SUMMER LOVE - Kids cz. 7

SUMMER LOVE - Kids cz. 7Leżeliśmy na łóżku ciężko oddychając, wolno docierało do mnie co zrobiłam. Dopiero teraz zaczęłam odczuwać ból w całym podbrzuszu, lekko narastał, ale i tak to nie było coś strasznego. Leniwie odwróciłam się w stronę Arona, który leżał teraz na plecach. Rozłożony na całym prawie łóżku, dłonią pogładziłam jego klatkę piersiową wilgotną od potu. Uśmiechnął się, lecz jego oczy były zamknięte jakby zapadał w sen. Mój wzrok skierował się na jego męskość, prezerwatywa była cała w mojej krwi. Aron już miarowo oddychał, ucinając sobie drzemkę, ja w tym czasie wstałam, poszukałam ręcznik i poszłam do łazienki. Niestety ktoś tam był, dwie osoby rozmawiały ze sobą w środku. No to klops, pomyślałam, ale ciekawość wzięła górę. Wycofałam się i z głębi swojego pokoju obserwowałam kto wyjdzie z łazienki, nie zdziwiła bym się gdyby to była Ania i Denis, ale chciała bym sama siebie zobaczyć, kiedy z łazienki wyszedł Adam i Beth. Przecież on jest o rok młodszy od nas, a ona przecież jest dziewczyną Denisa.
      Co się kurwa w tym domu wyprawia myślałam gorączkowo. Pierwszy raz widziałam na własne oczy jak mój ojciec kocha się z ciotką, a teraz reszta jakby brała z nich przykład i robiła to samo. Sama też nie byłam lepsza, najpierw chciałam kochać się z Denisem, by pózniej stracić dziewictwo z jego kolegą. Woda obmywała mnie zmywając ze mnie wszystko, sprawiała że czułam się czysta, chociaż ból pomiędzy nogami przybrał na sile. Wróciłam do pokoju i położyłam się obok mojego kochanka, nie pamiętam kiedy zasnęłam. Obudziła mnie Ania;
- Wstawaj śpiochu już południe jest
- Jezu ale spałam,  
- No widzę, chyba Aron cię wczoraj wymęczył
- Gdzie on jest
- Sama nie wiem, ale musimy coś zjeść i jechać do miasta na zakupy
- Nie wiem czy dam radę, boli mnie że hej
- Dziś tak będzie, jutro będzie lepiej, zobaczysz. Zaraz dam ci coś co pomoże i złagodzi ból, najważniejsze że już masz to za sobą.  
- Właśnie. Nawet powiem ci że było przyjemnie, a myślę że może być tylko lepiej.
- Ojciec powiedział mi że będą na nas czekać u chińczyka o 13tej, więc ruszaj tyłek i jedziemy.  
     Przez cały czas kiedy trwał obiad nie mogłam spojrzeć matce w oczy, bałam się że domyśli się co zaszło, znała mnie lepiej niż ja siebie. Jedzenie było fantastyczne, a tabletka którą dostałam od Ani pomogła zapomnieć, o bólu jaki mi towarzyszył. Jednak każdy może być zaskoczony, i tak było i tym razem. Spacer pomógł nam po tym obżarstwie jakie było, idąc tak zauważyliśmy sklep z bielizną. Mama i ciocia popatrzyły na wujka Johna, po czym obie jakby na komendę powiedziały:
- Może wejdziemy i sprawisz nam mały prezencik
Podeszły go z dwóch stron, złapały pod ręce i dały po całusie w policzki. John od razu się uśmiechnął, zadowolony powiedział:
- Dziewczyny znacie zasady tej gry.
- Ależ oczywiście, odpowiedziały chórem  
- Ja wybieram, a wy nosicie
- To może wprowadzmy jeszcze coś ciekawszego - powiedziała moja mama
- Co masz na myśli, odpowiedziała ciocia  
- Myślę, że nasze córki już dorosły do tego by kupić im coś bardziej kobiecego, niż majteczki i staniczki. Co o tym myślicie panowie
Mina wujka mówiła wszystko, był gotów zobaczyć nas i nic nie stało mu na drodze do tego.  
- Tylko czy dziewczynki chcą, bo nikt o to je nie pytał..
- Tato ja oczywiście chcę, a myślę że Zosia również skusi się na piękną seksowną bieliznę
Weszliśmy do sklepu, mimo że reszta chłopaków chciała wejść to wujek stanowczo zabronił tego Denisowi i Adamowi, tłumacząc że on płaci więc tylko on może wybrać bieliznę. Mój ojciec tylko popatrzył na nas uśmiechnięty, i poszedł gdzieś z chłopakami. Sklep był naprawdę cudowny, i każda kobieta znalazła by tu coś dla siebie. Matka z ciotką czuły się jak u siebie, wybierały co im się podoba co chwile pokazując to Johnowi. Wujek jakby od niechcenia przechadzał się pomiędzy regałami obserwując nas, by podejść do Ani. Razem wyglądali dość dziwnie, on wielki umięśniony typ o ciemnej karnacji skóry, ona drobna niska dziewczyna. Patrzyła na niego z dołu lekko się uśmiechając i pokazując mu strój jaki wybrała. Podeszłam do nich:
- Nie mogę się zdecydować tyle tu ładnych rzeczy, powiedziałam
- A ja już wybrałam, zobacz.  
Pierwsza myśl jaka przyszła mi do głowy, jak ona to ubierze przed swoim ojcem. Czarny prześwitujący gorset z koronki, tego samego koloru stringi, a raczej trójkącik, z koronki który ma zasłonić wiadomo co, do tego samonośne pończochy.
- Dobrze wybrałam, zapytała mnie Ania
- Ładne to jest, ale nie dla mnie
- Dlaczego - nagle do naszej rozmowy wtrącił się wujek
- Ja nie jestem taka odważna jak Ania
- hi hi. Naprawdę. Po wczorajszej nocy można mówić już co innego - wypaliła Ania
- Nic nie mów, bo...
- Dobra już daj spokój.. może tata ci pomoże w wyborze on jest w te klocki dobry
Nasz wzrok się spotkał znów, widziałam w jego oczach fascynację. Lustrował mnie od stóp, po czubek głowy.
- Już wiem co ci kupię, będziesz zadowolona - powiedział
Wycofał się i po 5min. wrócił niosąc coś w ręce, .
- Proszę powinno pasować, a teraz idziemy do przebieralni, bo wasze mamy już czekają tam na nas.  
     Pomieszczenie do którego nas wprowadził było oddzielnym pokojem, z dużą sofą na środku i lustrami z każdej strony.
- Ile na was mamy tu czekać - odezwała się moja matka
- Tam jest kabina dla was no chyba że chcecie zobaczyć co wujek wybrał dla nas
Stałyśmy nie wiedząc co powiedzieć, gdy do środka weszła ciocia Aga ubrana w wybraną bieliznę przez wujka. Ciocia wyglądała naprawdę seksi, na nogach miała pończochy, które przytrzymywane były przez pas, figi jak i stanik były wykonane z drobnej siatki która więcej odsłaniała niż zasłaniała. Nie krępowała jej nasza obecność, powoli odwróciła się pokazując przed wujkiem jej krągłe pośladki. Z drugiej strony w identycznym stroju pokazała się moja matka, różnice w budowie obu pań był aż nadto widoczne, . Mimo że były siostrami, to rózniły się i to znacznie, Aga była bardziej przy kości, natomiast moja matka, tak jak ja bardziej przypominała lekkoatletkę o wysportowanej wręcz chudej posturze. Tyłeczek cioci był krągły, wypukły mięciutki, a matki wręcz twardy, wyrzeżbiony od ćwiczeń. Obie usiadły po dwóch stronach Johna :
- Myślisz że której lepiej pasuje strój
- Nie będę tu sędzią, myślę że Romkowi się spodoba..
Przyszła w końcu na nas kolej, Ania bardzo szybko przebrała się i czekała na mnie dodając mi otuchy. Nie powiem wyglądała zabójczo, seksownie. Wszystko w jej stroju pasowało jak ulał, jej biust falował w staniku jaki miała ubrany, a stringi podkreślały jej okrągłe pośladki. Nie miałam wyjścia ubrałam to co wujek wybrał dla mnie, miał oko. Wszystko pasowało jakby było na mnie. Kiedy wyszłyśmy do nich aż gwizdnął z zachwytu na widok jaki zobaczył. Czułam jak moje policzki płoną. Podniosłam głowę do góry i znów zobaczyłam fascynację w jego oczach, czy on mnie pożąda, chyba tak. Nagle wstał, podszedł do Ani, by dokładnie jej się przyjrzeć. Obszedł ją dookoła, następnie zrobił to samo ze mną.  
