THE BIG SWAP cz. 20

THE BIG SWAP cz. 20BARTEK, MAGDA + ROMEK

     Wydany rozkaz okazał się dla nas zbawienny, właściwie dla mnie. Niewiele zabrakło bym dała się Pawłowi zbałamucić. Teraz patrzyłam jak Bartek przygotowuje dla nas kąpiel, woda wlewała się do wanny a on zdjął swoje bokserki umazane spermą.

- Podobało ci się? - zapytałam, wiedząc że to co się stało nie można było cofnąć
- Tak. Przecież wiesz. Ustaliliśmy że możemy się zabawić - odpowiedział  
- Nie dąsaj się że jestem ciekawa jak ci było. - podeszłam do męża i pocałowałam go. Zdziwiona byłam jak mnie całował, był bardzo namiętny i wilgotny. A ja czułam że znów się rozpalam.  
- Było bosko - powiedział cicho.
- Uważaj bo jestem zazdrosna
- Ja też. Nie widziałem co robiłaś za wyspą kuchenną z Pawłem
- Podobało ci się to - odparłam
-Prawdę mówiąc na początku nie. Ale kiedy Kaśka złapała mnie za fiuta to poczułem że nie byłem jeszcze nigdy w życiu tak podniecony.
- Mi też się podobało, tylko szkoda że nie mogłam skończyć tak jak ty.
- Myślę że to dopiero początek gry, ciekawe co nas czeka.
- Też tak myślę, ale teraz wskakujmy do wanny bo o to chodziło w tym zadaniu.
- Dobrze że mogę się umyć bo czuję jak sperma wysycha.
- Miałeś na nią ochotę.
- Pewnie, ale przy was bym nie odważył się zrobić to z nią.
- A ja miałam ochotę zrobić to z Pawłem, ale on chyba nie był gotowy na to.

     Patrzyłam w jego oczy czy zdradzają to o czym teraz myśli. Byłam pewna że rozważa różne scenariusze jakie mogą nas jeszcze spotkać dzisiejszej nocy. Przerwałam ciszę jaka wkradła się do łazienki.

- Jest to bardzo podniecające. Czułam się trochę jak dziwka, ale podobało mi się. A kiedy mogłam dotknąć jego kutasa poczułam że mogłabym mu się oddać.  
- Tak przy nas- Bartek zrobił wielkie oczy
- A ty nie lepszy jesteś, przedstawienie jakie urządziła Kasia z tobą podnieciło mnie.  
- Naprawdę
- Chciałbyś żeby ktoś mnie przeleciał na twoich oczach? - zapytałam go jednocześnie siadając mu na kolanach twarzą do niego
- Ej, przestań bo zaraz cię tu przelecę
- Nic z tego kotuś myślę że powinniśmy wrócić do salonu po następne zadanie
- A może mały numerek - Bartek nie dawał za wygraną a jego kutas ocierał się już w pełnym wzwodzie o moją pupę.  
Zanim jednak mogłam mu odpowiedzieć do łazienki wszedł Romek. Bartek odwrócił się żeby zobaczyć kto wszedł do środka.  

- Co tu robisz? - odezwał się Bartek. Niepewny głos rozbrzmiał w łazience potęgując napięcie jeszcze bardziej.  
- Zapewne przeszkadzam wam. - odezwał się Romek, jego głos był jednak zdecydowany. Dokładnie wiedział  po co tu przyszedł ale czekał na nasze wyjaśnienia.
- W pewnym sensie przeszkadzasz, bo my wypełniamy kolejne zadanie które otrzymaliśmy od GRY kiedy ciebie nie było. - próbowałam wytłumaczyć mu dlaczego kąpiemy się wspólnie z mężem w jednej wannie  
- Ja też jestem z tego powodu tu - słowa Romka tylko upewniły mnie w tym że czeka nas jeszcze więcej niespodzianek
- Czyli GRA przysłała cię do nas - zapytał już pewniej Bartek
- Nie do was a do Magdy, mam cię zastąpić Bartek. A ty masz wrócić do salonu po następne zadanie - powiedział Romek uśmiechając się do mnie
- Słucham- zdziwił się Bartek
- Nie ja to wymyśliłem, ale możesz się nie zgodzić - odparł Romek
- I co robimy? -zapytał Bartek patrząc mi w oczy.  

