Materiał znajduje się w poczekalni.
Prosimy o łapkę i komentarz!

Kamil - bezdusznie wykorzystana

Kamil wracał z klubu około trzeciej w nocy. Ulica była prawie pusta, tylko co jakiś czas migały latarnie. Przy przejściu podziemnym zobaczył ją – młodą narkomankę, która stała oparta o ścianę i papierosowała drżącymi rękami.
Miała może 19–20 lat, ale wyglądała starsza. Wzrost około 160 cm, bardzo chuda – kości obojczyków wyraźnie wystawały spod skóry. Twarz blada, z ciemnymi workami pod oczami, usta spierzchnięte, włosy ciemne, tłuste, spięte w niedbały kucyk. Oczy były szkliste, lekko rozszerzone. Na przedramionach widać było kilka starych, zagojonych śladów.
Strój był zniszczony i niedopasowany: czarna, krótka bluzka z długim rękawem, podarta przy dekolcie, pod którą nie miała biustonosza – małe, płaskie piersi ledwo zaznaczały się pod materiałem. Na dole obcisłe, wyblakłe dżinsy z dziurami na udach i kolanach, które obwisły na chudych biodrach. Na stopach brudne, białe trampki bez sznurówek. Na szyi cienki, srebrny łańcuszek, a na nadgarstku stara, plastikowa bransoletka.
Kiedy podeszła i poprosiła o pieniądze, Kamil bez wahania wyjął banknoty.
– Dam. Ale zrobisz mi loda i pozwolisz się zerżnąć w dupę. Tu, w przejściu.
Ona tylko skinęła głową, wzięła pieniądze i schowała je szybko do kieszeni.
Weszli w ciemniejszą część przejścia. Dziewczyna od razu uklęknęła na zimnym betonie. Rozpięła mu spodnie, wyciągnęła grubego, jeszcze półtwardego penisa i wzięła go do ust. Nie było w tym żadnej finezji – ssała szybko, głęboko, dławiąc się, ślina spływała jej po brodzie i po jego jądrach. Kamil oparł się o ścianę i patrzył w dół. Ciepło jej ust, wilgoć i nieregularne ruchy języka szybko go usztywniły całkowicie. Trzymał ją za tłusty kucyk i delikatnie popychał biodrami. Po kilku minutach poczuł narastanie. Nie wyciągnął się – wbił się głębiej i doszedł prosto do jej gardła. Sperma spłynęła jej po języku, część wypłynęła bokiem ust. Przełknęła, nie odrywając się, aż do końca.
Kamil nie dał jej wstać. Odwrócił ją twarzą do ściany, ściągnął jej dżinsy razem z majtkami do kolan. Odbyt był ciasny, suchy. Nałożył dużo śliny i resztę lubrykantu, który miał jeszcze w kieszeni po klubie. Wchodził powoli, centymetr po centymetrze. Ścianki ściskały go mocno, prawie boleśnie. Dziewczyna sapnęła, ale nie protestowała – tylko oparła czoło o beton i oddychała płytko. Kiedy wszedł do końca, zaczął posuwać ostro, krótkimi, twardymi ruchami. Klaśnięcia bioder o jej chude pośladki rozlegały się w pustym przejściu. Trzymał ją za biodra, wbijając się głęboko przy każdym pchnięciu. Czuł, jak jej ciało jest lekkie, jak kości wystają pod dłońmi, jak odbyt kurczy się rytmicznie wokół niego.
Drugiego orgazmu nie musiał długo czekać. Przyspieszył jeszcze, wbił się do samego końca i wylał się w niej – silne, pulsujące skurcze, przy których przycisnął ją mocno do ściany. Sperma wypełniła jej odbyt, część wypłynęła zaraz po tym, jak powoli się wycofał.
Dziewczyna podciągnęła dżinsy, poprawiła bluzkę, wzięła papierosa i odeszła bez słowa, znikając w ciemności ulicy. Kamil został chwilę, poprawiając spodnie, z dwoma orgazmami w ciele i chłodnym powietrzem na skórze.

Bisexwaw

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka, użył 604 słów i 3358 znaków, zaktualizował 27 lip o 16:30. Tagi: #anal #młodzi #oral

Dodaj komentarz