Life is brutal BABY " Życie z gangsterem " RZ.21

Life is brutal BABY " Życie z gangsterem " RZ.21Oczami Agnieszki:

Odwróciłam głowę i ujrzałam mojego ukochanego.
Trochę się speszyłam tą sytuacją, byłam przecież pół naga...
- Artur co ty tutaj robisz? - wyszeptałam kiedy doszłam do siebie po jego namiętnych pocałunkach
- Pomagam się myć mojej dziewczynie - zamruczał do mojego ucha
Jego ręka powoli wędrowała w dół, poprzez moją szyję, kark, barki, nie przerywał pocałunków.
Kiedy był już bardzo blisko mojej piersi, chwyciłam za jego dłoń .
- Coś nie tak kochanie? - spojrzał na mnie swoimi pięknymi oczami
Zaczerwieniłam się, nie mogąc wydusić z siebie słowa.

- Powiedz, że nie chcesz a przestanę  
Usmiechnęłam się, ciesząc, że mam takiego kochanego i wyrozumiałego faceta.
Przyglądałam mu się przez chwilę, a przez moją głowę przepływały informacje i impulsy.
Ta chwila zdawała się trwać wieczność... Z jednej strony bałam się pozwolić mu na więcej... przecież byłam jeszcze dziewicą !
Z drugiej jednak bardzo chciałam dać mu to czego chciał, chciałam żeby był ze mną szczęśliwy.

Bez słowa położyłam dłonie na jego szyi i przylgnęłam ustami do jego ust.
Z lekka zaskoczony, nie był mi dłużny.
Szybko oddał pocałunek, który z chwili na chwilę był coraz bardziej namiętny i intensywny.
- Kocham Cię - wyszeptałam
W tej chwili jego ręka powędrowała na moje plecy...gładząc je przez chwilę, rozpiął mój stanik
Wciąż przyciśnięta do niego, spojrzałam mu w oczy...były pełne porządania, widziałam w nich iskierki.
Przez chwilę do mojej głowy dotarła myśl o Radku i o momencie, w którym dobierał się właśnie do moich piersi.
Ta myśl mnie sparaliżowała...
- Coś nie tak ?  
- Przepraszam - dotarło do mnie, że bardzo chcę to już zrobić i do tego właśnie z Arturem, ale pamięć o tym co nie dawno się stało nie dawała mi się tym wszystkim cieszyć
- Jeżeli nie chcesz, nie będę cię dotykał - spojrzał na mnie z troską
- Chcę i to bardzo, ale wracają do mnie wspomnienia i tak bardzo mi wstyd  
- O nie - stanowczo podniósł mój podbrudek - To co się stało było bardzo złe, ale ja nie jestem taki jak on, ja cię nie skrzywdzę rozumiesz?  
Pokiwałam głowa
- Moge Ci obiecać, że dopóki sama nie będziesz tego chciała, to ja cię nie dotknę  
- Ale ja chcę tego, chcę żeby było ci ze mną dobrze
Pokręcił głową
- Uwierz mi, że nie tylko seks daje szczęście - pocałował mnie w czoło i zabrał się za zapinanie mojego stanika.  

- Gotowe - usmiechnął się delikatnie  
- Dziękuje - wyszeptałam
Artur wrócił do pokoju.
Było mi bardzo głupio, że go tak spławiłam, ale jednoczesnie czułam ulgę i dumę, że zachował się tak dobrze!


Umyłam się najszybciej jak mogłam i wskakując w ciuchy, weszłam do pokoju.  
Widząc mnie Artur podszedł i  złapał mnie za rękę
- Aga?
- Tak?  
- Przegiąłem?
W jego głosie była niepewność i hmm..strach?
- Dlaczego tak sądzisz? - zmrużyłam oczy
- Ehh - potarł ręką kark - No wiesz tyle się działo, a ja..
- Wszystko jest w porządku, uwierz mi  
- Moja księżniczka - objął mnie w talii i mocno pocałował
- Muszę iść do szkoły pamiętasz? - oderwałam się od niego
- Pamiętam - wywrócił znudzonymi oczami

