Marta i tajemniczy ogród cz. 25

Marta i tajemniczy ogród cz. 25– To długa historia. Jeździł na wyprawy z tym amerykańskim szarlatanem.
Szukali jakichś zaginionych starożytnych miast, czy cóś.  
To tylko ploty jakieś poszły, że coś znaleźli. Ale to bujda.  

– Ależ pan intryguje… Co te pogłoski głosiły?  

Stary mimo, że już tego nie wymagało strzelanie, nadal trzymał rękę na biuście.  

– Że niby znaleźli złote skarby. Dary, składane przez Inków bogowi gór, Apu. Ale… Niech pani w to nie wierzy!  

Bartkowi przestało wystarczać już trzymanie piersi. Koniecznie chciał zobaczyć te słodkie cycki. I już mu zagościł w głowie kolejny podstęp.  

– Zapraszam w magiczne miejsce!

Historyczka

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka, użyła 113 słów i 651 znaków, zaktualizowała 7 maj 2020.

1 komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Załóż darmowe konto

  • Wielbiciel

    Stary traci głowę dla tych cycuszków... i trudno mu się dziwić. A ta na fotce to co.... cięciwę nawilża?;)

  • Historyczka

    @Wielbiciel Cóż... cięciwa to niezwykle ważny element łuku...