THE BIG SWAP cz.3

THE BIG SWAP cz.3+PAWEŁ

     Wlepiałem wzrok w ekran tableta nie mogąc pojąć dlaczego biorę w tym udział. Na początku był tylko głupi śmiech kiedy dowiedziałem się że Łukasz chce pomocy w tworzeniu gry, a teraz sam mu pomagałem w niektórych sprawach. Nie byłem może tak twórczy jak Dominika czy też Kasia, ale wiele moich pomysłów spodobało się i będzie miało odzwierciedlenie w tym projekcie. Wpadłem jak śliwka w kompot codziennie sprawdzając na czacie co nowego dodały dziewczyny i czy dany pomysł spodobał się reszcie. Nie powiem cała ta sytuacja mocno pobudzała mnie, niekiedy do tego stopnia że Monika moja żona aż dziwiła się że mam takie pomysły i chcę je realizować. Nie mogła przewidzieć jednak tego co siedziało w mojej głowie.  
     Jesteśmy małżeństwem już trzy lata, niestety mimo tego że usilnie próbujemy dochować się dziecka nie jest nam dane być rodzicami. Był codzienny seks by nie przegapić terminu, żarty i śmiechy. Później pojawił się niepokój i przeglądanie internetu. W tajemnicy Monika zrobiła sobie badania,  z których wyszło że u niej wszystko jest w porządku. Przyszła kolej na mnie. Kiedy poszedłem na badania okazało się że jestem bezpłodny, pamiętam ten dzień jak dziś. Wróciłem z badań a Monika czekała na mnie, widziałem w jej oczach zawód kiedy powiedziałem jej że nigdy nie będę ojcem. Nie mieściło mi się w głowie że ja młody facet  nie mogę mieć dzieci. Ale lekarz nie miał złudzeń żadna terapia nie pomoże i nie przywróci mi płodności.  
     Nie chciałem żeby nasze małżeństwo tak się skończyło, napięcie w naszym związku sięgało zenitu i nie wróżyło to nic dobrego patrząc na nasz związek  w przyszłość. Wtedy kiedy usłyszałem o tej grze jeszcze nie myślałem że to może być dla nas szansa, dopiero trzy miesiące temu Monika pewnego wieczoru kiedy dyskutowałem z Dominiką tak jak dziś powiedziała do mnie:
- Podoba ci się ona?

Pamiętam wyraz jej twarzy, wiedziałem że nie mam co ukrywać przed nią w tej chwili. Zresztą moje ciało mnie zdradzało i to wystarczyło.

- Nie musisz się wstydzić. Wiem że lecisz na nią i zapewne chciałbyś ją przelecieć.

Nigdy Monika nie rozmawiała tak otwarcie ze mną, dopiero kiedy dowiedziała się o mojej bezpłodności coś zmieniło się w niej. Stała się bardziej otwarta na sprawy seksu i nie hamowała się w łóżku tak jak kiedyś. Byłem w siódmym niebie żyjąc z nią pod jednym dachem, ale myśli o moim stanie nie dawały mi spokoju.

- Więc przyznasz się? -zapytała i usiadła obok mnie

Co miałem powiedzieć Dominika mimo że była kuzynką mojej żony była całkowicie inna niż Monika. Była wysportowana, jej ciało było wyżyłowane od ćwiczeń a długie nogi podkreślały jej sylwetkę  . Jest moją rówieśniczką i oboje mamy po 30 lat, i wiele wspólnych tematów. Blond włosy dodawały jej twarzy młodzieńczego wyglądu.

- Oczywiście że każdy zdrowy mężczyzna chciałby ją przelecieć - odpowiedziałem wtedy nie wiedząc co powie na to moja żona
- Domyślam się taka ślicznotka podoba się każdemu - Monika patrzyła prosto w moje oczy
- Ty też jesteś piękna, widziałem jak chłopaki patrzą na ciebie - próbowałem z twarzą wyjść z tej sytuacji
- Nie na mnie, a na moje piersi - odpowiedziała opadając piersią na mnie

Z tym nie było dyskusji. Monika miała cudowny biust, jeśli można go tak nazwać. Dwa balony które nosiła przykuwała uwagę każdego faceta i  w naszej rodzinie nie było nikogo kto by nie zwrócił mi uwagi jak ja sobie z nimi radzę. Tamtego wieczora złapała mnie za kutasa i po prostu strzepała mi go. Nie obyło się bez pikanterii kiedy spytała się mnie jak bym przeleciał żonę Romka. Ja jak ten głupek powiedziałem jej i w  momencie kiedy skończyłem opowieść salwa mojej spermy trysnęła z wielką siłą plamiąc mi spodenki które miałem na sobie. Monika wstała i poszła po wino. Kiedy wróciła ja zdążyłem się już umyć, pisaliśmy już wspólnie na zadawane przez Dominikę i Łukasza pytania. Nastał wieczór i poszliśmy wspólnie pod prysznic, a później do łóżka. Kiedy tak leżeliśmy, a ja całowałem jej brzuch powiedziała:

- Ja chcę urodzić dziecko.
- Podniosłem głowę i spojrzałem w jej oczy.
- Naprawdę chcę urodzić.
- Jak. Przecież wiesz że ja nie mogę ci dać dziecka - powiedziałem nie rozumiejąc o co jej chodzi
- Coś wymyślimy - powiedziała, a w jej głowie rodził się plan o którym nie miałem pojęcia
- Chcesz możemy spróbować sztucznego zapłodnienia, ale nie wiem jak wybiera się dawców - chciałem żeby była szczęśliwa i spełniona. Zrobiłbym dla niej wtedy wszystko.
- Mam inny pomysł - odpowiedziała mając szyderczy uśmiech na twarzy
Patrzyłem teraz w jej oczy nie mogąc pojąć o co jej chodzi. Długie czarne włosy zarzuciła na bok i pociągnęła mnie ku sobie. Całowaliśmy się bardzo długo, walcząc kto będzie na górze. Zawsze była zdeterminowana by osiągnąć swój cel i teraz ssała moją pałę, a ja gładziłem jej włosy i jęczałem z zadowolenia.  
- O tak, cudownie to robisz - wysapałem. Ale ona nie dawała za wygraną, mówiąc:
- Myślisz że ona też by ci tak obciągała - jej mlaskanie rozchodziło się po pokoju
Widok ust przykładnej żony, która w ten sposób mówi do mnie potęgował moje podniecenie jeszcze bardziej, w pewnym momencie Monika zakrztusiła się. Gwałtownie uniosła głowę wypuszczając z ust błyszczącego od śliny kutasa. Chciałem ją pocałować, ale ta zrobiła unik i podniosła się z kolan.  

- Wsadz go we mnie. Muszę go poczuć- powiedziała z trudem łapiąc oddech. Oparła dłonie o oparcie łóżka i się wypięła.
- Ależ jesteś mokra - powiedziałem wchodząc w nią od tyłu  

Monika jęknęła i opadła na pościel podpierając się na nim podkurczonymi ramionami, a ja waliłem ją z całych sił. Monika pojękiwała coraz głośniej. Przekręciła głowę w moją stronę i patrzyła teraz na mnie mówiąc:

- Chcę sama wybrać dawcę - wysapała pomiędzy kolejnymi moimi sztychami
- Co to kurwa ma znaczyć? - zapytałem zastanawiając się nad słowami żony i zwalniając swoje ruchy
- Ty chcesz przelecieć Dominikę więc ja pozwolę Romkowi spuścić się w moją cipkę - odpowiedziała jednocześnie oblizując swoje usta.

Co ona mówi, pomyślałem. Zaraz jednak wątpliwości odeszły, patrzyłem jak jej tyłeczek porusza się wolno a mój kutas znika w cipce, która ma przyjąć w sobie nasienie Romka. Spośród wielu odczuć, które mną targały dotarło do mnie, że podniecenie było najsilniejszym z nich. Mój mózg przestał radzić sobie z właściwą oceną sytuacji, mieszanka zazdrości i pokusy okazały się dla mnie zabójcze. Pochyliłem się i złapałem za jej zwisające piersi masując je.

- Myślisz że Romkowi będą się podobały- wysapała pokazując w moją stronę swoje białe ząbki, a na jej twarzy pojawił się wyraz błogiej ekstazy
- Na pewno -podjąłem jej grę
- Są takie twarde i powiększone - mówiła drocząc się ze mną
- Na pewno będzie się nimi bawił -  teraz to ja wysapałem nie mogąc dłużej już wytrzymać tej gry pozorów
- Nie przerywaj, Romek!!! Kochaj mnie! - odpowiedziała spiętym, przerywanym głosem. Jednocześnie odwróciła głowę bym nie widział jej twarzy.

Znałem to brzmienie doskonale, złapałem mocniej jej biust i natarłem serią szybkich pchnięć na jej wymęczony tyłek. Wlewałem w nią moją spermę wiedząc że i tak jej nie zapłodnię. Szczytowałem naprawdę długo i obficie. Ulżyło mi, ja pierdole czy ona powiedziała do mnie Romek, pomyślałem. Dopiero po spełnieniu dotarło to do mnie, ledwo trzymaliśmy się na nogach. Padliśmy na łóżko, wziąłem ją w ramiona, a w sypialni czuć było tylko pot i seks:

- Kocham cię. Jestem szczęśliwy że cię mam - powiedziałem jej patrząc głęboko w jej czarne oczy
- Podobało ci się, przyznaj się!!! - powiedziała
- Oczywiście - odpowiedziałem wiedząc że moje słowa spowodują zmianę w naszym życiu...
- Paweł pojedziemy na ten weekend do Justyny i Łukasza??? - zapytała
- A chcesz ? - odpowiedziałem pytaniem na pytanie
- Chce tam być, bez względu kto przyjedzie - patrzyła na mnie czekając na odpowiedz
- Wiesz że mamy tam testować grę
- Wiem
- Nie wiadomo czy będzie Romek. - chciałem zobaczyć jej reakcję mówiąc to
- Będzie. Rozmawiałam z Dominiką i mówiła mi że oni jadą. - odpowiedziała
- Naprawdę. Tak powiedziała?- byłem zdumiony gdyż nie pisała nic na czacie
- Przecież ona była dość aktywna więc chce wypróbować grę.  
- Domyślam się. Ale my po co mamy tam jechać, dla zabawy?
- Głuptasie, przecież mówiłam ci że sama wybiorę dawcę - odpowiedziała.  Idąc do łazienki i kręcąc swoją pulchną pupą, zostawiła mnie samego w sypialni...



cdn....

ZAC

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka, użył 1777 słów i 8939 znaków, zaktualizował 4 maj o 14:08.

2 komentarze

 
  • nam1988

    Petarda czekam na dalszą część

  • ZAC

    Witam. Następne części będą mimo że opowiadanie nie pokazuje się na stronie głównej :redface:

  • eksperymentujacy

    Zacząłeś nieźle ale robi się coraz lepiej !