SUMMER LOVE cz.3

SUMMER LOVE cz.3Wakacje były już dawno za nami, jednak wspomnienia pozostały zatruwając nam głowy. Razem z Kasią wracaliśmy do tego co było naszym i szwagrostwa udziałem, nie raz przeżywając to do czego doszło. Chociaż kochaliśmy się w tym samym pokoju na osobnych łóżkach, i tak spowodowało to olbrzymie podniecenie. Uruchomiło to również skrytą gdzieś w oddali fale pożądania która towarzyszyła nam od tamtej nocy. Potrafiliśmy leżeć w naszym łóżku i opowiadać sobie różne scenariusze które mogły się wtedy wydarzyć. Fantazjowaliśmy na ten temat, a te opowiadania często były początkiem naszych erotycznych uniesień. Początkowo nieśmiałe historyjki przeradzały się w coraz ostrzejsze wersje, doszło też do tego czego oboje się obawialiśmy. Czy nasz związek nie pogorszył by się, gdyby doszło do wymiany partnerów, fantazje, fantazjami ale sama taka możliwość ekscytowała nas. W końcu podczas jednej z naszych sobotnich nocy oboje stwierdziliśmy, że to raczej nie dla nas, Kasia długo pózniej milczała. Sam nie byłem pewny jakbym zareagował na widok jej w ramionach Johna, choć perspektywa seksu z Agą powodowała natychmiastowy wzwód mojego kutasa.  
   Dni mijały nawet nie wiem kiedy, a im bliżej było wyjazdu na święta do UK, tym nasz seks stawał się ostrzejszy. Nie zrezygnowaliśmy też z naszych historyjek opowiadanych sobie w sypialni, z tym małym wyjątkiem że Kasia coraz częściej opowiadała o Johnie. O tym jakiego może mieć kutasa, jaki z niego mięśniak, nie wiem dlaczego mnie te jej historie podniecają. Podczas jednej z ostatnich nocy w Polsce wyznała mi że pragnie zobaczyć tak na żywo jak oni się kochają, nie byłem tym zaskoczony, jedynie zastanawiałem się jak do tego mogłoby dojść. Nadszedł nasz wyjazd, krótki lot i wylądowaliśmy w Birmingham, gdzie czekał na nas John. Jak zawsze uśmiechnięty przywitał się z nami i zaprosił do auta. Podczas podróży dowiedzieliśmy się od niego że firma się rozrasta, i naprawdę powodzi im się, samo auto mówiło za siebie Mercedes GLS. Kasia siedziała z nim z przodu pochłonięta rozmową, a my z córką na tylniej kanapie podziwialiśmy widoki które zmieniały się. Z nizinnej Angli wjechaliśmy do górzystej części Walii, gdzie oni mieszkali. Dom ich był położony w jednej z wiosek, niecałe 5mil od Cardiff. Kiedy przyjechaliśmy na miejsce okazało się, że to nie dom a raczej willa. Z budynku wybiegła Aga witając się z nami, dzieciaki również cieszyły się ze spotkania, były w podobnym wieku więc mają wspólne zainteresowania, tylko Denis był od nich starszy i miał już swój nastoletni świat. Podziwialiśmy dom, wielki salon z wyjściem na taras z którego mogliśmy podziwiać piękny widok na miasto które było w dolinie. Ze zbocza na którym znajdował się dom patrzyliśmy na panorame miasta, pózniej przyszła kolej na dalsze oglądanie innych pomieszczeń. Dostaliśmy sypialnie na parterze domu, Zosia miała spać w pokoju Anny, a chłopacy mieli swoje pokoje. Na sam koniec szwagrostwo pokazało nam ich sypialnie, obszerną z dużym łóżkiem, osobną łazienką i garderobą. Czuliśmy się z żoną przytłoczeni tym wszystkim, przepychem i smakiem z jakim został urządzony ten dom. Górę forsy to wszystko musiało kosztować, nasze 45metrowe mieszkanie to ich salon, śmialiśmy się z tego, dobrze że Aga i John są tacy normalni.
     Dni mijały szybko, kobietki przygotowywały się na święta, chodziły po sklepach, dzieciaki zajęte sobą, co drugi dzień John zapewniał im atrakcje i tak pierwszy tydzień naszego pobytu tu upłynął. Szwagier pochłonięty firmą, tylko wieczorami siadaliśmy w salonie popijając winko czy coś innego. Czuć było w powietrzu nieopisaną chęć rozmowy o wydarzeniach które miały miejsce w wakacje, ale skrępowanie nam nie pozwalało na to. Póznym wieczorem znikaliśmy za drzwiami naszych sypialni i kochaliśmy się dając upust swoim pragnieniom.Przyszły święta, inaczej niż w Polsce obchodzone ale i tak bardzo sympatycznie. W pierwszy dzień świąt upiliśmy się z Johnem który nagle stał się bardziej wylewny, sypał komplementy w kierunku Kasi jakby chciał zrobić na niej wrażenie. Dzieci zajęte sobą, a Johnowi zebrało się na pijackie zwierzenia, alkohol przemawiał przez niego, ale chłop przynajmniej był szczery do bólu. Wyznał nam że od pamiętnej nocy z nami razem z Agą zastanawiają się czy możemy to kiedyś powtórzyć. Patrzyłem na reakcję mojej żony która słysząc to popatrzyła w kierunku Agi, ta uśmiechneła się do mnie:
