Materiał znajduje się w poczekalni.
Prosimy o łapkę i komentarz!

Kamil - przypadkowe walenie

Kamil spacerował wieczorem po parku, wciąż podniecony wspomnieniami ostatnich dni. Coraz bardziej zastanawiał się, jak to jest z innym chłopakiem. Skręcił w mniej uczęszczaną alejkę i nagle usłyszał cichy, rytmiczny oddech dobiegający zza gęstych krzaków.
Ostrożnie rozchylił gałęzie. W niewielkim zagłębieniu siedział jego równolatek – chłopak w jego wieku, może 18 lat. Miał około 175 cm wzrostu, szczupłą, sportową budowę, krótkie, ciemnobrązowe włosy i ostrą, chłopięcą twarz z lekkim zarostem na brodzie. Ubrany był w szarą, kapturową bluzę, czarne dresy i białe sneakersy. Dresy miał opuszczone do kolan, a w dłoni trzymał swojego penisa – nie tak grubego jak Kamil, ale długiego, różowego, już solidnie twardego. Masturbował się powoli, z zamkniętymi oczami, nieświadomy, że ktoś patrzy.
Kamil przez chwilę tylko obserwował. Potem celowo nadepnął na suchą gałąź. Chłopak poderwał głowę, oczy mu się rozszerzyły ze wstydu, ale nie puścił kutasa. Twarz mu spłonęła.
– Spokojnie – powiedział cicho Kamil, wchodząc między krzaki. – Też tak robię. Możemy… nawzajem.
Chłopak zawahał się tylko chwilę. Wstyd mieszał się z wyraźnym podnieceniem – jego penis drgnął w dłoni. Skinął głową.
Usiadł naprzeciwko siebie na trawie. Kamil ściągnął dresy, uwalniając swojego grubego, 20-centymetrowego penisa. Chłopak spojrzał na niego z mieszaniną zaskoczenia i pożądania. Bez słowa wyciągnęli do siebie ręce.
Kamil wziął w dłoń cudzego kutasa – był cieplejszy, niż się spodziewał, skóra gładka, żyły wyraźne pod palcami. Zaczął przesuwać dłonią w górę i w dół, dokładnie tak, jak lubił sam. Jednocześnie poczuł, jak obca dłoń zamyka się na jego własnym członku. Chłopak masował go niepewnie na początku, potem coraz pewniej, kciukiem przecierając wilgotną główkę.
Obmacowali się nawzajem – dłonie wędrowały po brzuchach, po udach, po jajach. Kamil poczuł, jak chłopak ściska mu jądra, a sam w odpowiedzi przyspieszył ruchy na cudzym penisie. Oddychali coraz głośniej, biodra im drgały. Spojrzeli sobie w oczy – wstyd zniknął, została tylko czysta, chłopięca ciekawość i narastająca przyjemność.
Kamil poczuł, że jest blisko. Dłoń chłopaka pracowała rytmicznie, zbierając preejakulat i rozprowadzając go po całej długości. Jednocześnie sam doił drugiego coraz szybciej. Orgazm nadszedł prawie jednocześnie. Kamil sapnął, wyprężył się i trysnął gęstymi strumieniami na dłoń chłopaka i na trawę. W tej samej chwili poczuł, jak cudzy penis pulsuje w jego ręce – ciepła sperma spłynęła po jego palcach, a chłopak przycisnął usta do własnego ramienia, tłumiąc jęk.
Przez chwilę siedzieli nieruchomo, oddychając ciężko, dłonie wciąż na sobie, ociekające spermą. Potem chłopak powoli puścił, poprawił dresy, spojrzał na Kamila jeszcze raz – zawstydzony, ale zadowolony – i zniknął między krzakami, zostawiając Kamila samego z nowym, intensywnym doświadczeniem.

Bisexwaw

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka, użył 509 słów i 3102 znaków, zaktualizował 27 lip o 16:33. Tagi: #masturbacja #bisex #młodzi

1 komentarz