Marta i tajemniczy ogród cz. 21

Marta i tajemniczy ogród cz. 21Mężczyzna na poczekaniu obmyślił kolejny fortel i zaprosił na ścieżkę, która prowadziła przez strumyk. Można go było pokonać na dwa sposoby, albo po śliskich kamieniach, albo kładką, która jednak znajdowała się wysoko w górze. Oczywiste wydawało się, że mężczyźni przejdą dołem, a kobieta, skazana na stąpanie w niewygodnych szpilkach na wysokim obcasie, górą. Marta łatwo rozszyfrowała fortel donżuana, wręcz podnieciło ją to, że była z góry skazana na pokazanie, po raz kolejny, swych intymnych widoków. Już widziała szelmowski uśmiech i świdrujący wzrok lowelasa pod spódniczką. – Ach! Widzicie, jakie my kobiety jesteśmy biedne? Panowie, możecie przejść jak chcecie, a my musimy chodzić w niewygodnych szpilkach… – W takim razie… to ja chętnie panią przeniosę… – wyrwało się chłopcu, który momentalnie zawstydził się swoich słów. Ale Marta wykorzystała okazję. – Naprawdę? Kolejny raz powtórzę ci, że jesteś prawdziwym dżentelmenem! - Pietrek kraśniał ze szczęścia, czego nie można było powiedzieć o Bartłomieju. Musiał przyglądać się, jak kobieta sadowi pupę na rękach młodziaka! Jak obejmuje go za szyję! Twarz młodego wręcz znalazła się w dekolcie Marty. Teraz to dopiero mógł podziwiać jej kształtne półkule! Jedną dłonią trzymał ją za uda, drugą miał pod biustem, tak, że pokaźne piersi ocierały się o nią. Śliskie kamienie powodowały, że młody mężczyzna musiał co chwilę łapać równowagę. Marta wówczas seksownie popiskiwała ze strachu i niepomiernie mocniej przytulała się do Pietrka. Jej piersi wręcz rozpłaszczały się na młodym torsie. "Nie sądziłam, że będzie to aż tak przyjemne… Być niesioną przez młodzieńca, czuć jego siłę… czuć się zdaną na niego, poniekąd być w jego władzy… no i czuć jego silną dłoń na pupie…" Stary tylko klął pod nosem.

Historyczka

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka, użyła 341 słów i 1945 znaków, zaktualizowała 29 kwi 2020.

3 komentarze

Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Załóż darmowe konto