrząsnął pierwszy orgazm. Byłem napalony jak nigdy, położyłem się na niej, wiele mi nie trzeba było. Kilka głębokich pchnięć w jej cipce i spuściłem się sam nie wierząc, że tak szybko skończyłem. Po chwili jednak doszedłem do siebie, patrzyłem na nią. Pewnie sama dziwiła się, że to już koniec. Była jednak w wielkim błędzie. Nigdy nie miałem oporu przed spermą i kiedy drugi raz pieściłem jej cipkę, ona nie mogła w to uwierzyć. Po chwili poddała się i już bezwstydnie jęczała na cały pokój, poddając się moim pieszczotą. Podniosłem jej nogi na swoje ramiona i z impetem natarłem na jej wilgotną cipkę, tego się nie spodziewała. Mój kutas był dłuższy od Johna, docierał w miejsca w które jego gruba pała nie miała szans dotrzeć. Mocno trzymając jej uda wchodziłem w nią aż po jaja, które z głośnym mlaskiem odbijały się od nabrzmiałych warg sromowych. Grymas twarzy szwagrowej mógł świadczyć tylko o tym jak jest jej dobrze, jej policzki przybierały coraz bardziej czerwony kolor. Z trudem łapała kolejny oddech, jej jęki przeszły już w charczenie. Zwolniłem chcąc dać jej chwilę na dojście do siebie, leżąc na niej ssałem jej twarde brodawki lekko gryząc je. Patrzyłem na nią czekając aż ona spojrzy na mnie. Uniosła powieki ;
- Pokaż mi ten twój piękny tyłeczek, powiedziałem do niej widząc jak patrzy na mnie.
Aga natychmiast spełniła moje polecenie. Zajeła miejsce na środku łóżka, oparta na łokciach i kolanach, wypieła tyłeczek w moja stronę. Pochyliła głowę opierając ja o poduszkę. Zamknęła oczy, starajac się zwalczyć w sobie palącą niecierpliwość. Klecząc za nia bawiłem się swoim kutasem, pocierałem nim o jej posladki i nabrzmiałe wargi sromowe. Jedyne co mogła poczuć to jak mój twardy kutas zagłębia się w niej, jak wciska się głęboko aż do końca jej pochwy, jak dochodzi do samego końca. Tkwiąc w niej złapałem ją za rude włosy i pociągnełem ku sobie, Aga jak w transie liże moje palce które wkładam jej do ust. Moje pchnięcia były teraz zdecydowane, głębsze, zadawane z większą stanowczością. Przytrzymując jej włosy, nie pozwalam się jej pochylić. Jej biust drżał i kołysał się przy każdym ruchu, jej sutki były nabrzmiałe a ona dodatkowo trzymała jedna rekę na piersi. Przyspieszyłem swoje ruchy czując jak cipka Agi zaciska się miarowo na moim penisie, jak spływają po jej udach nasze soki. Pochyliłem się nad nią całując jej plecy, wyszeptałem:
- Dobrze ci....
- Taaaaaaakkkkkkkkkkk, z jej ust wydobył się urywany głos rozkoszy
Dla Agi było tego za wiele, zatracała się doznaniach. Obruciła głowę w moja stronę, wpiła się w moje usta. Mój kutas rozpychał się w jej wnętrzu dostosowujac do danej pozycji, kolejna fala ekstazy nadchodziła szybko. W tej chwili liczył się tylko orgazm który przechodził przez ciało Agi, drżała cała, a jej cipka zaciskała się na moim kutasie który zalewał jej wnętrze spermą. Leżeliśmy wtuleni w siebie, odpoczywając.
- Muszę do łazienki, powiedziała
- Ja też
- To chodz
Kiedy wyszliśmy z pokoju do naszych uszu dobiegły odgłosy z pokoju obok, miarowe skrzypienie łóżka i dość głośne jęki mojej żony. Popatrzyliśmy na siebie, ale doskonale wiedzieliśmy że ta noc jeszcze się nie skończyła......


cdn.....

ZAC

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka, użył 2851 słów i 14913 znaków, zaktualizował 25 paź 2016.

1 komentarz

 
  • Suczka69

    Cudowne opowiadanie. Z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy  <3