MONSTRA I POTWORY Cz. 2 Wykorzystana do cna
Marta wciąż drżała, kolana jej się uginały, a sznury wrzynały się w nadgarstki za każdym razem, gdy próbowała złapać oddech. Lepka, gorąca sperma trolla ściekała ...

Marta wciąż drżała, kolana jej się uginały, a sznury wrzynały się w nadgarstki za każdym razem, gdy próbowała złapać oddech. Lepka, gorąca sperma trolla ściekała ...
W małym mieszkaniu na obrzeżach wioski pachniało kawą, starym drewnem i perfumami o zapachu wanilii z nutą piżma. Marta spotykała się od tygodnia z Romanem – ...
Velma poczuła, że kamienna posadzka pod dłońmi jest zimniejsza, niż powinna... Powietrze w korytarzu cuchnęło siarką i czymś jeszcze – czymś zwierzęcym, ciężkim ...
(tu znów oczywiście wiele powstało razem...) Marta patrzyła chłopcu prosto w oczy. - Wiesz, że oni tu zawsze nazywali mnie “cnotka-niewydymka”, że miałam nienaganną ...
…bezceremonialnie podciągnął mi spódnicę. Materiał sunął po udach z cichym, suchym szelestem. Zimne powietrze sali uderzyło w odsłoniętą skórę kontrastem, który ...
Jego dłonie wpięły się w moje biodra z taką siłą, że aż poczułam lekkie pieczenie na skórze. Stałam oparta o blat kuchenny, jedna noga uniesiona wysoko, oparta o jego ...
Burza jęczała nad dachem starej posiadłości, a wiatr tak mocno uderzał o okna, jakby coś chciało się do środka dostać. Wysokie świece drżały w przeciągach, rzucając ...
Deszcz spadał ciężkimi, leniwymi kroplami, jakby niebo nie mogło zdecydować, czy chce się rozpłakać, czy tylko ostrzec. Marta otworzyła oczy dopiero wtedy, gdy chłód ...
Nazywam się Marta, jestem córką poddanego z Doliny Wrzosów, lecz od siedmiu lat noszę suknię dwórki z herbem królewskiego domu Rodericów. Nie mam błękitnej krwi, ale za ...
Mgła wypełniała las jak gęsty, wilgotny oddech czegoś żywego. Powietrze było ciężkie, a ciszę co jakiś czas rozrywał trzask łamanych gałązek — jakby ktoś, albo ...
Dziś wieczorem stało się coś, co w moich fantazjach od dawna zajmowało poczesne miejsce. Wróciłam do domku cioci Hani po długim spacerze, a cisza, która panowała w ...
Dziś wieczorem stało się coś, co w moich fantazjach od dawna zajmowało poczesne miejsce. Po napisaniu kolejnego artykułu do lokalnej gazety, tym razem o meczu, który ...
Oczy Bandziorka płonęły, gdy wraz z Januszem zaczęli się do mnie zbliżać. Czułam się jak zwierzyna osaczona przez sforę głodnych wilków. Stanisław, choć wciąż we ...
TO OPOWIADANIE PISANE JEST WSPÓLNIE Z GENIALNYM MŁODZIEŃCEM Z ARTYSTYCZNĄ DUSZĄ - ArtisteDuDesir Wnętrze kawiarni „Lune Bleue” pachniało cynamonem, lawendą i ...
Nieustannie myślami wracam do pewnego mojego pomysłu z odwiedzinami u koleżanki - prostytutki. Taki oto scenariusz - właśnie ona umówiła się z panami na interesującą ...