Artur usiadł na łóżku, łokcie oparł na szeroko rozstawionych kolanach.
Przyglądał się mi biegającej po pokoju i zbierającej swoje rzeczy niezbędne według mnie do szkoły i nauki.
- Co? - zachichotałam kiedy się tak wpatrywał
- Nic
- No przecież widzę
- No nic, rób swoje
- Okej - uniosłam brwi  
Odwróciłam się i zaczęłam pakować książki do torby.
Wtedy kolejny raz poczułam jego przenikliwy wzrok na sobie..
- Artur!
- Co? - zaśmiał się
- Nie patrz tak
- Jak?
- Tak przeszywająco
- To już nie mogę podziwiać zajebistego tyłka mojej dziewczyny?
Rzuciłam w niego pierwszą lepszą poduszką, która wpadła w moje ręce.
Złapał ją...
- Tak się bawimy?
Zaczął się do mnie zbliżać..
- Przestań - uśmiechnęłam się szeroko
- Co powinnaś teraz powiedzieć? - uniósł głowę w górę na znak wyższości..
- Psieplasiaam. ? - zrobiłam maślane oczka
- Właśnie tak
- Dziękuję dziękuję - ukłoniłam się, śmiejąc
Artur łobuzersko się uśmiechnął
- Ojj chyba zaraz jeszcze raz cię wycałuję
Chwycił mnie w talii i oboje wylądowaliśmy na łóżku.
- Nie ! Artur! Muszę iść do szkoły - zaczęłam się bronić
- Już mnie nie kochasz ? - udał smutnego, jednak spod jego maski widać było tłumiony śmiech
- Tak, właśnie tak..nie kocham cię, ale możesz to jeszcze naprawić
Uniósł brwi
- Podwieź mnie do szkoły - zaszczerzyłam się, za co dostałam delikatnego klapsa
Nie powiem, że mnie to nie rozgrzało, bo czułam jak moje wnętrze zaczyna płonąć...

- Więc chodźmy - wstał z łóżka
Wzięłam torebkę i otworzyłam drzwi kluczem, następnie nacisnęłam na klamkę.
- A ty dokąd? - uniosłam brwi, a moje oczy rozszerzyły się, wiedząc Artura otwierającego i wychodzącego za okno
- Przecież nie mogę teraz zejść, nie wiemy kto jest na dole
- Ah racja - uśmiechnęłam się i przesłałam mu buziaka
Puścił mi oczko i zniknął za oknem.

-------------

Podjechaliśmy pod szkołę .

- No to idę - pocałowałam go w policzek
- Ej - przechylił głowę, robiąc błagającą minę
- No co - zaśmiałam się
Podniósł palec i popukał się nim w usta
Pokręciłam głową z uśmiechem i pocałowałam go w nie.
- Tak to rozumiem - pokiwał głową, oblizując się
Wybuchłam śmiechem i wyszłam ze samochodu..
- O której kończysz?
- Myślę, że urwę się z ostatniej lekcji więc 15? - rozłożyłam szeroko ręce
- Niegrzeczna dziewczynka, od kiedy to się wagaruje?  
- Od kiedy moim chłopakiem jest Artur Mailer - wskazałam na niego, zamykając drzwi
Po chwili jednak znów je otworzyłam...
- Artur...Jeżeli chodzi o tą sytuację w łazience to..
- To? - uniósł brwi, poprawiając swoje okulary przeciwsłoneczne, które zaczęły zjeżdżać mu z czoła
- Nie chcę, żebyś myslał, że nie chcę tego z tobą nigdy zrobić - zaczęłam się rumienić
- A chcesz? - łobuzersko się uśmiechnął  
- Chcę - przygryzłam wargę  
- No to chodź - mrużąc oczy, wciągnął mnie do samochodu, tak, że wylądowałam na jego kolanach
Artur jednym ruchem opuścił swoje siedzenie tak, że moglibyśmy tutaj bez trudu się przespać...
- Artur co ty robisz - krzyknęłam zszokowana
- Powiedziałaś, że chcesz - zadziornie uniósł brwi
- Ale mam szkołe i jestesmy w samochodzie !
- No to zaliczymy seks w miejscu publicznym - zaśmiał się, a ja się zarumieniłam  

Zanim się spostrzegłam jego usta wylądowały na mojej szyi i zaczęły namiętnie ją całować. Jego język raz po raz zataczał na niej małe kółka co skutkowało dreszczami na całym moim ciele!
Kiedy byłam już w zupełnym amoku zdołałam z siebie wydobyć tylko dwa słowa
- Jesteś niemożliwy  
- Powiesz mi to jeszcze nie raz - uśmiechnął się, ukazując mi swoje śnieżno białe ząbki i natychmiast wrócił do pieszczot.
Tym razem jego uwaga spadła na moje ramiona - zaczął składać na nich buziaki, jednocześnie dłonią zjeżdżając ramiączka mojej koszulki.  
- Ahh - jeknęłam
W jednej chwili Artur przerwał swoją zabawę i zamyślił się
- Dlaczego przerywasz? - wyszeptałam rozpalona

Kurwa...pragnęłam go z całych sił !

