Ziemia z popiołów III: Rozdział 0,5 - Zapowiedzi I

Ziemia z popiołów III: Rozdział 0,5 - Zapowiedzi IZazdrość spycha w czeluść...

   Yeeey, wróciłem :D
   Niestety, musicie mi wybaczyć, nie przeczytacie teraz "Wilka tundrowego", gdyż nadal rodzi się w bólu i cierpieniu xD Cytując klasyka "plany lubieją się zmieniać" :P No, ale dla fanów (jeżeli takowi są xD ) Ziemi z popiołów to dobra wiadomość, gdyż szybciej poznacie przygody Roberta i spółki ;) Oj, a nadchodzące przygody będą iście wspaniałe, bo w tym sezonie wszystko się zmieni...

   Wiara
   Rękawem wytarł pot, który zaczął spływać mu po czole. Szedł, stawiając kroki ostrożnie, uważając na to, co było na ziemi. Gdy jeszcze leżał śnieg, który wszystko zakrywał, nie musieli patrzeć zbyt pod nogi, jednak teraz, gdy wszystkie śmieci, gruzy, szczątki ludzkie były na wierzchu, bardzo łatwo było zranić się w nogę. Kątem oka spojrzał za siebie, zatrzymał się, aż go dogoni.
   - Gdzie ci się tak śpieszy? - spytała Natalia, cała zasapana.
   - To ty wolno idziesz. Co ci jest, nie masz siły?
   - Nie twój interes. Musimy znaleźć jakieś miejsce, żeby chwilę odpocząć, cała lepię się od potu.
   - Wiosna. Wyjątkowo gorąca, ale wiosna.
   Wiosna była gorąca. Temperatury w dzień osiągały prawdopodobnie dwadzieścia kilka stopni, lecz w nocy opadały niemal do zera. Kuba już dawno uznał ten fakt za anomalie pogodowe, do jakich będą musieli się przyzwyczaić, gdyż były następstwem Kolizji.
   - A narzekaliśmy na zimę - mruknęła pod nosem Natalia, wyprzedzając go.
   Bez słowa ruszył za nią. Minęli kilka grupek ludzi, którzy pokazali się w dużych ilościach, gdy tylko stopniał śnieg. Świat jednak żył, a ludzi było więcej, niż sądził. Jakiś czas temu zaczął też podpytywać innych ocalałych o swojego syna, jednak żaden z nich nie mógł potwierdzić, czy go widział. Mimo tych wieści, w nim nadal tliła się iskierka nadziei, że jeszcze kiedyś go spotka, że kiedyś będą mieli szansę porozmawiać, że Robert mu wybaczy...
   *
   - Woda nam się kończy - uprzedziła nastolatka, wyciągając z plecaka półlitrową, plastikową butelkę.
   - To teraz będzie problem - przyznał Kuba, siadając wygodnie na masce pobliskiego samochodu. - Jedzenia będzie coraz więcej, na wiosnę wszystko odżyje, ale woda... Dopóki był śnieg, nie było z nią problemów, a skąd ją teraz brać? Musimy znaleźć jakieś w miarę czyste źródło, choć ciężko mi sobie wyobrazić, żeby takie gdzieś było... Wszędzie leżą trupy, w jeziorkach i rzeczkach też. Nie możemy tak ryzykować. Musimy znaleźć inny sposób.
   - Co proponujesz?
   - Jeszcze nie wiem. Ja mam jeszcze półtora litra, ty też coś koło tego. Musimy racjonować to najdłużej, jak tylko się da.
   - Nic nowego nie powiedziałeś...
   Po chwili odpoczynku ruszyli dalej, za cel obierając sobie słupy dymu, unoszące się na horyzoncie. Chcieli dojść do jakiegoś obozu, gdzie Kuba mógłby podpytać o Roberta.
   - Wciąż wierzysz, że on nadal żyje? - spytała dziewczyna, z ciekawości.
   - Oczywiście, że tak. Wierzę i będę wierzył ciągle. Bo jak na razie tylko wiara mi została.
   - Optymista z ciebie.
   - Więc ty sądzisz, że on nie żyje?
   - Ja jestem tego już pewna. Zima nie była łagodna, naprawdę sądzisz, że mógł ją przeżyć? Że dał sobie radę w takich warunkach?
   Kuba tylko uśmiechnął się pod nosem.
   - Kto, jak kto, ale on dał sobie radę. I to prędzej niż ja. Dlatego wierzę, że on nadal żyje.

   Klasyczny zestaw zapowiedzi najbliższych rozdziałów:

   Rozdział 01 - Czy ta pani tego pana chce?
   Podziały w grupie, która pamięta o przeszłości, są nadal widoczne. I, choć jedni starają się zażegnać dawne spory, inni nie mają takiego zamiaru.

   Rozdział 02 - Nasz nowy świat
   Z nadejściem wiosny grupę czekają nowe wyzwania. Choć wszystko wydaje się względnie fukcjonować, na horyzoncie pojawia się nowe zagrożenie, które chce zaburzyć tę równowagę.

   Rozdział 03 - Coś się kończy... I
   Przeszłości nie da się zapomnieć...

   Rozdział 04 - Coś się kończy... II
   ...trzeba ją odpłacić ze zdwojoną siłą.

   Rozdział 05 -  Adam, Ewa i dziecko
   W chwili ekstremalnego zagrożenia pewna jest tylko jedna rzecz: nie wszyscy przeżyją to, co nadchodzi.

   Wybaczcie, że te opisy takie krótkie, ale nie dało rady ich inaczej napisac, gdyż domyślilibyście się zbyt dużo :P Cóż, jedyne, co mogę teraz zrobić, to życzyć Wam powodzenia w czekaniu na to, co nadejdzie :D

   Do przeczytania!

Kuri

opublikował opowiadanie w kategorii przygoda, użył 805 słów i 4498 znaków.

2 komentarze

 
  • lolcia10

    Zapowiada się ciekawie. Nie pozostaje nic innego jak czekać na kolejny rozdział.  Mam nadzieje  że tak genialny jak zawsze ;)

  • Kuri

    @lolcia10 Też mam taką nadzieję :D Cieszę się, że doczytałaś na bierząco ^^

  • xptoja

    Czuję się oszukana, ot co : P

  • Kuri

    @xptoja Wybacz xD Pamiętaj, że nie można mieć wszystkiego xD

  • xptoja

    @Kuri miało być pół opowiadania, a tu tylko lekki wstęp : P

  • Kuri

    @xptoja Spokojnie, za tydzień dostaniesz cały rozdział :P Jak pomyślę o tych 5 rozdziałach, to aż mi się przyjemnie robi xD Rozdziały będą piękne xD

  • xptoja

    @Kuri mam nadzieję, że się nie mylisz, bo ten pół wstęp to na przed rozgrzewkę w sam raz ; ) a abstrahując od tego, ciekawam czy o ile będą w hotelu mieszkać, pomyśleli o zapasach wody : D

  • Kuri

    @xptoja Odpowiem tylko tak: Te "zapowiedzi" mocno nawiązują do tego, co będzie się działo w najbliższych rozdziałach :D

  • xptoja

    @Kuri już kiedyś pisałam, że te części akurat chytrze omijam : P

  • Kuri

    @xptoja Ale nie chodzi mi o spoilery, tylko o tą krótką historyjkę "Wiara". Skrycie tam coś ulokowałem :D

  • xptoja

    @Kuri takie mam zasady i nie przekonasz, konsekwentna jestem : P

  • Kuri

    @xptoja Ale jak nie czytasz tych drobnych historyjek, to tracisz część fabuły xD

  • Kuri

    @xptoja Zresztą, czytasz je, bo pisałaś o wodzie xD

  • xptoja

    @Kuri to akurat po wstępie tak mi wypadło do głowy