Kamil umówił się przez sprawdzoną aplikację. Dziewczyna miała mieć 18 lat, wyglądać zwyczajnie – „jak z sąsiedztwa” – i zgodnie z umową nauczyć go wszystkiego: seksu oralnego, waginalnego i analnego. Zapłacił z góry, podał adres. Czekał nago, tylko w szlafroku, z sercem mocno bijącym.
Kiedy otworzył drzwi, stanęła przed nim dziewczyna, która naprawdę mogła mieszkać piętro wyżej. Miała około 165 cm wzrostu, jasnobrązowe włosy spięte w niedbały kucyk, z którego wypadały drobne kosmyki. Twarz okrągła, piegowata na nosie, duże zielone oczy i naturalne, pełne usta bez mocnego makijażu – tylko lekki błyszczyk. Pierś średnia, okrągła, biodra wyraźne, uda pełne, ale nie grube. Całość sprawiała wrażenie zwykłej, ładnej dziewczyny z bloku, nie „profesjonalistki”.
Strój dobrano idealnie do umowy: biała koszulka bawełniana, lekko prześwitująca, pod którą widać było zwykły, biały bawełniany biustonosz. Dżinsowa spódniczka do połowy uda, lekko potargana na dole. Na nogach białe skarpetki do kostek i proste, białe trampki. Żadnych siateczek, lateksu ani szpilek – wyglądała, jakby właśnie wróciła ze szkoły albo z osiedlowego sklepu.
Weszła, uśmiechnęła się nieśmiało (choć było to tylko gra) i od razu przeszła do rzeczy.
Najpierw seks oralny. Kazała Kamilowi usiąść na skraju łóżka. Sama uklęknęła między jego nogami. Rozpięła mu szlafrok i wzięła grubego, 20-centymetrowego penisa w dłoń.
– Oddychaj spokojnie – powiedziała cicho. – Najpierw język.
Oblizała całą długość od nasady aż po czubek, potem wzięła tylko główkę do ust. Ciepło, wilgoć i miękkość jej języka sprawiły, że Kamil sapnął. Dziewczyna ssała powoli, kręcąc głową, jednocześnie masując jądra. Potem wzięła głębiej – prawie do połowy – i zaczęła poruszać głową rytmicznie. Gardło ściskało go ciasno, ślina spływała po trzonie. Kamil trzymał się prześcieradła obiema rękami. Orgazm nadszedł szybko: poczuł, jak jądra mu się ściągają, a potem gęsta sperma trysnęła prosto do jej ust. Dziewczyna przełknęła spokojnie, nie odrywając ust, aż do ostatniej kropli.
Nie dała mu odpocząć. Zdjęła koszulkę i biustonosz, potem spódniczkę i majtki. Pochyliła się nad nim i pocałowała, dając mu poczuć smak własnej spermy. Potem usiadła okrakiem.
– Teraz waginalny. Będziesz wchodził powoli.
Kamil wziął lubrykant (choć ona była już mokra) i ustawił się. Główka wsunęła się łatwo. Wnętrze było gorące, ciasne i gładkie. Dziewczyna opuściła się całkowicie, biorąc całą długość. Kamil poczuł, jak jej pochwa otula go ze wszystkich stron, jak mięśnie lekko pulsują. Zaczęli się ruszać – ona prowadziła, pokazując mu tempo i kąt. Za każdym razem, gdy wjeżdżał głęboko, czuł, jak jej szyjka macicy lekko ociera się o czubek. Trzymał ją za biodra, patrząc, jak jej piersi podskakują. Drugi orgazm przyszedł wolniej, ale mocniej – wbił się do końca i wylał się w niej, czując, jak ciepła sperma wypełnia ciasną przestrzeń.
Na koniec analny. Dziewczyna położyła się na brzuchu, podkładając pod biodra poduszkę. Kamil nałożył dużo lubrykantu na siebie i na jej odbyt. Wchodził bardzo powoli, centymetr po centymetrze. Najpierw tylko główka – ciasne, gorące pierścienie mięśni ścisnęły go mocno. Dziewczyna oddychała głęboko i instruowała:
– Jeszcze trochę… tak. Nie spiesz się.
Kiedy wszedł do połowy, poczuł, jak ścianki przylegają do każdej żyły. Ruch był wolniejszy niż w pochwie, opór większy, ale przyjemność bardziej intensywna – jakby całe ciało się na nim zaciskało. Gdy wreszcie wsunął się do końca, dziewczyna jęknęła cicho i zaczęła delikatnie poruszać biodrami. Kamil trzymał ją za pośladki i posuwał się krótkimi, głębokimi ruchami. Trzeci orgazm nadszedł nagle: poczuł, jak odbyt kurczy się wokół niego w silnych skurczach, a on sam wylewa się głęboko w środku, drżąc całym ciałem.
Kiedy skończyli, dziewczyna spokojnie wstała, ubrała się z powrotem w tę samą białą koszulkę, dżinsową spódniczkę i trampki. Uśmiechnęła się jak zwykła dziewczyna z sąsiedztwa i wyszła, zostawiając Kamila leżącego na łóżku, spoconego, z trzema orgazmami w ciele i głową pełną nowych wrażeń.
Materiał znajduje się w poczekalni.
Prosimy o łapkę i komentarz!
Dodaj komentarz