- Nie chcę cię jeszcze do tego zmuszać
- Nie zmuszasz...jestem gotowa - ponaglałam
Nie obchodziła mnie juz ani szkoła, ani parking...chciałam go!
- Nie...- pokręcił głową - Nie zrobię tego
Zdziwiłam się lekko, zaciskając usta  
- Ale zrobię coś innego - uniósł brwi, wyraźnie zadowolony ze swojego pomysłu
- Co? - zmarszczyłam brwi
- Zobaczysz - oblizał usta i złączył je z moimi
Jego umiejętności znowu dały o sobie znać, a ja po raz kolejny zaczęłam odpływać.
Jego język tańczył i wariował w moich ustach, jednak pragnęłam więcej...
Artur to wyczuł i nie kazał mi długo czekać.
Całe jego ciało przylgnęło do mojego, tak, że przy swoim kroczu wyraźnie mogłam wyczuć zawartość jego spodni i bokserek...
- Ahhh - odrzuciłam głowe w tył  
- Poczekaj - wymruczał mi do ucha i zaczął je ssać
Jego ciepłe ciało zaczęło się prężyć, a ja rozpływająca się pod nim niemal podskoczyłam (leżąc), kiedy zrobił solidny zamach biodrami i "wbił się we mnie" ( mając na sobie ubrania) .
- Artur - wysapałam
- Wiem Skarbie wiem - ponowił ruch, ocierając się o mnie jeszcze intensywniej  

Czułam się wspaniale i aż się zaczerwieniłam, kiedy zdałam sobie sprawę, że moje majtki muszą być już całe mokre z podniecenia!

Jego pocałunki nie opadały na sile, a biodra wciąż zataczały koła i posuwiste ruchy tuż przy moim kroczu, co doprowadzało mnie do szaleństwa !
W pewnej chwili poczułam jak mocne ciepło napływa mi do podbrzusza, a ja cała zaczynam drgać !
- Artur...ja...ohh  
Mailer przysunął się jeszcze bliżej i mam wrażenie, że najszybciej jak tylko potrafił poruszał biodrami w przód i w tył, tuż przy moim rozporku co tylko spotęgowało cały mój stan
- Oj Aguś - zasyczał, a ja wygięłam się w łuk czując coś czego jeszcze nigdy nie czułam

Po krótkiej chwili, kiedy tak leżeliśmy Artur popatrzył na mnie z iskierkami w oczach  
- Jak podobał ci się twój pierwszy orgazm, który ci dałem ?
- Był bajeczny - wysapałam i w jednej chwili dotarło do mnie co się właśnie stało!
Nie był to prawdziwy seks, a jedynie ocieranie się przez ubrania, ale Artur zrobił to tak niesamowicie, że nie jestem teraz w stanie powiedzieć wam jak się nazywam !
- Następny będzie jeszcze mocniejszy, obiecuję - wyszeptał mi do ucha, co przyprawiło mnie o kolejny dreszcz na ciele...

Dametka

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość i kryminalne, użyła 1924 słów i 9783 znaków. Tagi: #miłość #gangsterzy #tajemnica #przygoda #sex

4 komentarze

 
  • fanka00000

    Czekam na kolejna ❤❤❤!!!

  • Lula

    😍😍 czekam na kolejna 😘😘

  • PLMatrix

    Czekam na kolejne opowiadanie

  • Dametka

    Stało się to na co mam wrażenie, że wszyscy od dawna czekaliśmy ! Co wy na to i jak podoba wam się taki obrót sprawy w wykonaniu Artura i Agnieszki? :D
    Niebawem nastepny RZ.

  • fanka00000

    @Dametka Mi się bardzo podoba , mega sie wkręciłam , codziennie wchodzę po kilka razy i sprawdzam czy jest już nowa część 😘😘😘 Jest ciekawa kolejnych rozdziałów 🤗