THE BIG SWAP cz. 9

THE BIG SWAP cz. 9+ Dominika


     Siedziałam sobie w sypialni na rozłożonej sofie czekając aż w końcu światło zgaśnie. Byłam zmęczona dzisiejszym wieczorem i wypitym alkoholem, mojemu Romkowi nic nie przeszkadzało więc wykorzystując okazję dawno już spał. Nie dziwiłam mu się po tym ile wypił nawet jak bym stała tu nago nic by to nie pomogło. Zawsze tak się kończyło, gdyż nie potrafił nikomu odmówić i zawsze pił z wszystkimi. Nie miał słabej głowy do alkoholu lecz nie potrafił odmawiać co zawsze kończyło się tak jak dziś. Gdyby nie spał mógłby zobaczyć jak Ala się ubrała do snu, w przeciwieństwie do mnie miała na sobie satynową koszulę nocną wykończoną na dole koronką. Całość podkreślała jej biust i pupę czyli to co jest  jej największym atutem.   Ala nie miała nigdy zachamowań, chodziła po salonie a jej cycki bujały się w rytm jej ruchów, kiedy kucała koszula unosiła się odsłaniając jej tyłek. Nie tylko ja podziwiałam ten spektakl, z łazienki wrócił Stev i on również wodził wzrokiem za swoją kobietą. Mimo że w salonie było nas czworo to jak to miedzy siostrami rozmawialiśmy o dzisiejszym wieczorze i o tym co ma być jutro. Stev leżał na drugim łóżku, rozumiejąc tylko nieliczne słowa jakie pomiędzy sobą wymienialiśmy.  
      Nie powiem był z niego kawał samca, jeśli można się tak wyrazić. Różnił się od naszych mężczyzn, całkowicie inny typ urody, jednych mógł przyciągać innych nie. Zastanawiałam się czy mi się podoba, taki nieokrzesany mięśniak. Muskularna klatka piersiowa przykuwała uwagę każdej kobiety, lecz to co mi się w nim podobało to zadbane dłonie i silne przedramiona.  Jak na swoją budowę ciała był czarujący i nieźle ruszał się w tańcu.

- To co siostra, idziesz jutro na całość? - zapytałam Alę
- Ja, raczej nie. Zobaczymy co się stanie. - odparła  
- Sama nie wiem co się stanie, ale my z Romkiem chcemy się zabawić. Bo kiedy jak nie teraz.
- Tylko zabawić, czy może coś więcej.
- Zdecydowanie coś więcej- odparłam tak by siostra zrozumiała o co mi chodzi
- Ja sama nie wiem?
- A on? - zapytałam patrząc na Steva
- On to jest gotowy na wszystko. Nawet teraz mógłby cię wy....macać . - Ala uśmiechnęła się.

Zapewne nie chciała powiedzieć tego słowa gdyż obawiała się że Stev zrozumie. Ale było to zbyteczne. Od razu zrozumiał że rozmawiamy o nim.

- Wymacać ? Co to znaczy? - zapytał
- Dowiesz się jutro - siostra nie traciła rezonu i uśmiechnęła się do mnie
- Powinnaś pójść na całość siostrzyczko, on to zrobi a tobie nie powinno być przykro. Wiesz że cię zdradził więc w czym problem?  
- Zdradził? - znów próbował włączyć się do rozmowy Stev
- Kto ci się podoba? - zapytałam go wprost
- Nie rozumiem? - uśmiech nie schodził z jego twarzy
- No z kim byś chciał się zabawić, jutro. - uśmiechnęłam się do niego, wiedząc że ona nie ukrywa tego co myśli
- Z wami wszystkimi - odparł
- Wiadomo - przerwała Ala, jak by ci pozwolić to kochałbyś się po kolei z każdą z nas
- Tak, aż bym nie miał siły - odparł i usiadł koło mojej siostry, przytulając ją do siebie
- Nie z wszystkimi. Masz wybrać jedną z nas - próbowałam wydusić z niego kto go najbardziej kręci
- Możesz być pierwsza- powiedział patrząc prosto mi w twarz
- Oooooo. Chyba ktoś tu kłamie - odezwała się Ala
- Naprawdę. Wybrałbyś mnie?. - nie chciało mi się w to wierzyć
- Nie wybrał by cię, chyba że by musiał. - siostra podjęła tą grę chcąc dowiedzieć się z kim by chciał kochać się Stev mimo że obie zdawałyśmy sobie sprawę że znając go wybrałby Kasię. Od dawna ślinił się na nią na każdym naszym spotkaniu.  
- Jak by Romek mi pozwolił to bym cię wybrał. - brnął dalej przy swoim  
- A mi się zdaję że wybrałbyś Kasię - odpowiedziałam mu patrząc teraz na jego reakcję
- Ok. Masz rację a teraz ty powiesz mi kogo ty byś wybrała.
- Ja. - udawałam że zastanawiam się lecz było to raczej droczenie się z nim.
- Ja gdybym mogła to wybrała bym Davida - powiedziała Ala jednocześnie patrząc w oczy Steva
- No nieżle siostra.
- Czemu niezle. Przecież on jest mega przystojny.
- Wiem. Ja też mogłabym zgrzeszyć z nim. - wtórowałam siostrze

Nagle w salonie zrobiła się cisza, jakby nasza trójka zrozumiała o czym dyskutujemy. Każdy zatopił się w swoich myślach, sama zastanawiałam się czy byłabym w stanie oddać się Stevowi. Dla niego nie byłoby to problem i nie raz dzisiejszego wieczoru widziałam jak patrzył na mnie, a kiedy  tańczył ze mną obrócił mnie tyłem do siebie. Przyciągnął moją pupę tak by znalazła się na wysokości jego bioder i w rytm muzyki zaczął kołysać się razem ze mną. Ugiął kolana i wtedy poczułam jak jego kutas ociera się o moją pupę, jego masywne dłonie przytrzymywały moje biodra tak bym nie mogła się wycofać.  I nie chciałam, niestety piosenka się skończyła i tak musieliśmy iść po kolejnego drinka.  

