Artur bardzo mi zaimponował, ale z drugiej strony jego nowe oblicze wcale mi się nie podobało!
- Może cię odprowadzę? - zaproponował
Szczerze mówiąc miałam taką nadzieję, gdyż bałam się wracać sama po nocy...
- Jasne - uśmiechnęłam się
Ruszyliśmy przed siebie, czułam się nieswojo.
- Wiesz...żałuję, że tak to się potoczyło - zaryzykowałam rozmowę
- Chodzi ci o mój pobyt za kratkami?
- Tak - przygryzłam wargę
Między nami zapadła chwila ciszy.
- Chciałbym cofnąć czas ale się nie da - złapał moją dłoń, ale szybko ją zabrałam
- Wiem Artur - posmutniałam
- Ejże - złapał mój podbródek - Nie chcę żebyś się smuciła
- Chyba już za późno - zaśmiałam się, choć niewiele miało to wspólnego z radością
- E gadasz - zamyślił się chwilę - Chodź - skinął, łapiąc mnie za łokieć
- Dokąd idziemy - zmarszczyłam brwi, odruchowo sprawdzając czy mam torebkę
- Nie pytaj za dużo
Ah jak ja dawno tego nie słyszałam...
----------------------------------
Doszliśmy do.... sklepu monopolowego !
- Artur! Ja tam nie wejdę!
Chłopak popatrzył na mnie poważnie.
- Byłem już w twoim świecie, teraz pozwól mi zabrać cię w urywek mojego
Zaśmiałam się
- Spróbujmy - przygryzłam wnętrze policzka
Sklep był malutki, ale schludny.
Niecodzienny widok kolorowych butelek sprawił, że czułam się jak małe dziecko...
Artur podszedł do półek z wódką, a ja przełknęłam głośno ślinę.
- Jak u ciebie z główką? - za szczerzył się
- Jeśli mam być szczera to nie piłam alkoholu od czasuu..
- Tak? - uniósł brwi'
- Właściwie to od czasu naszego wieczoru z Przemkiem
- Woah - był wyraźnie rozbawiony
Zrobiłam grymas jak mała dziewczynka.
- No co?
Pokręcił głową.
- W takim razie zostańmy przy 4 procentowym piwku - wskazał
- Przestań! Nic mi nie będzie! - powiedziałam, łapiąc w dłoń butelkę wódki
- To chyba nie jest najlepszy pomysł
- Od kiedy to ty jesteś tym rozważnym co? - uniosłam brwi, chcąc go sprowokować
Udało mi się!
- Okej - uniósł ręce, w geście poddania się
Zakupiliśmy alkohol i wyszliśmy ze sklepu.
Droga była dość krótka, a może po prostu bardzo szybko mi to zleciało?
Tak czy owak kiedy byliśmy już blisko mojego domu, byłam już nieźle wypita, chociaż z całych sił starałam się to ukryć.
Jedno jest pewne - humor znacznie mi się poprawił!
Oczami Artura:
Zabawnie było patrzeć na pijaną Agnieszkę.
Zwłaszcza, że tak bardzo się upierała przy wódce!
- Jak się czujesz? - spojrzałem na nią z rozbawieniem, a jednocześnie z ogromną troską
- Czuję się znakomicie ! - klasnęła w dłonie, jednocześnie przeskakując z nogi na nogę
- Jak bardzo? - chciałem ją rozgadać
- Bardzo bardzo - pokręciła głową jak gdyby chciała zrobić "noski noski" z powietrzem
- Jesteś urocza
- Jak to? - spojrzała z lekka wrogim wzrokiem
- Coś nie tak?
- Nie chcę być urocza - zaprotestowała
- A jaka chcesz być? - wziąłem łyk
- Chcę być seksowna i szalona ! - wykrzyknęła
- Jak bardzo? - uśmiechnąłem się łouzersko
- Tak, żeee ... że mogłabym cię pocałować
Nie wierzyłem w to co słyszę!
Czyżby moje marzenie mogło się spełnić?
Czyżby nasze relacje wracały na dobry tor?
W mojej głowie pojawił się ogromny spór...
No bo sami pomyślcie!
Dziewczyna, którą kochacie chce was pocałować, ale jednocześnie wiecie, że bardzo ją skrzywdziliście, czego wam jeszcze nie wybaczyła, a pocałunek może być kwestią alkoholu...
Cholernie straszne co?!
- Jesteś pewna, że chciałabyś to zrobić?
Nie odpowiedziała...zamiast tego objęła mnie rękoma i przycisnęła swoje usta do moich.
O tak...
To tak cholernie piękne, móc znów poczuć smak tych cudownych ust, tak soczystych i słodkich jak malinki...
Objąłem ją w talii, wewnętrzną stroną dłoni głaskając jej smukłą twarz.
Niemalże czułem jak dookoła nas fruwały iskierki.
- Mmm kochanie - wymruczałem, kiedy się od siebie odkleiliśmy
- Tak bardzo mi tego brakowało
- Mi też skarbie, mi też - objąłem ją mocno, a świat jakby się zatrzymał
- Chodź - złapała mnie za rękę - Odprowadzisz mnie
- A nie robię tego?
- Oj tak, ale musisz to zrobić do końca - tym razem to ona uśmiechnęła się łobuzersko
- Co masz na myśli?
Nic nie mówiąc, wprowadziła mnie na teren swojej posesji.
Nie mogłem powstrzymać uśmiechu kiedy usiłowała trafić kluczem w zamek drzwi...
Kiedy się udało weszliśmy do środka.
Zacząłem się rozglądać: dom był nowocześnie urządzony, spore wnętrza i wszechobecna biel i krem.
- Mój pokój jest na górze - wyszeptała
- A więc to się nie zmieniło
- Co? - popatrzyła na mnie pytająco - Ah tak
" Załapała"
- Złap mnie za rękę żebym nie spadła
- Mogę cię nawet zanieść - zaśmiałem się
- Ciiii
- Ja ci dam ciii - powiedziałem, łapiąc ją w talii
- Haha Artur!
- Ciiii bo obudzisz rodziców - skarciłem ją tak jak ona mnie wcześniej
Piętro bardzo przypominało mi jej stary dom, ten sam układ pomieszczeń, ten sam kolor ścian - choć jak wiadomo facet średnio rozróżnia kolory...
- Proszę bardzo, jak księżniczka - powiedziałem, kładąc ją wygodnie na dużym łożu
- Czekaj nie idź - złapała mnie za koszulkę i przyciągnęła do siebie, tak, że wylądowałem tuż nad nią
- Woah kochanie, ostra jesteś
Widziałem jak przygryza dolną wargę.
- Weź mnie tutaj i teraz proszę - wyszeptała ciągnąc mój dekolt.
9 komentarzy
nenene
trochę długooooo nie ma już nowej części . ..
Lilu
Hej kiedy nexxt ? Nie mogę się doczekać co tam dla nas wymyśliłaś ?
nenene
czekamy 🙄
Max
Kiedy kolejna część 😁 czekam i czekam 😁
fanka00000
Czekamy na kolejną 🤔
fanka00000
Kiedy kolejna ?
Lula
Ojej ile sie dzieje w tej części 😍😍 to sie nazywa powrót 😘❤
Dametka
@Lula Jak powrót to tylko taki 🔥🔥💞
fanka00000
takiego obrotu spraw się nie spodziewałam 🤗 😍 . Czekam z niecierpliwością na kolejna !
Dametka
@fanka00000 Super🔥💞
Zuza11
O jacie!!!
mega mi sie podoba twój powrót Dametka
czekam na wiecej
buziak
Dametka
@KontoUsunięte11 Buziaki💞🔥