Zanurzona w gęstej pianie wiedziałam że to ja będę musiała podjąć tą decyzję. Dwóch mężczyzn patrzyło teraz na mnie, a ja czułam jak na policzkach pojawia się u mnie rumieniec. W mojej głowie zapanował kompletny mętlik, nasze fantazje zaczęły się materializować. W niebezpieczny , aczkolwiek przyjemny sposób, cały czas myślałam tylko o tym co może się za chwilę wydarzyć jeśli zdecyduję się kontynuować GRĘ. Poczucie winy że robimy coś zakazanego powstrzymywała mnie ale jednocześnie postawa Bartka dodawała mi odwagi. Czy nasze małżeństwo to przetrwa, zastanawiałam się patrząc prosto w oczy Romka. Jego wysportowana sylwetka powodowała że w mojej cipce poczułam wilgoć, mimo że mąż był tuż obok mnie to nie działał tak na mnie jak.  

- Trzeba realizować fantazje - odezwałam się próbując być najbardziej naturalną jak tylko mogłam.
- Tak, masz rację. Razem tego chcieliśmy - odezwał się Bartek. Jego głos był już pewniejszy.  
- Pewnie wariacie - odpowiedziałam, jednocześnie całując go
- To jak - głos Romka przerwał nasz pocałunek
- Dobrze. Zróbmy to - powiedziałam na głos

Bartek wstał z wanny woda spływała po jego nagim ciele. Kutas stał gotowy do dalszej zabawy która niestety nie była mu dana. Złapał za wiszący ręcznik i przepasał się dookoła nim ukrywając potężną erekcję. Dawno nie widziałam żeby jego kutas był w takim wzwodzie. Spojrzał w stronę Romka, mówiąc:
- Zostawiam ci ją nie wiedząc co GRA wymyśliła.
- Mam tylko cię zastąpić - odparł Romek