     W końcu Ala zgasiła światło, każdy z nas położył się do łóżka.  Romek pochrapywał więc dałam mu kuksańca w bok, ale na niewiele się to zdało. Zasłonięte rolety powodowały całkowite ciemności, w salonie który był w tej chwili sypialnią naszej czwórki. Próbowałam zasnąć lecz nowe miejsce i do tego wypity alkohol nie pozwalał mi na spokojny sen. Łóżko a raczej kanapa które miało ją zastępować było wygodne, i duże. Siostra miała takie samo, leżałam licząc barany i myśląc o Stevie. Jakieś ciche szepty dobiegły moich uszu z kanapy obok. Szelest pościeli, szepty i cmoknięcia. Czyżby oni się całowali, wzrok nie pomagał było ciemno. Coraz więcej cmoknięć, wsłuchiwałam się w te odgłosy wyobrażając sobie co może się tam dziać.  

- Ale twardy - szept Ali było słychać wyraznie

Ciche mlaśnięcia, wyraźne, rytmiczne. Ona mu robiła laskę, były to moje domysły ale odgłosy mogły tylko o tym światczyć. Więc nie tylko ja jestem napalona w tym pokoju, pomyślałam. Wzrok jakby przyzwyczajał się do ciemności, ale i tak nie mogłam dostrzec co dzieje się po drugiej stronie salonu. Kontury postaci na tle czarnej ściany były prawie niewidoczne a jednak zdawało mi się że Ala pochyla się nad nim a jej głowa wędruje w górę i dół. Coś spadło na podłogę szeleszcząc, najwyrazniej kołdra. Para jakby nie przeszkadzając sobie dalej bawiła się, a ja czułam jak moja cipka zalewa się sokami. Dostrzegłam jak Ala wstaje i unosi się nad ciałem Steva, usiadła na nim wydając z siebie cichy jęk. Dla mnie było tego za wiele, moja prawa dłoń momentalnie znalazła nabrzmiałą łechtaczkę. Paluszkiem drażniłam ją przyglądając się o ile mogłam parze z sąsiedniego łóżka. Siostra ujezdzała go wolno, zmysłowo podnosząc się i opuszczając jakby nie chciała by ktokolwiek usłyszał ich igraszki. Ja nie pozostawałam w tyle, pieściłam się coraz bardziej intensywnie. Hałas z kanapy obok mógł świadczyć tylko o tym że para zmieniła swoją pozycję. Na chwilę odgłosy ucichły, było słychać jak się całują. Znów jęk siostry, tym razem długi przeciągły. Czułam że i mój koniec jest bliski, znów skrzypienie łóżka tym razem zupełnie inne.  
W oddali usłyszałam jak drzwi w pokoju na górze się otwierają, dalej było słychać kroki na korytarzu. Zapalone światło na górze spowodowało że do salonu wlało się przytłumione oświetlenie, a ja mogłam w końcu ich dostrzec. Ala z zamkniętymi oczami, przygryzała swoją wargę. Cicho pojękiwała kiedy za każdym razem nadziewana była na kutasa Steva. Leżeli w pozycji na łyżeczkę, Stev jedną ręką podtrzymywał uniesioną nogę Ali, a drugą ściskał pierś. Oboje pochłonięci sobą nie zwracali uwagi na to że w salonie zrobiło się jaśniej. Połączone ciała w jeden żywy organizm, piersi bujające się w rytm pchnięć Steva i biodra ruszające się tak by odczuwać zbliżenie coraz mocniej. Czułam się jakby to teraz Stev nadziewał na pal, moja dłoń oblepiona mym śluzem tarmosiła łechtaczkę aż doszłam do spełnienia. Ledwo mogłam oddychać, nie chcąc się zdradzić w ciszy przeżywałam swoje uniesienie. Leżałam bez sił obserwując jak gruby kutas Steva zatapia sie raz po raz w cipce mojej siostry. Nie widziałam jeszcze nigdy by ktoś miał tak grubego fiuta, do tego jego jaja były naprawdę duże i odbijały się co chwila od nabrzmiałych warg sromowych Ali.  Ich ruchy stawały się coraz szybsze, a ja miałam teraz doskonały widok na to co działo się. Cipka siostry odsłaniała dokładnie wszystko, delikatny pasek włosów prowadził do jej nabrzmiałych warg gdzie kutas Steva wchodził i wychodził zanurzając się w całości. Patrzyłam jak spazmatycznie dochodzą do spełnienia, ostatkiem sił Stev wbił się w nią i razem wtuleni w siebie drżeli gdy nagle światło zgasło na górze a salon pogrążył się znów w ciemności.


cdn...

ZAC

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka, użył 1765 słów i 9037 znaków, zaktualizował 31 lip o 4:22.

2 komentarze

 
  • Zeus 69

    Czekam na kolejną część!!!!!

  • Dolomiy

    Dawaj odcinki częściej