Podziwiał mnie jakby spotkał coś co odmieni jego życie, w końcu usiadł. Czułam się jak bogini, białe body które mi kupił było zrobione z koronki, która zakrywała to co najważniejsze, a odsłaniała te strefy ciała które można było pokazać. Mimo tego i tak czułam zawstydzenie kiedy wychodziliśmy ze sklepu. Zostaliśmy wszyscy do póznych godzin w mieście, śmiejąc się z różnych rzeczy. A ja zastanawiałam się czy nasze życie rodzinne będzie inne niż do tej pory.
      Ostatni dzień pobytu tu był leniwy, nic nikomu się nie chciało. Obiad zjedzony, rzeczy trzeba spakować bo jutro wcześnie rano będzie trzeba pojechać na lotnisko, wieczór jednak przyniósł kolejną niespodziankę, gdyż nasi rodzice zostawili nas samych w domu udając się do jakiegoś klubu saun czy coś w tym stylu. Zaraz po ich wyjezdzie Denis zorganizował w salonie moje pożegnanie. Po dosłownie 30 minutach pojawili się Aron i Beth, nie wiedziałam co o tym myśleć. Atmosfera rozluzniała się coraz bardziej, w miarę wypitego alkoholu. W głowie mi lekko szumiało po dwóch drinkach, tańczyłam teraz z Adamem i obserwowałam Denisa i Beth. Beth ruszała biodrami odwrócona plecami do Denisa, jego dłonie obejmowały ją za biodra, i powoli zsuwały legginsy z jej pupy. Beth nie robiła sobie z tego nic, jej legginsy były opuszczone już do połowy ud, ukazując różowe figi opinające jej pupę. Po chwili opadły na podłogę, a ona sama pozbyła się T-shirt jaki miała na sobie. Teraz Denis bawił się jej cyckami ukrytymi za biustonoszem. Nagle rozpiął go, jej piersi podskoczyły swobodnie, ukazując reszcie towarzystwa sterczące sutki. Muzyka przestała grać:
- Tańcz dalej - polecił jej Denis
Sam podszedł do sprzętu muzycznego i włączył muzykę ponownie.
Beth zakręciła się w powolnym tańcu wirując i poruszając zmysłowo całym ciałem. Piersi falowały w rytm jej ruchów, taniec był pełen pasji, a atmosfera, aż gęstniała od erotycznego napięcia. Obserwowałam ją nie zwracając uwagi na to że na fotelu obok Aron rozbierał z rzeczy swoją dziewczynę, a moją kuzynkę Anię. Ona siedziała na jego kolanach okraczając go nogami, całowali się namiętnie, a jego dłonie zaciskały się raz za razem na jej pośladkach. Czułam jak moja cipką robi się mokra, nagle zobaczyłam jak Adam podchodzi do Beth, co za gówniarz zostawił mnie samą. Na krótką chwilę poczułam się samotna by po chwili poczuć obce ręce na moim ciele. To był Denis podszedł do mnie od tyłu, wtulił się w moje ciało. Objął mnie mocno, całował po szyi, barkach, uchu. Boże jak było mi dobrze, :
- Popatrz na nich, powiedział  
Nie mogłam uwierzyć w to co widziałam przed sobą. Beth  powoli kręcąc pupą zdejmowała swoje majtki, zsunęła je z pośladków odsłaniając rowek i dalej kręcąc pupą opuściła je wzdłuż ud i łydek, jednocześnie wypinając się w stronę Adama. Adam patrzył zafascynowany na to co zgotowała mu dziewczyna brata, w jednej chwili pozbył się swoich ubrań i stał nagi przed nią. Jego stojący kutas znalazł się pomiędzy jej udami, ona wyprostowała się, odwróciła głowę w jego stronę dając mu swoje usta. Pocałunek był namiętny i ognisty, ona już doświadczona a on taki młodzian zdany tylko na nią.  
