SUMMER LOVE - Kids cz. 11

SUMMER LOVE - Kids cz. 11     Tak jak przypuszczałam, podnosząc głowę tylko utwierdziłam się w przekonaniu że wszyscy patrzyli na nas jak się kochaliśmy. Denis podniósł się uwalniając mnie od ciężaru swojego ciała, jego dłonie gładziły teraz moje plecy, a ja patrzyłam jak Aron podziwia nas. Widziałam w jego oczach pożądanie, więc dałam mu jeszcze jeden powód do tego by dzisiejszego wieczora zrobił wszystko, by mnie zdobyć. Kręciłam tyłeczkiem czując jak kutas Denisa opuszcza moje wnętrze, wyprostowałam się odwracając twarz w jego stronę. Nasze usta spotkały się, języki tańczyły w namiętnym pocałunku. A Ja czułam jak jego sperma wypływa z mojej cipki, jak spływa małą strużką po moim udzie. Kiedy oderwaliśmy się od siebie, znów popatrzyłam w jego oczy. Tym razem zaskoczyła mnie Ania, lekko uśmiechała się do mnie, jej prawa ręka trzymała stojącego kutasa Arona i go masturbowała powolnymi ruchami. Każdy z nas czekał na dalszy rozwój sytuacji, mimo zadowolenia nie czułam się do końca spełniona. Wolno docierało do mnie, że pragnę znów się kochać i najlepiej gdyby to był Aron, nie zastanawiałam się nad tym co by pomyślał Denis o tym. Tylko jak to zrobić, na samą myśl o tym moja cipka, znów się rozwarła i kolejna porcja spermy wypłynęła z niej.
- Muszę do łazienki, oznajmiłam wszystkim zebranym
- Ja też - powiedziała Ania
Podniosła się nagle z sofy, i razem poszłyśmy do łazienki. Już w drodze widziałam że kuzynka coś chce powiedzieć. Kiedy weszłyśmy do łazienki, Ania odezwała się do mnie:
- Masz na niego ochotę ?- zapytała
- Na kogo..?
- Jak to na kogo, na Arona.
- No co ty - próbowałam się bronić, ale i tak wiedziałam że ulegnę jej. Znała mnie na wylot, tak jak znają się siostry.
- Mnie nie oszukasz. Widziałam jak na niego patrzysz.
- I co z tego, patrzeć już nie wolno - próbowałam jeszcze się bronić
- Patrzeć wolno, ale wiedz o tym że on marzy, by znów móc się z tobą kochać
- Naprawdę??,
- Nic w tym dziwnego, patrząc co robiłaś z Denisem to i ksiądz chciałby cię przelecieć dziś !!!
Śmiałyśmy się z tego, ale po załatwieniu swoich potrzeb fizjologicznych pora była wracać do reszty. Nie chciałyśmy zostawiać Beth w towarzystwie trzech napalonych chłopaków.  
- Mam pewien pomysł na resztę wieczoru, ale na razie musimy wrócić do reszty bo jeszcze nasi panowie zerżną tą sukę
- Przestań tak na nią mówić - skarciłam Anię za jej słowa
- Jeszcze nic o niej nie wiesz, ale przekonasz się jak z niej dziwka
- Ania nie mów tak, ona jest ok.
- No ok. Tylko daje dupy każdemu kto się nawinie
- Naprawdę.
- Wykorzystamy to dziś!!!
- Jak, powiedz mi???
- To proste Beth lubi się dymać, lubi i tyle.
-  I co chcesz zrobić, powiedz mi!!!
- Plan jest prosty, każdy ma swojego partnera, prawda???
- No tak, i co z tego.
- Każdy już bzykał się ze swoim partnerem, a ty masz ochotę na Arona, a on na ciebie. Taka jest prawda i  nie zaprzeczaj.
- Dobra, masz rację i co dalej?
- Musimy zająć czymś Denisa, chętnie zrobiłabym to sama, ale jest Beth i Adam,a znając ją nie będzie chciała iść grzecznie spać z nim do pokoju, wiedząc co się święci pomiędzy nami.
- Więc jaki masz plan?
- Plan jest bardzo prosty, Ja zajmę się Adamem, Ty będziesz miała czas zająć się Aronem, a Beth na sto procent zaopiekuje się twoim Denisem!!!
- Ty i Adam, naprawdę?
- Co w tym dziwnego,  
- To twój brat, przecież!!!
- A Denis nie.
- No też, ale przyrodni.
- Kutas to kutas, widziałaś jakiego ma Adam???
- No widziałam, ślepa nie jestem. Za to ty możesz się równać z Beth.
- Żebyś wiedziała, jeśli chodzi o seks nie mogę się powstrzymać jeśli jest okazja. A dziś chcę mieć ich wszystkich.  
- Idziemy już bo zaczną się martwić o nas.

