THE BIG SWAP cz. 18

THE BIG SWAP cz. 18+ MONIKA + ŁUKASZ

     Boże co ja zrobiłam, mój wzrok znów spotkał się z jego. To co przed chwilą się stało nigdy nie powinno się wydarzyć. Mimo tego że z Pawłem ustaliliśmy szczegóły tego wieczoru, to co mnie spotkało nie dało się zaplanować. Siedziałam teraz na łóżku małżeńskim Justyny, a Łukasz  stał naprzeciw  mnie.  Pozbył się w jednej chwili swojego ubrania zostając tylko w slipkach. Podniosłam swój wzrok patrząc jak jego kutas wyraźnie rysuje się w napiętych majtkach. Czułam się zawstydzona tym co zobaczył wchodząc tu, nie dało się tego wytłumaczyć. Siedziałam okrakiem na Davidzie kiedy Łukasz ostentacyjnie przerwał nasze zbliżenie i wręczył nam kartki z naszymi zadaniami. Po przeczytaniu ich nie było drogi odwrotu, mój kochanek uniósł mnie z swojego kutasa i kazał mi usiąść na łóżku. Sam ubrał się błyskawicznie i wyszedł z sypialni, na pożegnanie życzył nam miłej zabawy.  
Nerwowo ściskałam kartkę na której było napisane moje zadanie.

- I co robimy? - zapytał Łukasz przerywając moje rozmyślania

     Nie było odwrotu od tego pytania, skoro już tu jesteśmy i gra wyznaczyła nam zadanie to musiałam je wykonać. Jedyne co przychodziło mi do głowy to to by Łukasz zaczął je wykonywać nie zmuszając mnie bym mu powiedziała po co tak właściwie tu jestem. Oddychałam coraz ciężej podniecenie  po zbliżeniu z Davidem nie zniknęło, tylko jakby dalej mnie nakręcało. Łukasz wlepiał swój wzrok w moje piersi które próbowałam zakryć rękoma.  

- Nie bój się,  będzie dobrze - jego głos był miły i spokojny
- Nie boję się. - odpowiedziałam
- Przeczytaj jeszcze raz kartkę. Tym razem na głos - powiedział

Patrzyłam teraz na niego, na jego szeroki tors i barczyste ramiona. Łukasz był dużym mężczyzną, może nie umięśnionym ale i tak robiącym wrażenie. Uśmiechał się zapewne dlatego że będzie mógł się za chwilę zabawić.

- SPEŁNIAJCIE SWOJE MARZENIA - wydusiłam w końcu słowa które były na kartce  

Łukasza ręce złapały moje dłonie które kurczowo zakrywały moje piersi, nachylił się zapewne widząc teraz dokładnie jak moje policzki płoną czerwienią. Delikatnie ujął moją twarz i pocałował mnie, uklęknął  by wyrównać nasze pozycje a ja mimowolnie rozszerzyłam  moje kolana dając mu lepszy dostęp. Wolno opuścił się i jego usta zassały mój prawy sutek, język szalał po nim, a usta ssały brodawkę. Poddawałam się  czując coraz więcej wilgoci między swoimi nogami, logika przestawała drążyć moje myśli. Łukasz pachniał męsko, znów poczułam jego usta na swoich tym razem jednak jego język wpychał się mocno walcząc z moim. Nawet nie wiem kiedy moje biodra osunęły się w kierunku jego czując mocno kutasa, tylko materiał jego slipek dzielił nas. Ruszałam delikatnie biodrami stymulując go, jednocześnie całowaliśmy się błądząc językami w naszych ustach. Łukasz uśmiechnął się na chwilę przerywając pocałunki, moje dłonie złapały za jego slipki opuszczając je w dół. Nabrzmiały penis wyrósł spomiędzy majtek, odsłaniając kawałek różowej główki spod napletka.  

- Poczekaj, wstanę - wychrypiał Łukasz

Podniósł się i stał już wyprostowany tuż przed moją twarzą. Jego kutas nie był długi jak Pawła lecz był zdecydowanie grubszy. Lekko przystrzyżony dodatkowo wydawał się jeszcze grubszy. Drgał gdy go dotknęłam odsłaniając napletek, naprężył się jeszcze mocniej. Pocałowałam go delikatnie i zassałam główkę, zaciskając dłoń na jego kutasie wolno masturbowałam go. Uniosłam wzrok ku niemu, spojrzeliśmy sobie w oczy jakbym chciała poczuć zrozumienie z jego strony. Łukasz mruczał cicho, niskim, basowym tonem a ja ssałam główkę jego kutasa jednocześnie pieszcząc ją dookoła językiem.  