- Idziemy na górę
Słowa Denisa wyrwały mnie z tego spektaklu jaki miałam przed sobą, jedna moja część chciała zostać i podziwiać dalszą część, druga pragnęła ugasić to co rosło od dłuższego czasu w moim podbrzuszu. W jednej chwili znalezliśmy się w jego pokoju, całując się pozbywałam się swoich i jego rzeczy. Nasze języki wędrowały w naszych ustach, dłonie pieściły nasze ciała, jego usta całowały moją nabrzmiałą brodawkę łapczywie, liżąc ją i łapiąc zębami.  
- Masz gumki, pomiędzy pocałunkami zapytałam go  
Denis zerwał się z łóżka, z szafki pospiesznie wyciągnął paczkę prezerwatyw, w pośpiechu założył jedną z nich. Stał nagi tuż przed łóżkiem.
- Połóż się tak będzie lepiej - powiedziałam a on to zrobił
Wsunęłam się na niego, klęcząc w rozkroku nad jego sterczącym kutasem.On dłonią chwycił za swojego grubego kutasa, kierując go w odpowiednie miejsce.  
.Denis przesunął powoli główką kutasa w górę i dół po mojej szparce, czuł jaka jestem tam wilgotna. Dotyk ten sprawił że zadrżałam. Moje szeroko rozchylone uda ukazały mu wnętrze cipki, powoli centymetr po centymetrze jego kutas zanurzał się w moje wnętrze wypełniając mnie całkowicie. Jego gruba pała torowała sobie miejsce w moim ciasnym wnętrzu, pochyliłam się ku jego twarzy. Unosiłam się i opadałam powoli poznając jak to jest, czułam jak mnie wypełnia. Powoli zgrywaliśmy nasze ruchy, tak by razem odczuwać coraz większą przyjemność, kołysałam teraz biodrami widząc jak mu jest dobrze. Opadłam na jego ciało, podskakując na jego członku, całowaliśmy się złączeni w jedną całość. Znów uniosłam się, tym razem oparłam dłonie na jego klatce, wolno kołysałam się, było mi błogo i zbliżałam się do tego co nieuniknione. Widziałam jego wzrok, jak wędruje po moim ciele podziwiając moje ciało, rozmarzone oczy, złapał mnie za pierś ściskając mocno. Z moich ust wydobył się krzyk podniecenia, uniosłam się eksponując jeszcze bardziej moje jędrne cycki. Przyspieszyłam ruchy bioder w górę i dół, nabijając się na jego kutasa coraz szybciej, mocniej, głębiej.Dłużej już takiej jazdy nie byłam w stanie wytrzymać, opadłam na niego wpijając się w jego usta. Denis mocno chwycił mnie za pośladki, teraz to on wbijał się w moja cipkę z całych sił, nie mogłam złapać tchu. Patrzyłam w jego oczy, a on resztkami sił doprowadzała nas do ekstazy. Byłam na krawędzi orgazmu, trzymał mnie mocno za biodra i dociskał coraz głębiej, każdemu zespoleniu towarzyszył mój głośny krzyk a jego jęk. Wypchnął swoje biodra mocno w górę i wykrzyknął moje imię..
- Zoooosiiiaaaa
Po chwili i ja szczytowałam, głośno jak nigdy dotąd, przez nasze ciała przechodziły konwulsje rozkoszy. Opadliśmy na łóżko wyczerpani, dysząc głośno, nadal ze sobą połączeni. Moja pupa była wypięta, a on trzymał ją w żelaznym uścisku swoich dłoni... Pocałowałam go, razem usłyszeliśmy jak pod dom podjeżdza auto, pewnie rodzice wrócili..

cdn

ZAC

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka, użył 2667 słów i 13831 znaków, zaktualizował 2 paź 2018.

2 komentarze

 
  • Robert72

    Bardzo mi się podobało.

  • Lula

    😊😊 kiedy kolejna część? 🙏

  • ZAC

    @Lula Cześć . W tym tygodniu postaram się dodać coś nowego...