Po drodze do salonu Ania pobiegła jeszcze do pomieszczenia gdzie była sauna i jacuzzi, zapewne coś zrodziło się już w jej głowie, i teraz jej plan miał się zrealizować.
Nie myliła się co do oceny Beth, stała po środku salonu, naga otoczona trzema chłopakami. Każdy z nich patrzył zafascynowany na nią, ale to Denis trzymał jedną rękę na jej pośladku. Nigdy nie spodziewałam się że zobaczę taką sytuację, ale teraz nawet nie czułam się o to zazdrosna. To było dziwne, ale za razem cudowne. Beth była całkowicie inna niż ja, jej proste brązowe włosy opadały do ramion. Była mojego wzrostu, szczupła, lecz nie tak wysportowana jak ja, jej piersi były co najmniej dwa rozmiary większe niż moje, a jej tyłek za który trzymał mój chłopak bardziej zaokrąglony.  
- Chyba nie przeszkadzam - przerwałam ich dyskusję
- W samą porę - odezwała się Beth
- Nareszcie, już martwiłem się o ciebie kochanie - powiedział Denis lecz bez przekonania
- Lepiej nie kłam. Dlaczego w samą porę - zapytałam Beth patrząc  prosto w jej oczy i podchodząc do niej
- Sama widzisz, gdybyś nie przyszła kto wie co by zrobili ze mną panowie.
- A nie chciałabyś mieć ich trzech tylko dla siebie - moje usta wypowiedziały te słowa bardzo cicho sprawiając, że każdy z nas poczuł ich moc

Patrzyłam teraz po kolei na każdego z panów, jak patrzą po sobie, a później jak każdy uśmiecha się. Tylko mogłam się domyśleć co tli się  w ich głowach , zapewne nikt by nie odmówił.  
- Ciekawa perspektywa, ale mogę się z tobą podzielić. Kogo wybierasz? ??- odpowiedziała Beth

Tego się nie spodziewałam, do jasnej cholery gdzie jest Ania - myślałam intensywnie widząc teraz jak panowie swoją uwagę skierowali na mnie. Oczy Denisa zdradzały podniecenie i  ciekawość. Nagle za moich pleców dobiegł głos Ani, ratując mnie z opresji