- O tak... - mruczał ponownie

A ja czułam jak moja cipka domaga się czegoś więcej. Łukasz nagle przerwał, uniósł dłonią moją twarz ku górze, po czym znów uklęknął. Podziwiał mnie i  znów ssał mi sutki, lecz teraz stanowczo popchnął mnie na łóżko, złapał za nogi rozkładając je. Widok musiał mieć doskonały, idealnie wygolona cipka lśniła zapewne przed jego twarzą. Jego głowa zanurkowała dosłownie miedzy moimi nogami. A ja poczułam jak jego język wdziera się w moją cipkę jakby chciał jej skosztować. To co pózniej nastąpiło było totalnym odlotem, jego usta jego język nie pozostawił nawet najmniejszego milimetra którego by nie wylizał lub nie wyssał. Spijał każdą kropelkę śluzu który wydostał się z mojego wnętrza, a ja wiłam się jęcząc i usiłując zaczerpnąć jak najwięcej powietrza do moich piersi. Zapomniałam że mam męża i że za namową Dominiki zostałam wplątana w tą imprezę. Teraz liczyło się tylko jedno, i nie chciałam by to się kończyło. Moje jęki były coraz głośniejsze Łukasz jakby to wyczuł podniósł się z podłogi, uniósł moją stopę do swoich ust i pocałował ją.  
Popatrzył na mnie, a ja uniosłam ręce nad głowę, wiedząc, że tak piersi robią jeszcze lepsze wrażenie. Moje są duże wręcz wielkie a teraz rozlały się na boki, Łukasz cały czas je obserwował. Wyprostował się, złapał moją drugą nogę rozkraczając ją i kładąc sobie na ramionach tak że moje łydki były po obu stronach jego głowy. Pochylił się ku mnie a ja poczułam jak jego kutas opiera się o ścianki mojej pochwy.  

- O Boże, tak!!! - wyrwało się z moich ust kiedy jego kutas zatopił się w moim wnetrzu
- Tak, tak - zawołał nagle robiąc dwa mocne, i szybkie pchnięcia
- Wreszcie - wyrwało się z moich ust

Zaczął mnie rżnąć, tym razem krzyczałam z rozkoszy czując jak jego kutas penetruje moje wnętrze. Oddałam mu się całkowicie, a on jak jakiś napaleniec ssał moje piersi jednocześnie nie przestawał mnie rżnąć. Gdy złapałam w końcu oddech, Łukasz jednym szybkim ruchem obrócił mnie na kolana, pchnął plecy tak, że runęłam twarzą w poduszki, podniósł moje pośladki do góry i wbił się ponownie.

- Słodki Jezu... - wyrwało się z moich ust, jakbym była bardzo religijna

Jego gruby kutas szczelnie wypełnił moją nabrzmiałą cipkę która kurczowo zaciskała się teraz na nim. Łukasz przyspieszył chwycił moje pośladki i mocno je ściskał, czułam każde jego wejście z zdwojoną siłą. Rozkosz przychodziła szybko odlatywałam w inną krainę.

- Ach! Ach! Ach! - straciłam wszystkie hamulce  

Kiedy doszłam nie wiedziałam co się dzieje, kurczowo zaciskałam dłonie na pościeli łóżka czując jak cipka zaciska się i pulsuje na jego kutasie. Rzucało mną niczym w jakieś chorobie, opadłam na łóżko ze zmęczenia a penis Łukasza wyczmychnął się z mojego wnętrza. Szybko obrócił mnie i nagle poczułam jak trysnęła na moje podbrzusze ciepła sperma, patrzyłam jak zahipnotyzowana. Penis Łukasza wystrzelił potężnie kolejne salwy opadały na moje piersi i brzuch.

- Czemu to zrobiłeś - zapytałam  
- Nie chciałem w środku - odpowiedział
- Czemu? - wydyszałam łapiąc kolejne oddechy
- A ty chciałaś

Nie byłam w stanie powiedzieć mu całej prawdy, i tego że pragnę zajść w ciąże na tym wyjeździe. Czułam że moje zabiegi mogą spełznąć na niczym. W tym samym momencie poczułam jego usta na swoich, pocałunek był delikatny ale bardzo namiętny. Kiedy przerwał i popatrzył na mnie, powiedział.

- Nie martw się na pewno dziś ci się uda zajść.

Obserwowałam jego twarz która nie zdrawdzała sensu wypowiedzianych przed chwilą słów. Czyżby wiedział po co tu jestem. Długo nie dał mi się nad tym zastanawiać, jego oblepiony od spermy kutas wtargnął ponownie w moje łono. Aż mnie zatkało że jego penis nie opadł mimo orgazmu, chwycił mnie za biodro i ruchał powoli. Po chwili wyjął go złapał w dłoń,  czubkiem penisa zebrał kolejną porcję swojej spermy z mojego ciała i znów wsadził go we mnie.

- Teraz powinno wystarczyć - wyszeptał zanim mnie pocałował...

cdn....

ZAC

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka, użył 1504 słów i 8075 znaków, zaktualizował 12 maj o 12:19.

2 komentarze

 
  • Edek bez kredek

    Opowiadanie niezłe, ale brak wiedzy na poziomie szkoły podstawowej dotyczącej możliwości zapłodnienia... Dla ułatwienia, seks przerywany, czyli wystarczał poza kobietą wcale nie uniemożliwia zajścia w ciążę 😀🤦🤦

  • ZAC

    @Edek bez kredek - To też wiem. Ale z doświadczenia nie koniecznie swojego wiem co myśli kobieta która od 8lat nie zaszła w ciążę. Miałem taki przypadek w rodzinie i bardzo niekonwencjonalne rozwiązanie. Kiedyś to opiszę bo sam brałem w tym udział..Pozdrawiam

  • Milenka

    :zakochany: