In the darkness 03 cz.5

Obudziłam się z nie przyjemnym posmakiem w ustach. Pocierając oczy wierzchem prawej dłoni sięgnęłam po szklankę z wodą stojącą na szafce nocnej. Gdy dziwny posmak znikł, odstawiłam szklankę z powrotem na blat i zaczęłam rozglądać się po pomieszczeniu, w którym się znajduję.
Jest to niewielki zielony pokoik, do którego przez okno wpada światło słoneczne. jedyne meble, jakie się w nim znajdują, to jednoosobowe łóżko, szafka nocna i szafka na ubrania. Patrzę na migającą, czerwoną lampkę i macham jedną ręką do kamery w rogu pokoju.
Prócz tego, że byłam stale podglądana nie pasuje mi coś jeszcze. Rozglądam się ponownie po pomieszczeniu i uzmysławiam sobie o co chodziło.
Okno.
Światło.
Powierzchnia.
Prędko wstaję z łóżka i podbiegam do okna, żeby sprawdzić jak jest na zewnątrz. Nie mogę go otworzyć, ale jak na razie wystarczy mi sam widok. Nie jest on wyjątkowo piękny, ale nigdy wcześniej nie widziałam tak wyglądającej przyszłości.
Drzewa, jakby wiedząc, że wrócą stali mieszkańcy - zaczęły puszczać pąki. Jeszcze parę dni, a większość zakwitnie. Trawa wydaje się być zieleńsza i oczywiście została przystrzyżona, bo funkcjonowanie w miejskiej dżungli mogłoby być trudniejsze. Widzę również ludzi wykonujących prace remontowe innych domków. Mogłabym stać tak w nieskończoność i podziwiać powrót tego, co wcześniej utracono, jednakże drzwi do pokoju otworzyły się nagle i do środka wszedł ten chłopak, co celował do mnie z pistoletu... Callum, a za nim dwóch strażników.
- Witaj, Eve. - Mówi przyciszonym głosem.
W tej chwili nie umiem się wysłowić, więc tylko lekko kiwam głową.
- Możecie nas zostawić - wydaje rozkaz strażnikom, którzy nie ruszają się z miejsca. - Coś nie tak?
Jeden z nich występuje na przód i odpowiada na pytanie niepewnym głosem.
- Ale nie mamy stu procentowej pewności, że ona nie zrobi panu krzywdy.
- Nie martwcie się o mnie. Dam sobie radę - mówi wyciągając zza pasa mały pistolet. Prawdopodobnie ten, z którego wcześniej do mnie strzelał.
Przez moje ciało przebiegły dreszcze.
- I nie zapomnijcie wyłączyć kamery - powiedział wskazując bronią na róg pokoju.
- Oczywiście.
Gdy mężczyźni wyszli wreszcie odzyskałam głos.
- Co ja tu robię i dlaczego wciąż żyję?
Callum jednak poczekał, aż migające światełko zgaśnie i dopiero wtedy się do mnie odwrócił. Zauważyłam, jak delikatnie wsadza broń z powrotem za pas i sięga dłonią do moich włosów, lecz ja się odsuwam. Jego oczy pociemniały.
- Nawet nie wiesz jak bardzo cierpiałem, gdy usłyszałem, że straciłaś pamięć.
- Ale ją odzyskuję - wtrąciłam się.
Spojrzał na mnie zaciekawiony.
- A więc co pamiętasz? - Spytał z nadzieją w głosie.
Odtworzyłam w głowie scenę z zabijania demonów i w skrócie mu o niej opowiedziałam.
- Tylko tyle?
- Pracuję nad tym.
Jego błysk w oczach trochę przygasł, ale niezupełnie.
- Przyjaźniliśmy się kiedyś? - Zapytałam go z nuta ciekawości w głosie.
- Można tak powiedzieć - odpowiedział krótko pocierając kark dłonią. Najwyraźniej tylko tyle miał w tej sprawie do powiedzenia. Postanowiłam nie nalegać.
- W takim razie po co tu przyszedłeś?
- Nie bez powodu wciąż żyjesz.
- Uratowałeś mi życie, tylko jak?
- Pamiętasz dlaczego demony pojawiły się na świecie?
Kiwam głową.
- Przez zażycie ''Serum Życie'' wszyscy zaczynali się w nie przemieniać.
- A pamiętasz kto opracował skład?
Szperam głębiej we wspomnieniach i wreszcie natrafiam na właściwą informację.
- Jakiś naukowiec, który zbudował portal i zostawił schematy bomb elektrycznych.
- Brawo - obdarzył mnie smutnym uśmiechem.
- To przejdziesz wreszcie do sedna?
Callum zasłonił twarz dłońmi, a następnie potarł oczy. Pewnie nie spał całą noc.
- Naszym zadaniem jest zabicie go. Zanim stworzy portale. Zanim zacznie opracowywać schematy bomb elektrycznych, a najważniejsze - spojrzał głęboko w moje oczy - zanim znajdzie choć jeden składnik na wyprodukowanie serum.
- Ale jak to ''my''?! Przecież jesteś człowiekiem, a ja stu procentowym demonem! Portal nas zniszczy, nie mówiąc już o tym jak go znajdziemy!
- I to jest ta najtrudniejsza część. Przemienisz mnie, ale nie do końca.

iza0199

opublikowała opowiadanie w kategorii przygoda, użyła 791 słów i 4374 znaków.

3 komentarze

 
  • Gabi14

    CO?!

  • iza0199

    Tak, o to właśnie chodzi :D i dziękuję

  • Karou

    dobra, jestem ciekawa w jaki sposób go przemieni tak, że zostawi mu cząstke człowieczeństwa (?) (o to tu chodzi?) a tak ogólnie to kolejna bardzo dobra część