-  Skoro tak to może ja pierwsza wybiorę sobie partnera...
Cała Ania, podeszła do naszej piątki. Popatrzyła w oczy Arona, i za rękę złapała Adama pociągając go za sobą. Szli nadzy w stronę sauny, nasza czwórka patrzyła po sobie, tylko Beth uśmiechała się, a jej wzrok skierował się w stronę Denisa. Nie docierało to do mnie kiedy widziałam jak obejmuje go i ciągnie za rękę w kierunku w którym poszła Ania, zostawiając mnie sam na sam z Aronem. Kiedy zostaliśmy sami złapaliśmy się za ręce patrząc sobie w oczy, oboje wiedzieliśmy do czego to zmierza. Objęci weszliśmy do wielkiej łazienki na parterze, na środku była ogromna wanna, prawie basen, z dyszami do masażu i dającymi ciepłe światło lampami lśniącymi pod wodą, w powietrzu unosił się zapach wanili. Przytłumione światło pobudzało zmysły, Denis dosypywał sól morską do kąpieli, w wannie była już Beth. Rozejrzałam się dookoła, w rogu łazienki pod prysznicem stała Ania, gorąca woda zmywała z jej ciała zmęczenie i pot. Mimo pary panującej w łazience widać było twarde sterczące sutki kuzynki, świadczące o jej stanie podniecenia. Stojący za nią Adam namydlał jej szyję i piersi, piana pokrywała jej całe ciało. Gorąca woda sprawiła, że lśniące od mydła ciało Ani,  zaczęło być zaczerwienione tam gdzie dotykał je Adam. Podniosła powieki i dostrzegła mnie jak patrzymy razem z Aronem na nią i Adama. Widząc to podeszła do szyby która osłaniała prysznic od reszty łazienki, przylgnęła do niej całym ciałem. Piersi i brzuch rozpłaszczyły się obscenicznie na szkle, jej język perwersyjnie lizał szybę. Ania odchyliła się w stronę Adama mówiąc coś do niego, ten podszedł do niej odgarnął jej mokre włosy z twarzy, odchylił jej głowę  i pocałował. Czułam jak robię się mokra, podeszłam z drugiej strony szyby, żeby lepiej widzieć. Nie interesowało mnie co w tej chwili robi mój chłopak i jego była dziewczyna. Jedyne co chciałam, to zobaczyć jak oni się pieprzą. Wiedziałam doskonale jaki widok ma teraz Aron, stojący za mną. Zapewne podziwiał moją blond pipkę, wypiętą w jego stronę, mój wysportowany tyłek z różowiutkim dołeczkiem pomiędzy moimi pośladkami, lecz ja teraz podziwiałam jak Adam podchodzi do Ani, jak łapie ją za dupę i jak zaczyna posuwać.  
Ręce kuzynki oparte o szybę dawały jej solidne oparcie, nie wystarczyło jej to że Adam ją dyma, ona wychodziła mu za każdym jego pchnięciem biodrami naprzeciw. Zgrali się idealnie i dążyli do spełnienia. Posuwał ją w zawrotnym tempie, w górę i dół wykorzystując zapewne długość swojego kutasa, drażniąc jej cipkę. Nagle jej ciało wygięło się w łuk, Adam trzymał ją mocno w swoich objęciach, kiedy ona drżała pomiędzy kolejnymi spazmami swojego orgazmu, wiła się jeszcze przez kolejną minutę. Kiedy oprzytomniała podniosła mokrą głowę do góry patrząc na mnie, w jej oczach widziałam spełnienie.  
Odwróciłam się w stronę Arona, mogłam sobie wyobrazić tylko co teraz widzi. Jego oczy podziwiały moje nieduże piersi, zwieńczone różowymi brodawkami, przesuwając się w dół płaskiego brzucha, by zatrzymać się na moim delikatnie przystrzyżonym łonie. Widziałam uśmiech na jego ustach gdy podziwiał moje smukłe nogi, podszedł do mnie i pocałował mnie. Całował mnie zachłannie jakby czekał na tą chwilę, delikatnie skierował mnie na karimatę leżącą na podłodze. Położył mnie rozsuwając moje uda,  czułam jego długiego kutas ocierającego się o moją cipkę. Aron pochylił się i ustami przywarł do mojej szyi, jego dłoń złapała moją pierś delikatnie ściskając ją. Po chwili wszedł we mnie mocnym pchnięciem, aż z moich ust wydobył się krzyk. Powtórzył to po chwili cofając biodra, by znów wejść z całych sił, dociskając mnie do siebie najmocniej jak potrafił. Jedną z rąk wsparł się, drugą wciąż masował moją pierś. Oddychałam pospiesznie, w łazience było parno i gorąco, a Aron nie przestawał, spod lekko przymkniętych powiek podziwiałam jak on unosił się i opadał w dół, raz za razem wypełniając moją pochwę. Docierał aż do jej końca i wycofywał się by znów powtórzyć to co zaczął, chciałam by poczuł mnie jeszcze mocniej zaciskałam się na jego kutasie wychodząc swoimi biodrami w jego kierunku. Lekko uniosłam nogę, ugięłam ją w kolanie, stopę opierając o jego udo. Aron był już na ostatniej prostej, dyszał ciężko ze zmęczenia i pożądania, pochylił się i pocałował mnie. Odwzajemniłam mu pocałunek czując że sama za chwilkę dojdę do ekstazy. Objęłam jego szyję, wtulając się z całych sił. Moje mięśnie drżały, ciałem zawładnął skurcz jeden za drugim. Cipka zacisnęła się na jego członku, który w tej samej chwili pompował spermę głęboko w moim wnętrzu. Aron opadł na mnie, czułam jego ciężar na swoim ciele. Gładziłam jego plecy, a on całował mnie po szyi chcąc przedłużyć tę chwilę razem. W końcu podniósł się i wysunął z mojej cipki. Uklęknął nad mną i długo wpatrywał się w miejsce, które właśnie opuścił. Domyślałam się co może go tak fascynować. Wyciekający z mojej szparki wąski strumyk spermy zawsze działa na facetów, tym razem było podobnie. Skoro tak rozchyliłam szerzej swoje uda, dając mu jeszcze lepszy widok,tak by mógł nasycić swoje oczy.
Odwróciłam głowę w stronę wanny gdzie dostrzegłam Denisa i siedzącą na nim Beth...  



cdn....

16 592 czyt.
100%404
ZAC

opublikował opowiadanie w kategorii erotyczne, użył 2177 słów i 11297 znaków, zaktualizował 20 lut o 12:40.

4 komentarze

 
  • TojaPysiorka96

    TojaPysiorka96 · 22 lutego

    Jest super, kidsy muszą być starzy również 😁😉

  • BlackCrowe

    BlackCrowe · 20 lutego · 381258606

    Było fajne - robi się takie sobie ... Jeszcze £apa jest, ale--- domyśl się reszty. Pozdrawiam

  • Krynio268

    Krynio268 · 20 lutego

    Dobre dawaj więcej częściej

  • Lula

    Lula · 19 lutego