Life is brutal BABY " Życie z gangsterem " RZ.27

Life is brutal BABY " Życie z gangsterem " RZ.27Oczami Artura:

Wpisując kod, otworzyłem drzwi.
- Dobrze, że jesteś tak szybko - Adrian spojrzał na mnie zza komputera
- Nie chętnie - przetarłem zaspane oczy
- Wiesz, że nie wzywałbym cie gdyby to nie było konieczne  
Pokiwałem głową
- A gdzie reszta?  
- Reszta? - zmarszczyłem brwi
- To znaczy..- zawahał się - Przemek
- A więc już wiesz - zacisnąłem pięść na samą myśl o Radku
- Wszyscy o tym mówią
- Wszyscy?
Wzruszył ramionami
- To nie może wyjść poza nas jasne? - posłałem mu złowrogie spojrzenie
- Jasne - uniósł ręce

Zasiadłem do swojego komputera, wpisując kod zdziwiłem się, że jest nieprawidłowy...
- Co jest? - Adrian dostrzegł moje zirytowanie
- Zbanowali nam sprzęt ! - wyrzuciłem ręce w powietrze
- To co teraz zrobimy?
Wzruszyłem ramionami, ale już po chwili wpadł mi do głowy pomysł.
- Daj mi kluczyk awaryjny
- Myślisz, że to coś pomoże?  
- Myślę, że bana dokonał mój kochany braciszek, a tak się składa, że ja znam jego kod dostępu- potarłem dłonie z zadowolenia
Adrian podał mi kluczyk
Wpisałem kod awaryjny, następnie kod Radka i...
- Tak! Działa! - wydałem z siebie okrzyk zadowolenia
Na wszelki wypadek zmieniłem całe zabezpieczenie systemu...
- To chyba wszystko? - spojrzałem na niego  
Zamyślił się przez chwilę
- Nie zostajesz na zakładach? To już za godzine
Spojrzałem na zegarek
- Kurwa zapomniałem o tym - potarłem dłonią swój kark - Ale nie mogę teraz
Otworzyłem drzwi
- Wrócę, spokojnie - powiedziałem, widząc jego lekki strach
- Dzięki... wiesz, że sam tego nie uciągne  
- Nie ma opcji, żebyś sam to ciągnął - puściłem mu oczko i wyszedłem.

Oczami Agnieszki:

Obudziłam się dość wcześnie...wcześnie zważając na to co stało się wczoraj.
Swoją drogą nie sądziłam, że Artur jest aż tak dobry!
Wiele razy udowadniał mi swoje umiejętności doprowadzenia mnie do szaleństwa, ale to co zrobił wczoraj przeszło moje najśmielsze oczekiwania!

Przeciągnęłam się i odruchowo spojrzałam na miejsce obok siebie... było puste!
Wstając, zarzuciłam na siebie pierwszą, lepszą koszulke Artura i zbiegłam po schodach.
- Artur? - zawołałam, ale odpowiedziała mi tylko cisza
A przepraszam! Słychać było jeszcze ciche chrapanie Przemka...
Zmarszczyłam brwi, zastanawiając się gdzie może być mój chłopak...
Tak po prostu by mnie zostawił i wyszedł?
Z drugiej strony...to człowiek zagadka.

Otworzyłam lodówkę, przeszył mnie chłód i momentalnie dostałam gęsiej skórki!
- Zrobię im coś dobrego na śniadanie - powiedziałam do siebie  
Był jeden problem - ich lodówka nie była zbyt dobrze zaopatrzona!
Jedyne na co tak naprawdę mogłam sobie pozwolić to jakaś jajecznica, kanapki...albo naleśniki!
Postawiłam na to ostatnie, ale znalezienie tutaj czegoś typu naczynie, miska graniczyło z cudem !
Z trudem wymieszałam ciasto w głebokim talerzu i przelałam część na patelnie, którą na szczęście mieli!

W tym momencie drzwi się otworzyły i ujrzałam w nich  Artura.

