THE BIG SWAP cz. 4

THE BIG SWAP cz. 4+ Magda
     Obudziłam się pierwsza sięgając po wodę stojącą na szafce nocnej, wypiłam wszystko za jednym razem. Powoli, zaczęłam rozmyślać nad tym co wydarzyło się poprzedniej nocy. Już wiedziałam od wczoraj że nie będę chciała zrezygnować z tej naszej gry. Bartek powoli odwrócił się w moim kierunku, już nie spał.  Patrzył prosto w moje oczy jakby chciał zgłębić co w tej chwili myślę. Podniósł dłoń i zaczął gładzić moje włosy leniwie i delikatnie. Czułam jak moje włosy są posklejane i sztywne. Bartek tylko uśmiechnął się i pocałował mnie, delikatnie wsuwając swój język w moje usta. Rozpalał mnie coraz bardziej, a ja czułam coraz większe mrowienie pomiędzy nogami. Mąż nie przestawał mnie całować dalej bawiąc się moimi włosami. Rozpalona przesunęłam się w jego kierunku czując jak coś twardego i gorącego na moim brzuchu.  

- Czy ciebie to podnieca? To, jak zachowywałam się wczoraj?

Bartek nie odpowiedział, teraz gładził mnie po policzku. Uśmiech na jego twarzy świadczył tylko o jednym. O czym myślał, nie wiedziałam. Czy rzeczywiście chce tego co ja, czy go też to podnieca tak mocno jak mnie. Dalej bawił się moimi pozlepianymi spermą włosami, jakby to jeszcze bardziej na niego działało. Czułam jak jego penis pulsuje i drga ocierając się o mój brzuch. Dłonią złapałam go i pieściłam czując jak krople śluzu wypływają z niego na moje ciało. W końcu się odezwał:

- Chodzi o to, że nie wyobrażałem sobie wcześniej, że możesz chcieć przespać się z kimś innym. Może kiedyś fantazjowałem o czym takim ale nie chciałem tego nigdy na żywo.  

Po tych słowach Bartek patrzył na mnie i moją reakcję, czułam jak głęboko oddycha. Wiedziałam teraz że zgodzi się na wszystko o co go poproszę.

- Czyli zgadzasz się byśmy zaszaleli w weekend bez konsekwencji dla naszego związku? - powtórzyłam to co chciał usłyszeć, jednocześnie przestając pieścić jego gorącego kutasa
- Pod warunkiem że to będzie tylko przygodą, bez zaangażowania się na dłuższy czas. Tylko zabawa, no i -zawiesił głos czekając zapewne na moją reakcję
- Musisz mi to wyjaśnić ?  
- Nie ma co. Po prostu jestem o ciebie zazdrosny ale wiem że tego chcesz, a jak wczoraj mi mówiłaś w twoim życiu jestem tylko Ja i kiedyś był Błażej.
- Czyli będziemy się świetnie bawić, i nie będzie ci przeszkadzać jak któryś z chłopaków będzie chciał mnie przelecieć? - teraz mocniej pieściłam mu kutasa aż wzdychał chcąc się skoncentrować nad odpowiedzią
- Magda to nie tak, oczywiście że mi to będzie przeszkadzać. Będę zazdrosny i nie wiem czy dam radę. Wczoraj jak mi powiedziałaś o tym jak byś chciała żeby David cię zerżnął to wręcz kutas chciał mi rozerwać spodnie i zadziałało to na mnie jak viagra więc nie wiem jak się potoczy ta gra erotyczna. Więc chcę wyjaśnić teraz wszystkie aspekty niż później czegoś żałować.  

Chciałam wyczytać z jego oczu to o czym myślał. Mimo swojego odważnego wyzwania musiałam wydusić z niego kogo by chciał bzyknąć. A kiedy spotkam się z dziewczynami to ustalimy kto z kim i jak. Żeby tylko nasi mężczyzni wiedzieli co kombinują ich kobiety,  to by nie kryli swoich fantazji tak głęboko ukrytych. Mimo wszystko Bartek poważnie traktował grę Łukasza i brał udział w jej tworzeniu, mimo swojego niedowierzania w sukces tej produkcji.  

- Od dawna marzysz o nim - zapytał przerywając moje rozmyślania
- Tak na serio, to chyba od kiedy spotykał się z Justyną. Wiesz on jest zabójczo przystojny i ten uśmiech.  
- Czyli od dawna- westchnął Bartek
- Od kiedy widziałam jak ją posuwał w salonie- odpowiedziałam wiedząc że podziała na niego to jeszcze bardziej
- Ty podglądaczko!!! Kiedy to było?
- Dawno, ale pamiętam jak dziś. Miałam wtedy może 18 lat, a oni bzykali się w salonie cali mokrzy i spoceni, oj mówię ci było na co popatrzeć.
- Nie wątpię. Ona i on . Ciekawe?
- Co ciekawe - zapytałam cały czas tarmosząc jego pałę
- Czy oni dalej to robią?
- Jestem tego pewna. Bo jak wytłumaczyć że cały czas się przyjaźnią i spotykają nawet częściej niż my.
- Też się nad tym zastanawiałem widząc ich razem, szczególnie jak Justyna tańczy z nim.
- Nie zauważyłam. Jak?
- To nie jest zwykły taniec jest coś bardzo namiętnego w nim.
- A gadasz bzdury.
- Raczej nie. Ostatnio widziałem jak złapał ją za tyłek, i powiem ci że nie było to zwykłe klepnięcie.
- To cię kręci? Ona cię kręci? - zapytałam patrząc prosto w jego twarz

Bartek nie odpowiedział tylko delikatnie skinął głową. Może był to efekt poprzedniej nocy kiedy pozwoliła sobie na więcej nie hamując się i mówiąc mu jak by chciała kochać się z  Davidem. Siedziałam wtedy okrakiem na jego kutasie i niespiesznie ujeżdzałam go podnosząc się do góry i w dół. Jęczałam coraz głośniej jednocześnie z moich ust Bartek słyszał jak bym chciała przelecieć Davida i co bym oddała żeby to zrobić. W końcu przyszło spełnienie dla nas obojga, Bartek spuścił się i oboje padliśmy w swoje objęcia wyczerpani. Więc o to mu chodzi. Chce wyruchać moją siostrzyczkę w zamian ja będę mogła bzykać się z kim zechcę.

- Nie tak szybko mężusiu. - Zabrałam rękę z pulsującego kutasa, Bartek zapewne poczuł się rozgoryczony. Z czubka kutasa wypływała duża kropla śluzu i nasienia. Popatrzyłam na jego twarz, mówiąc.
- Tym razem nie będzie spuszczania się na twarz.

Podniosłam się nad niego i rozkazałam.
- Liż..- pokaż jak kochasz swoją żonkę
Bartek popatrzył na moje różowe wargi, oblepione śluzem i wczorajszą zaschłą spermą. Musiał mieć silną wolę lub był zdesperowany żeby spełnić każdą moją zachciankę. Zanurkował w moją myszkę powodując u mnie dreszcze. Podniecona, usiadłam cipką na jego twarzy, przyciskając jego głowę jeszcze mocniej.

- Liż mnie. Czujesz jak smakuje - sapałam coraz mocniej, nie mogąc powstrzymać się już dłużej.  

Bartek lizał mnie zapamiętale, co przyniosło szybko efekt. Szorowałam cipką po jego twarzy i ustach, mąż sapał i jęczał chcąc złapać głębszy oddech.

- AAAAAAAAAAAAAAaaaaaaaaaaaaaaaaaaa - orgazm przyszedł błyskawicznie.  

Opadłam na jego ciało, próbując zaczerpnąć oddech. Bartek też sapał a jego członek pulsował i drgał kiedy odwróciłam głowę sprawdzając jego stan. Osunęłam się po jego ciele i szybko przyssałam się do jego ust. Pocałunek był długi, mokry i namiętny.

- Zasłużyłeś na nagrodę - wysapałam mu do ucha.

Poczułam jak jego członek wślizguje się w moją rozgrzaną cipkę. Ale to teraz ja byłam panią sytuacji i zamierzałam mu to pokazać.

- Wyobraź sobie, że teraz siedzi na tobie Justyna - powiedziałam patrząc prosto mu w oczy.

Bartek był zdezorientowany, a ja poczułam jak jego kutas rozpościera się jeszcze bardziej w moim wnętrzu. Jego pchnięcia stawały się coraz mocniejsze, a dłonie ściskał z całych sił na moich pośladkach sprawiając mi przy tym coraz większą rozkosz.

- Przecież tego pragniesz - wysapałam, łapiąc oddech pomiędzy kolejnymi jego sztychami. Unosił biodra chcąc jak najmocniej wejść we mnie.
- A ty. Co byś chciała - wysapał, na chwilę przerywając swoje ruchy.  

Członek pulsował, a na jego twarzy rysował się fizyczny ból, jakby powstrzymywał się przed natychmiastowym wytryskiem. Nie wiem czego oczekiwał teraz ode mnie, ale zamierzałam mu to dać i spełnić swoją i jego fantazję.

- Chcesz bym była niegrzeczną suczką jak wczorajszej nocy? - zapytałam
- O tak o niczym innym nie pragnę - odpowiedział

Mąż patrzył już na mnie mętnym wzrokiem. A ja nie robiąc sobie nic z tego wolno opuszczałam się na jego penisie by po chwili podnieść do góry biodra prawie wypuszczając jego kutasa z środka.

- O tak. Wiem dobrze o co ci chodzi. -wyjęczał ochryple
- Wiesz - bawiłam się nim  
- Chcesz się pieprzyć z nimi wszystkimi - prawie wykrzyczał w moje usta swoje słowa.

Kutas w mojej rozgrzanej cipce poczynał sobie coraz bardziej, czułam że koniec mój i jego jest bliski. Nasze usta spotkały się znów w dzikim pocałunku, po chwili Bartek już lizał mnie po szyi a jego język zostawiał na niej mokre ślady. Czyżby teraz myślał że kocha się z Justyną, nawet jeśli to prawda nie interesowało mnie to, czułam że dochodzę do orgazmu w szybkim tempie. Mąż pieścił teraz moje piersi, gryząc je i liżąc, a ja czułam że właśnie teraz mam nad nim największą władzę. Znając jego pragnienia i marzenia wiedziałam że sama będę w stanie zrealizować moje pragnienia i fantazje. Sama zanurzyłam się w fantazji i przed oczami niespodziewanie pojawił mi się Stev. Umięśniony, kipiący testosteronem samiec zupełnie inny niż mój mąż. Moja fantazja zlewała się z rzeczywistością, trzymałam za włosy Bartka zmuszając go by dalej ssał moje brodawki. A ja wyobrażałam sobie że nadziewam się na żylastą męskość Steva. Czułam się jak rasowa kurwa ujeżdzająca obcego kochanka, a w rzeczywistości miałam pod sobą męża którego twarz była czerwona od podniecenia i dzikiej żądzy. Czułam nawałnicę emocji i szaleństwo które nas pochłania. Zatraceni w fantazjach i perwersyjnych wizjach szczytowaliśmy równocześnie, dobrze  że dzieci nie było w domu bo na pewno by nas usłyszeli. Leżeliśmy wtuleni w siebie dłuższą chwilę rozmyślając nad tym co zaszło

- Lubisz to? Lubisz jak twoja żonka zachowuje się jak prawdziwa kurwa. - odezwałam się do niego wiedząc jakiej odpowiedzi się spodziewać
-Tak, uwielbiam jak tak się zachowujesz. I chcę zobaczyć czy uda ci się zdobyć Davida!!! - odpowiedział
- Go mogę mieć zawsze, ale nie o nim dziś myślałam - teraz widziałam jak jego oczy robią się większe i zdumione. Nie robiąc sobie nic z tego podniosłam się z łóżka mówiąc.
- Koniec zabawy na dziś już za dwa tygodnie przekonamy się czy zrealizujemy nasze fantazje..


cdn...

ZAC

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka, użył 1900 słów i 10097 znaków, zaktualizował 2 cze o 10:32.

1 komentarz

 
  • eksperymentujacy

    Brawo. Podoba mi się jak opisujesz emocje z tym związane  :)

  • ZAC

    Właśnie o to mi chodzi żeby pokazać emocje poszczególnych osób. Dzięki za miłe słowa. pozdrawiam