Zanurzona w wodzie obserwowałam go jak zdejmuje swoje obcisłe bokserki, jego kutas mimo że nie był w wzwodzie już wydawał się duży i chyba większy niż Bartka. Zdecydowanie wszedł do wanny, nawet nie spojrzał w stronę Bartka który wychodził z łazienki. Dla mnie również liczyło się już tylko jedno. Patrzyłam w jego oczy a on usiadł w wodzie i zaczął się nią polewać.
- Chcesz żebym cię umyła - sama nie wiedziałam dlaczego wypowiedziałam te słowa
- Pewnie - odparł Romek
Podniósł się ociekając wodą, stał na wprost mnie, ja również podniosłam się. Byłam niższa o głowę od niego, nalałam sobie płynu do kąpieli na dłonie. Romek stał nieruchomy, jego wysportowane ciało było zupełnie inne niż Bartka, oburącz namydlałam mu tors i barki. Nasze spojrzenia spotkały się a jego dłoń złapała za moją pierś ściskając ją, aż syknęłam z bólu. Uśmiechnął się a ja poczułam jak jego penis otarł się o mój brzuch, mimowolnie spojrzałam w dół. Złapałam go w dłoń,  wolno miarowo zaczęłam masować go. Wciąż pieszcząc jego męskość, osunęłam się na kolana.
Pocałowałam go w udo przesuwając się w kierunku jego kutasa, moja dłoń złapała ponownie za jego penisa i przytrzymałam go. Pocałowałam go u samej nasady, w miejscu gdzie trzon łączy się z jadrami. Romek z pochyloną głową obserwował moje poczynania, a ja lizałam jego kutasa niczym loda przesuwając się ku jego czubkowi. W chwili kiedy czubek mojego języka dotarł do cewki moczowej Romek aż wydobył przeciągły jęk. Jego dłoń odgarnęła moje włosy jakby chciał widzieć jak będę ssać mu kutasa. Robiłam to wolno tak by mógł się napatrzeć do woli, nie spieszyłam się ciesząc się tym że jest mu dobrze. Jego penis drgał z podniecenia i żądzy. Podniosłam się z kolan i kazałam mu usiąść w wannie, a ja stojąc nad nim wolno opuściłam się na jego kolanach.  
Siedziałam okrakiem na nim szukając odpowiedniej pozycji, moje uda obejmowały jego biodra a cipka ocierała się o jego nabrzmiałą pałę. Przesuwając biodra czułam jak czubek jego kutasa ociera się o moją łechtaczkę
- Boże ale to miłe uczucie - jęknąłam
- Właśnie miałem powiedzieć to samo - odparł Romek
Nie spieszyło mu się, a ja chciałam dojść. Oboje chcieliśmy rozkoszować się tą chwilą. Jego dłonie masowały moje plecy, wolno przesuwały się w dół by po chwili złapać mnie za pośladki i lekko je unieść. Teraz nie było już odwrotu opadłam na jego kutasa aż po jądra, byłam strasznie wilgotna. Nabita na niego do końca uniosłam się i znów opadłam dysząc do jego ucha. Poczułam jak dłonie mojego kochanka wędrują w kierunku mojej szyi i łapią mnie za włosy pociągając je do tyłu. Odchylona od jego ciała widziałam jak pożerał mnie wzrokiem, dalej pracowałam biodrami na jego penisie lecz teraz podpierałam się o wannę. Romek wylał na moje piersi balsam i zaczął je masować. Sutki natychmiast się wyprostowały, nie pozostawiając żadnych wątpliwości, co do tego w jakim stanie jestem. Czułam że moje policzki płoną, a usta Romka zassały jeden z moich sutków. Aż wrzasnęłam z podniecenia, ten dodatkowy bodziec doprowadziła mnie na skraj orgazmu. Jego wirujący języczek wokół mojego sutka doprowadził mnie do szaleństwa, złapałam jego głowę i docisnęłam ją do swojej piersi. Z moich ust wydobył się skowyt rozkoszy i przeciągły jęk. Moja cipka zaciskała się na jego sztywnej pale i kurczyła. Kiedy opadłam na niego wyczerpana dochodząc do siebie, dotarło do mnie że on nie doszedł. Jak to możliwe, czyżby już kogoś wyruchał zanim wszedł do łazienki, siedziałam na jego kutasie który wypełniał mnie szczelnie. Byłam napalona jak suka w rui i chciałam udowodnić mu że nie będzie żałował spotkania ze mną. Pierwszy raz nasze usta złączyły się w namiętnym pocałunku, musiał czuć się bosko. Wolno ujeżdzałam go a jego dłonie ściskały z całych sił moje pośladki. Zespoleni wolno kochaliśmy się całując i liżąc  doprowadzając nasze ciała do dzikiego amoku. W końcu Romek przerwał nasze igraszki, mówiąc:
- Wstań bo tak to nie dojdziemy
- Ok. Co mam robić - powiedziałam
Ale słowa były zbędne, wyszliśmy z wanny. Nasze mokre ciała lśniły od wody, Romek złapał mnie i odwrócił. Lekko pchnął w stronę umywalki, tak bym oparła sie dłońmi o jej brzeg. Teraz dotarło do mnie o co mu chodziło, wypięłam  moja dupkę rozkosznie w jego stronę zdając sobie sprawę jaki widok ma przed sobą. Nie musiałam długo czekać nabrzmiały członek Romka powoli wsunął się we mnie, wypięta pupa działała na niego gdyż dopchnął go do końca. Po raz pierwszy moje pośladki głośno i wyraznie klasnęły o uda kochanka. Wolno nabijał mnie aż do końca, poprawił uchwyt na moich pośladkach i powtórzył cały ruch jeszcze raz. Nie hamował się a łazienke wypełniły odgłosy klaśnięć  jego ud o moje wypięte pośladki. Obezwładniające fale rozkoszy ogarniały mnie coraz mocniej, jęczałam otwarcie i donośnie mocno zapierając sie rękoma o brzeg umywalki. Byłam na krawędzi kolejnego orgazmu, kiedy poczułam jak jego dłoń uderza w prawy mój pośladek. Donośny jęk wydobył się z moich ust, przestałam panować nad sobą. A on robił ze mną co chciał, uniósł moje lewe udo i stopę kazał mi ułożyć na stopniu szafki. Posuwał mnie mocno starając się wepchnąć swoją pałę jak najgłębiej, złapał mnie za pośladki rozszerzając je jeszcze bardziej. Ochrypły jęk zagłuszył wszystko, Romek szczytował długo wyrzucając spermę w moje wnętrze. Raz po raz dopełniał mnie z każdym jego pchnięciem czułam jak pompuje we mnie swoje nasienie które nie mogło się tam pomieścić i spływało po moich udach w dół  kapiąc na płytki w łazience. Oboje wyczerpani usiedliśmy na ziemi, uśmiech nie schodził nam z twarzy.
- Doszłaś - zapytał Romek
- Pewnie że doszłam, chwilę przed tobą- odparłam całując go  


cdn...

ZAC

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka, użył 2161 słów i 11116 znaków, zaktualizował 25 lip o 23:28.

1 komentarz