Oczami Artura:

- Mmm co tutaj tak pachnie? - pociągnąłem nosem
- Twoje śniadanie
Zobaczyłem Agnieszkę ubraną jedynie w moją koszulkę i seksowne majtki, krzątającą się po naszej kuchni...
Muszę przyznać, że było to dla mnie dość dziwne, bo jeszcze nigdy nie widziałem tutaj żadnej kobiety w dodatku tak cholernie pociągającej !
- Co to będzie? - spojrzałem jej przez ramię, a następnie w nie pocałowałem
- Pyszne naleśniki - uśmiechnęła się
- W takim razie siadam i czekam - usiadłem przy stole
- Artur? - spojrzała na mnie również przez swoje ramię
- No co tam - zaśmiałem się
- Co jest takie śmieszne? - zmarszczyła brwi
- Ty  
- Dlaczego?  
- Nie musisz mnie tak nieśmiało pytać  
Wywróciła oczami
- Chciałam spytać gdzie byłeś - powiedziała tym razem pewnie
- Musiałem załatwić parę spraw
Wierciła we mnie dziurę jakby chciała wypytać o szczegóły. Nie dałem się.
- Zresztą zaraz muszę wracać - dodałem
- Jak to? - niemal wypuściła widelec z dłoni
- Chyba nie sądzisz, że będę siedział w domu jak jakiś dziadek?  
- No nie, ale - przerwała - ale sądziłam, że spędzimy ten dzień razem
Podała mi kilka naleśników
- Spędzimy jeszcze dużo dni razem - puściłem jej oczko i zabrałem się do jedzenia
Pokiwała głową  
- Zawołaj Przemka  
- A ty dokąd? - spytałem widząc ją wchodzącą po schodach
- Idę się ubrać, nie będę tak siedziała - wskazała na swoje półnagie ciało  
- Bardzo seksownie tak wyglądasz - posłałem jej uwodzicielskie spojrzenie
- Mam być seksowna przy twoim bracie? - zaśmiała się i wbiegła na górę

Właśnie brat...
Wstałem i skierowałem się do pokoju Przemka
- Wstawaj  - rzuciłem w niego poduszką  
- Co jest ? - oderwał głowę poczym znowu zatopił ją w pościeli
- Moja kobieta zrobiła nam śniadanie
- Co? - był wyraźnie zdziwiony
- To co słyszałeś. Mamy w domu prawdziwą kobietę, nie jakąs szikse
- Zostawcie mi gdzieś  
- Musisz wstać, zaraz jedziemy na zakłady
- To dzisiaj? - zerwał się z łóżka
- To za pół godziny - uniosłem brwi
- Cholera
- I to jasna - zaśmiałem się i wyszedłem  

Oczami Agnieszki:  

Po wspólnym śniadaniu Artur zadeklarował, że razem z Przemkiem odwiozą mnie do domu.
Zgodziłam się
Nie miałam ochoty samotnie spacerować po tej okolicy !
- Powiesz mi dokąd potem jedziecie? - nie wytrzymałam
- Nie nauczysz się prawda? - zaciągnął się papierosem
- Nie jeśli chodzi o twoje życie
- Huh Skarbie przecież ja nie jadę się z nikim zabijać - parsknął śmiechem
- A skąd ja mam to wiedzieć skoro nic mi nie mówisz? - pozwoliłam swoim nerwom wyjść na wierzch
- Tak będzie dla ciebie lepiej - powiedział bez zbędnych emocji w głosie
- Taaa jasne - postanowiłam patrzeć w okno  
- Chcesz się teraz kłócić? - zwolnił by móc na mnie patrzeć
- Cokolwiek - wywróciłam oczami
- Agnieszka  
Spojrzałam na niego unosząc wymownie brwi
- Tak będzie dla ciebie lepiej jasne?  
- Nie - powiedziałam obrażona  
W tym momencie stanęliśmy pod moim domem.
- Cześć Przemek  
Wysiadłam trzaskając drzwiami...Tak bardzo lubiłam to robić kiedy byłam na Niego wściekła!

Spojrzałam w stronę domu i możecie się domyślać jakie było moje zdziwienie kiedy na schodach dostrzegłam... Olę!

Dametka

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość i kryminalne, użyła 1235 słów i 6331 znaków. Tagi: #miłość #gangsterzy #tajemnica #przygoda #sex

3 komentarze

 
  • Joasia

    I się pokomplikowało z Olą  Szkoda, że dwa rozdziały nie wpadły razem  :armscrossed:  :exclaim:

  • Dametka

    @Joasia Za chwilę wpadnie drugi ;)

  • Ela

    Takie krótkie kiedy obiecana następna część

  • Dametka

    @Ela Dzisiaj

  • Zuza11

    Super rozdział  <3 czekam na nastepny  :zakochany:  <3

  • Dametka

    @Zuza11 Jeszcze dziś :*