Taneczny krok miłości cz. 21

**********
Szymon
Całą imprezę tańczyłem z Leną. Nawet nie wiem dlaczego, ale coś mnie ciągnie do tej dziewczyny. Jest miła i szczera, a tańczyć mógłbym z nią cały czas. Już się nie mogę doczekać jutrzejszej próby, znaczy dzisiejszej. Dziewczyny właśnie przed chwilką pojechały do domu.  
Ja wróciłem do środka i usiadłem na sofie obok chłopaków.  
- Wreszcie zaszczyciłeś nas swoją obecnością. Co Lena pojechała już do domu, że sobie o nas przypomniałeś? - zapytał mnie Dominik z wielkim wyrzutem w głosie.  
- Aż tak bardzo przeszkadza ci to, że spędzałem z nią czas zamiast z wami. Zaprosiłem ją tu, więc spędzałem z nią czas.  - powiedziałem.
- To trzeba było jej tu nie zapraszać. - powiedział Grzesiek.
- Ale jeśli ten czas spędził z jakąś inną dziewczyną po czym ją zaliczył na górze, to byście nie mieli problemu. - powiedziałem wychodząc stamtąd na balkon.
- Ej stary nie gniewaj się. Po prostu chodzi o to, że niecały miesiąc temu była naszą zabaweczką dla wygłupów, a teraz spędzasz z nią całą imprezę, tańcząc i pijąc. Sam przyznaj, że to trochę dziwne. - powiedział Dominik.  
- Może to dlatego, że gdy przestałem się z niej śmiać, poznałem ją trochę i stwierdziłem, że jest nawet fajna. - powiedziałem.
- Kiedy ty ją niby poznałeś?? - zapytał mnie Grzesiek.  
- Może wam kiedyś powiem. - powiedziałem do nich. - Dobra koniec tych smętów. Trzeba tam trochę posprzątać. Chodźcie.  
- No oczywiście, bo kto inny miałby sprzątać po imprezie. - powiedział Grzesiek, na co ja się zaśmiałem.
Wróciliśmy do środka i od razu zaczęliśmy sprzątać. Gdy już skończyliśmy, wynieśliśmy śmieci i wróciliśmy do swoich domów.  
**********
Lena
Świetnie bawiłam się na tej imprezie z Szymonem. Mam tylko nadzieje, że nie będzie miał problemu z chłopakami.  
Gdy mój brat przyjechał, pojechaliśmy w stronę domu.  
- I jak się razem bawiłyście?? - zapytał nas.
- Razem?? My się prawie nie widziałyśmy. - powiedziała Niki.
- Jak to?? - zapytał mój brat, trochę zwalniając i patrząc na mnie. - Lena o co tu chodzi??
- No bo tak jakby prawie całą imprezę spędziłam z Szymonem. Ale to tylko dlatego, że mnie zaprosił. - powiedziałam broniąc się.  
- A co ty z nim robiłaś?? Mam nadzieje, że nic z tych rzeczy. - powiedział, a ja od razu odpowiedziała.  
- Chyba cię pogrzało. Ja z nim?? Proszę cię. My tylko tańczyliśmy razem!!  
- To co próby wam już nie starczają. - powiedział, a ja miała ochotę zabić go w tym momencie.
- Jakie próby??? - zapytała się mnie Niki.  
- To ty nic nie wiesz??? - zapytał się mój brat parkując pod naszym domem.  
- Li proszę mi to wszystko w tym momencie wytłumaczyć. - powiedziała ze srogą miną, że aż miałam ochotę zapaść się pod ziemie.  
- No bo ja tak jakby oprócz hip-hopu tańczę taniec towarzyski, A Szymon jest moim nowym partnerem, bo stary złamał nogę. - powiedziałam bardzo cicho, ale tak żeby usłyszała po czym zakryłam się na wszelki wypadek, jakby jej nerwy puściły.
- Od kiedy?? - zapytała mnie, gdy zaczęliśmy iść już w stronę mieszkania.  
- Wiesz co chodźmy do środka i ci wszystko opowiem.

mika1435

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 637 słów i 3232 znaków.

6 komentarzy

 
  • Ksiezniczka25

    Kiedy dodasz następną część  :)

  • Ksiezniczka25

    Świetne, kiedy kolejna??

  • opowiadaczsnówj

    Kiedy dodasz następną część

  • Misiaa14

    cudo

  • Tosia12283

    Super ;)

  • arinaxd

    Cudne.  Szkoda, że takie krótkie.