Marta i tajemniczy ogród cz. 28

Marta i tajemniczy ogród cz. 28– Pietrku, pomożesz mi? Przepraszam, że w takiej krępującej sytuacji… ale ona tnie tak jadowicie!  

Chłopak, mimo że krepował się, pochylił się nad kobietą. Ta podwinęła przed nim spódniczkę i wypięła pupę.  

– Sprawdź proszę pod pończochą…  
Młodzieńcowi krew uderzyła do głowy. Drżącymi rekami dotykał delikatnego materiału ślicznych, beżowych pończoch. Wsuwał za nie palce. Delektował się chwilą, najpiękniejszą w całym jego dotychczasowym życiu.  

Manszeta, sięgająca Marcie do trzech czwartych wysokości uda, wykonana była z koronki o bardzo misternym wzorze, z silikonem przytwierdzonym do wewnętrznej części.
  
Nadal nie mógł opanować drżenia rąk. Szukał mrówki wytrwale, ale w duchu modlił się, żeby jej nie znaleźć. Niech te poszukiwania przeciągają się bez końca!  
Marta również była podniecona penetrowaniem przez palce młodzieńca przestrzeni między jej udami a materiałem pończoch. Dlatego grała na czas.  

– Sprawdź proszę w drugiej pończosze…

Historyczka

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka, użyła 171 słów i 1031 znaków, zaktualizowała 7 maj 2020.

1 komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Załóż darmowe konto

  • kitten

    :P

  • Historyczka

    @kitten spodobało się co nieco? :) napisz co lubisz :)