- Napewno nie dziś, dziś to tylko łóżko was czeka pijaki
Wszyscy śmialiśmy się z tego, ale sama myśl zaczeła kiełkować nie tylko w mojej głowie. Następnego dnia wszyscy wybraliśmy się na zakupy do centrum, byłem mocno zdziwiony kiedy po godzinie razem z dzieciakami odnalazłem Agę, Johna i Kasie wychodzących ze sklepu Triumpha. Panie z wielkimi torbami zadowolone z siebie, ale mina Johna mówiła mi wszystko, zapewne to on im doradzał w wyborze. Jak się pózniej dowiedzaiłem również płacił on, za to że mógł popatrzeć co one wybiorą. Każdego wieczoru atmosfera gęstniała, nikt nie był na tyle odważny by zaproponować drugiej parze coś więcej, owszem były delikatne pieszczoty, pocałunki i spojrzenia, ale nic poza tym. Dwa dni przed naszym wyjazdem John przy śniadaniu powiedział nam o planie dnia. Mamy pojechać na cały dzień do aguaparku, i tak dwoma samochodami udaliśmy się tam, nie wiedząc co planuje John. Na miejscu dowiedzieliśmy się że dzieci idą do strefy plaż a opiekę nad nimi będzie sprawował Denis razem z siostrą Johna. My za to udamy się do strefy SPA, wszystko skurczybyk zaplanował, pomyślałem. Pierwszą atrakcją jaką zaplanował był masaż, lecz tym razem tez nas zaskoczył. Czekała na nas już specjalna salka z dwoma masażystami dla pań, i dwiema paniami dla nas. Trzeba przyznać że John potrafił zaskakiwać, czułem na karku sprawne ręce masażystki, jednocześnie mogłem obserowoać jak jakiś przystojniak masuje moją żonkę. Lecz to nie był koniec atrakcji, panie odbywały jakieś zabiegi na ciało a my popijaliśmy piwko czekając w hamakach na nie. Długie godziny mijały kiedy przyszły do nas, .
- Wiesz kochanie jest tu sauna, może skorzystamy - powiedzaiła Aga
- Super pomysł - odparł John
- To co idziecie z nami
- Wiesz ja to chętnie, tylko Kasia w takich miejscach długo nie wytrzymuje - odparłem
- Pamiętam, ale pójdzie z nami, nie puści cię przecież samego
- Zebyś wiedziała, on bez majtek to tylko o jednym myśli - wypaliła moja żona
A do mnie dotarło że w saunie trzeba być na golasa. Czułem jak serce przyspiesza, wszyscy poszliśmy za Johnem który znał tu każdy zakamarek, ustalał jeszcze coś z gościem z obsługi i weszliśmy do osobnego pomieszczenia. Aga momentalnie pozbyła się swojego stroju;
- Co się tak gapicie, nagiej kobiety nie widzieliście. Wyskakiwać z tych rzeczy, a ty siostra to się tak nie wstydz.  
Podziwiałem jej ciało, piękne okrągłe piersi, smukłą sylwetkę ciała która w porównaniu z okresem wakacyjnym była jakby bardziej wyrzezbiona, . Sam w tym czasie pozbyłem się swoich bokserek, mój penis był w lekkim wzodzie, podnosząc wzrok dostrzegłem jak Aga gapi się na niego, jak jej język nawilża wargi. Nasze spojrzenia spotkały się, a ona odwróciła się i weszła w gęstą parę wydobywajacą się z wnętrza sauny. Patrzyłem na jej wypukłą pupę by po chwili znikła w oparach, nagle przedemną wyrosła postać Johna zmierzajacego w kierunku Agi, góra mięśni i gruby kawałek penisa pomiędzy nogami. Spojrzałem w kierunku Kasi, stała naga i patrzyła wprost na kutasa szwagra, nasz wzrok spotkał się i oboje uśmiechnięci poszliśmy do szwagrostwa. Tak jak przewidywaliśmy Kasia długo nie wytrzymała tego gorąca, ku mojemu zaskoczeniu to John zerwał się z miejsca i postanowił dotrzymać jej towarzystwa kiedy wyszła z pomieszczenia. Zostawiając mnie i Agę samych, teraz już bez skrępowania mogłem podziwiać ciało mojej szwagrowej. Niezła z niej suczka, a te jej rude włosy jeszcze dodatkowo potęgowały te wrażenia, siedziała naprzeciwko mnie a teraz kiedy zostaliśmy tu sami patrzyła bez skrępowania na mojego kutasa. Sama rozchyliła uda tak że widziałem jej wydepilowana cipkę bez żadnego włosa, wilgotnym ręcznikiem wycierała co jakiś czas pot który spływał po jej piersi.  
- Starczy już mi- powiedziała
- Mi chyba też
- Chodz wezmiemy prysznic
Szedłem za nią podziwiając jej pupę, zupełnie inną niż mojej żony. Podeszła do prysznica, oparła ręce o scianę, stała w rozkroku jakby specjalnie dodatkowo wypinajac tyłek w moją stronę. Woda spływała po jej ciele, a we mnie sam nie wiem co wstąpiło. Podszedłem do niej, na tyle blisko że mój kutas znalazł się pomiędzy jej udami, jego czubek oparł się o jej cipkę, moje ręce powędrowały na jej biust. Pocałowałem jej szyję, ona odwróciła głowę w moim kierunku dając mi do zrozumienia co mam zrobić. Nasze usta spotkały się w namiętnym pocałunku, ciała na chwilę zatraciły się pieszcząc wzajemnie, po chwili zatracenia patrzymy w swoje oczy:
- Nie możemy tego zrobić bez ich zgody - ona mówi mi a ja zgadzam się z nią.
Zostaję sam pod prysznicem, po chwili ktoś łapie mnie za kutasa. Odwracam głowę, to moja Kasia, kilka ruchów jej ręką i salwa spermy ląduje na płytkach. Podniecenie opada, następną godziny siedzimy na sztucznej plaży czekając na dzieci. Póznym wieczorem wracamy do naszego domu. Dzieci są padnięte, po kolei idą spać, nawet Denis z nami nie siedzi długo. Nasze żonki znikają w łazience Agi, popijaja winko a ja z Johnem wódeczkę którą on tak lubi. Rozmawiamy o naszych pragnieniach, o tym co przyniesie przyszłość i o naszych kobietach. On zwierza mi się z tego jak podnieca go widok Agi, a właściwie tego jak ktoś patrzy na nią. Sam zastanawiam się w co oni z nami grają, czy oni to planowali czy może chcą czegoś od nas. Nasze rozmowy przerywają nasze żonki. Pierwsze co pomyślałem widząc je, to którą najpierw zerżnąć. Teraz już wiem co kupiły w sklepie z bielizną, czarne koronkowe haleczki, które więcej odkrywały niż pokazywały, . Cienki materiał z siateczki dosłownie prześwitywał ukazując jakie skarby ukrywaja dziewczyny pod spodem. Usiedliśmy wszyscy na sofie, seks wisiał w powietrzu, alkohol potęgował tylko nasze doznania. Całowaliśmy się, dotykałem Kasi i jednocześnie patrzyłem na parę obok nas. Co jakiś czas Aga zerkała w naszą stronę, John patrzył tylko na tyłek mojej Kasi który teraz pieściłem. Nagle Aga wstała mówiąc do nas:
- Wiecie co, chyba zmienimy miejsce i pójdziemy do naszej sypialni, co w na to
- Masz rację, próbowałem jej pomóc
- O jaki szybki, może mnie spytasz o zdanie - odezwała się Kasia
Całe szczęście z opresji wyratował mnie John, który łamana polszczyzną powiedział, że ma straszną ochotę kochać się przy nas, i że razem z Agą marzą o tym by powtórzyć to co zrobiliśmy w wakacje, kiedy kochaliśmy się w jednym pokoju. W trójkę wybuchliśmy gromkim śmiechem na jego słowa, nie dało się inaczej słysząc to w jego wykonaniu, a kiedy tak wszyscy już staliśmy Kasia powiedziała do wszystkich słowa które nawet mnie zadziwiły.
-Dobrze, my z Romkiem możemy iść na taki układ ale pod jednym warunkiem....
Patrzyliśmy po sobie nie wiedząc co powiedzieć.
- Jaki to warunek siostrzyczko, zapytała Aga
- Taki, że zrobicie to przy zapalonym świetle, tak byśmy mogli was podziwiać i widzieć dokładnie jak to robicie
- Zgoda, odpowiedział John
- Nie tak szybko, mój drogi. Jak my skończymy, to oni muszą zrobic to samo, odpowiedziała Aga
Widziałem w oczach Kasi, że jest zdecydowana i nic jej nie przeszkodzi.
- Ok. My się zgadzamy, Kasia powiedziała nawet nie pytając się mnie o zdanie.
- Więc idziemy....



CDN......

ZAC

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka, użył 2222 słów i 12118 znaków, zaktualizował 20 wrz 2016.

1 komentarz

 
  • nanoc

    Przeczytałem trzy części - podoba mi się nawet bardzo, podniecające, czytam dalej  :sex2: