THE BIG SWAP cz. 6

THE BIG SWAP cz. 6+ Monika

     Zapowiadał się cudowny weekend siedziałam w aucie razem z Pawłem jadąc do Łukasza i Justyny. Nie było odwrotu i oboje o tym wiedzieliśmy, od dwóch dni czułam jak w moim podbrzuszu rosło podniecenie którego nie mogłam opanować. Obrazy jakie nawiedzały mój umysł tylko potęgowały to uczucie, zastanawiałam się tylko czy mój mąż przeżywa tak samo ten wyjazd jak ja. Podróż trwała już drugą godzinę pozwalając nam na pieprzną rozmowę i lubieżną zadumę. Cały czas zastanawiałam się czy zapakowałam do walizki wszystko co będzie mi potrzebne. Uśmiechnęłam się sama do siebie czując znów motylki w dole brzucha. Cel naszej wyprawy podkręcały moje podniecenie i potęgowały strach przed tym co może nas tam spotkać. Oczekiwanie na coś nowego czego się nigdy nie przeżyło, pobudzało nie tylko moją wyobraźnię, Pawła również. Poprawiłam swoją pozycję na fotelu patrząc znów na niego.

- Co się tak wiercisz ?? - zagadnął do mnie
- Już nie mogę się doczekać, kiedy dojedziemy na miejsce.
- Widzę że jesteś cała nabuzowana.
- Lepiej tego bym nie ujęła
- A proponowałem ci dziś rano?
- Wiem, wiem.  Ale wtedy nie czułabym tego co teraz.
- Z całą pewnością.  

Ręka Pawła nagle złapała moją pierś ściskają ją. Pozwoliłam mu pobawić się trochę nią po czym złapałam ją i położyłam na kierownicy.

- Rączki przy sobie, jak prowadzisz. Nie możesz się rozpraszać prowadząc auto.
- Że co? Przecież już bardziej nie mogę być,  będąc tu z tobą.
-Dobrze już więcej nie będę.  

Podróż mijała w cudownej atmosferze, humor dopisywał nie tylko mi, a zerkając na jego wybrzuszenie w spodenkach wiedziałam że jara go ta sytuacja w jakiej się teraz znajdujemy. Ciekawe o czym myślał, czy wyobrażał sobie że będzie bzykać się z Dominiką a może jeszcze z kimś. Te myśli sprawiały że moja cipka wręcz moczyła majteczki które miałam na sobie. Czułam się jak niewyżyta suka, myśli same napływały do mojej głowy z kim i jak będę się kochać nie ograniczałam się już tylko do postaci Romka, w mojej fantazji pojawiali się kolejni mężczyzni którzy mnie zaspokajali. Nie wiedzieć czemu dominował w nich Stev, chciałam poczuć go w sobie. Był całkowicie inny od reszty chłopaków którzy mają być w domu Justyny. Typowy samiec alfa, do tego jego mięśnie robiły wrażenie na każdej z nas.  Nie wiedziałam sama czemu ale podniecało mnie to że był ode mnie starszy o 10lat.  

- Wiesz co kochanie. - odezwałam się przerywając ciszę która towarzyszyła nam już od dłuższego czasu
- Co? - zapytał mąż, jednocześnie skoncentrowany prowadząc auto
- Moje majtki są całe mokre - wyszeptałam mu do ucha chcąc podniecić go jeszcze bardziej
- To je musisz zdjąć - jego spojrzenie mówił mi w jakim teraz jest stanie

Podwinęłam czarną miniówkę łapiąc palcami za czarne koronkowe stringi i wolno opuściłam je w dół. Były aż przylepione do moich wilgotnych warg, po krótkiej gimnastyce znalazły się w całej okazałości przed oczami Pawła.  

- Ale przyjemnie. Czujesz jak pachną. - patrzyłam jak jego nozdrza pracują intensywnie próbując wyłapać zapach wydobywający się z nich
- Jesteś niesamowita - odpowiedział
- Wiem. Chcesz je? - zapytałam prowokując go
- Oczywiście
- To masz. - podsunęłam mu je do twarzy, wręcz dałam mu możliwość powąchania ich. Patrzyłam jak upaja  się ich zapachem. Znów widziałam jak w jego spodenkach pojawia się namiot.
- Twoja cipka aż ocieka od twoich soczków  
- Żebyś wiedział
- Co z tym zrobimy
- Sama nie wiem, masz jakiś pomysł.
- Może zatrzymamy się na mały numerek?
- Zwariowałeś - podjęłam jego grę chcąc go jeszcze bardziej podniecić
- Jesteś napalona. Do tego twoja cipka aż ocieka od soków więc czemu by nie.

Patrzyłam na niego i jego szelmowsko uśmiechniętą twarz, która mówiła mi tylko że tego by chciał. Był wręcz przekonany że się zgodzę i pozwolę mu bzyknąć się gdzieś na przydrożnym parkingu. Mi również chodziło to po głowie aby dać upust swojej żądzy ale czy to by mnie zaspokoiło. Sama nie byłabym pewna tego.  

- Nie chcę - jak dojedziemy na miejsce to się zobaczy, odpowiedziałam dając mu znać że jednak to nie o to mi chodzi.
- Rozumiem, więc chcesz jednak przyprawić mi rogi?  
- Ja rogi. No zobaczymy co się wydarzy na miejscu - odpowiedziałam obserwując jego twarz z uwagą
- Sam jestem tego ciekaw.
- Wiem ciekawi cię ten twój cuckold - weszłam mu w słowo, doskonale wiedząc że podnieca go to  
- Cóż. Masz rację i aż boję się że kiedy cię zobaczę z innym to ... - zamilkł na chwilę
- To co?
- No sam nie wiem jak zareaguje.
- Czyli że co, chcesz się wycofać.  
- Nie. Mam pewien plan.  
- Myśl że on coś zaplanował znów wzmogła moje podniecenie.
- Tak - odpowiedział poważnie. - Kiedyś powiedziałaś żadnych granic. Dlatego mam dla ciebie propozycję.
- Zamieniam się w słuch
- Nie chcę cię oglądać z innym. Nie wytrzymałbym tego. Więc jeśli do czegoś dojdzie zróbmy to osobno, na przykład w innych pokojach.
- Zgadzam się. - odpowiedziałam natychmiast jakby nie czekając na dalszą część jego wypowiedzi
- Ale to nie koniec.
- Naprawdę. - przekomarzałam się z nim czując jak po mojej cipce spływają kolejne porcje śluzu
- Przez tą grę mogą wyjść dziwne sytuacje. Więc długo nad tym myślałem i nie chcę żebyś kochała się tylko z Romkiem jeśli do tego miało by dojść
- Jak to. Przecież nie wiemy co będzie.
- Nie udawaj wiem że chcesz mieć dziecko tak samo jak i ja. Tylko nie wiemy jak potoczy się ta gra.
- Więc jeśli nie z Romkiem to z kim.
- Nie o to chodzi.
- A o co? - nie wiedziałam o co mu chodzi ale czułam że zaraz się dowiem
- Mam dla ciebie taki scenariusz
- Że co? Scenariusz?
- Dasz mi skończyć
- Tak , ale mów wreszcie
- Nie chcę wiedzieć kto cię zapłodnił. Czy to będzie Romek czy ktoś inny, nie chcę o tym wiedzieć. Rozumiesz.
- Zaraz, zaraz. Czyli chcesz by ktoś mnie zapłodnił ale nie chcesz wiedzieć z kim  będę mieć dziecko.
- Dokładnie.
- Więc będę musiała bzyknąć się nie tylko z Romkiem żebyś nie wiedział kogo sperma mnie zapłodni - teraz już byłam pewna że to co powiedziałam podnieciło go na maksa. Musiałam wymyśleć tylko z kim bym chciała. Milczałam długo. W głowie miałam mętlik. Miałam już takie fantazje w których Stev ruchał mnie od tyłu a ja w tym czasie ssałam Romkowi albo Łukaszowi ale czy odważę się zrobić to w rzeczywistości. Ale skoro Paweł tego chce to to dostanie i będzie w końcu ojcem. Obcy penis we mnie i seks z innym facetem, granica którą przekroczę w ten weekend bezpowrotnie.  

- Więc twój scenariusz przewiduje seks z innymi .... osobami??
- Tak - odpowiedział natychmiast
- Tak po prostu?
- Pozwól, że coś ci powiem.
- Mów, tylko wszystko co myślisz  
- Masz wrócić z tego wyjazdu z dzieckiem w brzuchu. Nie interesuje mnie kto cię zapłodni. O tym opowiesz mi po powrocie. To co się wydarzy w ten weekend będzie naszą tajemnicą i tylko naszą. Rozumiesz?
- Tak rozumiem. A co ty będziesz miał z tego?
- Zadowoloną żonę
- Coś mi się wydaje że ukrywasz coś przede mną?
- To nieistotne, liczysz się tylko ty i to czy będziemy mieć dziecko
- Wiem ale nie odmawiaj sobie niczego. Rozumiesz.
- Rozumiem.

Czułam jak w moim wnętrzu fala rozkoszy rozpływa się na samą myśl tego co ma nadejść. To była czysta, pierwotna żądza wzywająca ją do przygody. Przez chwilę jechaliśmy w absolutnej ciszy, zostało dosłownie 5 kilometrów do celu. Ta rozmowa stanowiła zapowiedz czegoś naprawdę ekscytującego. Takie miałam przeczucie. Nagle samochód zatrzymał się przed domem. Nowoczesny parterowy budynek stał przed nami. Ogromne, szklane tafle okien rozciągające się od sufitu do podłogi pozwalały zajrzeć do środka. Ze zdumieniem stwierdziłam że jesteśmy prawie ostatnimi gośćmi, widziałam Dominikę, Kasię i Justynę krzątające się w kuchni, dziewczyny zapewne robiły coś do jedzenia.  

- Ubrałaś majtki - zapytał Paweł wysiadając z auta
- A będą mi potrzebne - odpowiedziałam mu czując sama na policzkach jak się czerwienię będąc pierwszy raz w takiej sytuacji..

cdn...

ZAC

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka, użył 1605 słów i 8331 znaków, zaktualizował 22 lip o 14:20.

2 komentarze

 
  • Zeus 69

    Super opowiadanie👍. Kiedy kolejna część???

  • eksperymentujacy

    No w końcu dojechaliście !