Taneczny krok miłości cz. 27

**********
Szymon  
- No, no, no tego chyba nikt się nie spodziewał. Szymon ty i Lena. – powiedział Dominik.  
Kurde czemu oni musieli się tu napatoczyć. Było tak dobrze. Wreszcie się otworzyła na mnie, a co najważniejsze nie uciekła. Nie wiem co o tym teraz myśleć. A jeszcze teraz mam kolejny problem z tą dwójką stojącą przede mną.  
- Może się nam pochwalisz jak do tego doszło, co?
- Boże, zachowujecie się jak idioci. Przecież to nic takiego. – powiedziałem zbierając swoje rzeczy z sali.  
- Całowanie się z największą cnotką w szkole, jak nie w mieście, uważasz za nic takiego. Byliście sami na sali gimnastycznej. A tak w ogóle to co tu robicie?
I teraz nie wiem co mam zrobić. Wiem, że miałem im to wszystko powiedzieć, ale nie teraz. Miałem z tym poczekać jeszcze trochę, ale widać to nie jest mi pisane.  
- Mieliśmy próbę. – powiedziałem ze spokojem.  
- Jaką?!?! – krzyknęli razem jak na zawołanie.  
- Pomagam Lenie w przygotowaniach do konkursu. Po to była ta lekcja tańca z nią ostatnio.  
- A to dlaczego tak z nią teraz gadasz. Od kiedy ty tańczysz?
**********
Lena
Co się właśnie stało? Dalej nie wierzę, że to zrobiłam. Oddałam pocałunek Szymona. Przecież ja go nie lubię, nawet go nie toleruję. Przecież mi się podoba Łukasz.  
Gdy zebrałam wszystkie swoje rzeczy z Sali, po prostu stamtąd wyszłam. Ogarnęłam się do końca na korytarzu. W tym momencie zauważyłam, że zostawiłam tam telefon z którego puszczałam muzykę.  
Mam wielką nadzieje, że już stamtąd poszli. Nie chce się teraz na nich natknąć. Nie po tym co właśnie się stało. Z nim o tym pogadamy to muszę sama sobie to wszystko w głowie poukładać. I chyba najważniejsze Kamil nie może się o tym dowiedzieć. Gdyby usłyszał od kogoś o tym pocałunku zabił by Szymona, nie czekając na jakiekolwiek wyjaśnienia.  
Gdy doszłam do sali usłyszałam wychodzące z niej głosy.
- … Od kiedy ty tańczysz? – mówił to chyba Grzesiek.  
Kurde jednak zostali. Nie chce tam wchodzić. Wiem, że gdy to zrobię zacznie się przesłuchanie. Stałam więc pod drzwiami i słuchałam ich rozmowy.  
- Od niedawna. Lena mnie uczy. Jest genialna. – mówił Szymon na co uśmiechnęłam się.  
Cieszę się, że podobają mu się lekcje, chodź ja wcale nie muszę do niczego uczyć. Wystarczy mu coś pokazać i już wszystko łapie sam.  
- Po co ci to gościu? Co z tego masz? No oczywiście tego, że dobierasz się do Leny.  
- Nic z tego nie mam. Jestem po porostu dla niej miły. I wcale się do niej nie dobieram.  
- Sorry chłopie, ale po tym co przed chwilą widzieliśmy chyba nikt by ci nie uwierzył.  
- Wiecie co skończymy ten temat. Po co tu przyszliście?
- Mieliśmy przecież pójść na pizzę. Zapomniałeś o tym?  
- Nie zdziwicie się jeśli wam powiem, że tak. Dajcie mi chwilę to się ogarnę. – powiedział szybko Szymon.  
Nie chciało mi się tu czekać, więc stwierdziłam, że wejdę na chwilę do środka.  Gdy otworzyłam drzwi trzy pary oczu zwróciły się w moją stronę. Czuła się w tym momencie bardzo nieswojo.  
- Eee, Szymon mógłbyś podać mi telefon, bo go zostawiłam przy wieży. – powiedziałam rumieniąc się.  
- Jasne. – podszedł do wieży i odłączył mój telefon.  
Podał mi go, uśmiechając się do mnie.  
- Dzięki, - powiedziałam odwzajemniając uśmiech.  
- Jutro mamy trening, co nie? – zapytał z nadzieją w głosie.  
- Tak. Kamil nas zawiezie na zajęcia z dzieciakami, więc przygotuj się psychicznie do tego. Zobaczymy jeszcze czy trenerka , będzie chciała mojej pomocy, ale zawsze  trzeba być przezornym.  
- Dzięki za radę. Mam nadzieje, że znajdziemy czas, żeby chwilę pogadać. – powiedział  i było widać po nim, że jest zestresowany.  
- Zobaczymy. – powiedziałam, po czym odwróciłam się i poszłam do domu.

mika1435

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 724 słów i 3850 znaków.

2 komentarze

 
  • AdziaYork

    Masz zamiary to pisać dalej albo napisałaś a ja o tym nie wiem ?

  • mika1435

    @AdziaYork Nie, nie napisałam nigdzie nic więcej. Sądziłam, że nikt już tego nie chce czytać

  • AdziaYork

    @mika1435 Ja wciąż czekam i na jedno i drugie

  • mika1435

    @AdziaYork kończę jutro sesje i specjalnie dla ciebie spróbuje coś napisać, ale nic nie obiecuje, bo już nawet nie pamiętam do końca o czym to było :)  poczekaj do niedzieli  :kiss:

  • AdziaYork

    @mika1435 aaaaaaaaa dzięki 😘♥️

  • cukiereczek1

    Rewelacyjna część czekam na kolejną z niecierpliwością ???? :* :)