Taneczny krok miłości cz. 12

**********
Lena
Czekam z Kamilem już chyba 10 minut przed szkołą i dalej nie widzę Szymona. Gdy już wszyscy z naszej klasy wyszli ze szkoły zobaczyłam podchodzącego do nas bruneta.
- Co tak długo ci to zajęło? - zapytałam gdy był już wystarczająco blisko.
- Sorry. – powiedział, a ja tylko się odwróciłam i wsiadłam do samochodu. Nie mogę uwierzyć, że to robię.
**********
Szymon
Wiem, że to dziwne, ale boje się tego co się dzisiaj stanie. Nie wiem w ogóle co będziemy robić, oczywiście poza tańcem. Jechaliśmy jakieś 10 minut nie odzywając się do siebie słowem. Gdy  byliśmy wysiedliśmy wszyscy i udaliśmy się w stronę starego budynku.  
- To co Kamil my idziemy na salę, a ty możesz już jechać. – powiedziała Lena patrząc na brata.  
- A nie mogę zostać? – zapytał.
- Powiem ci tak jeśli chcesz stracić swój umysł, przez małe 7-latki to zapraszam. – powiedziała otwierając drzwi, ale Kamil od razu się cofną. – To pa. – powiedziała i wciągnęła mnie za rękaw do środka.  
- Gdzie ty mnie prowadzisz?? – zapytałem ze strachem w oczach i głosie, na co ona się tylko zaśmiała.
- Na rzeź. – powiedziała i wepchnęła mnie do jakieś sali w której siedziało mnóstwo małych dzieci.  
- LENA!!! – wszystkie dzieci jak na zawołanie zaczęły krzyczeć i biegnąć w naszą stronę.  
Lena kucnęła i złapała pierwszą dziewczynkę, która do niej podbiegła i mocno ją przytuliła. Nagle wszystkie osoby na sali ucichły i popatrzyły się na mnie.  
- Czy to twój chłopak?? – zapytała jedna z dziewczynek pokazując na mnie i patrząc na Lenę.  
- Nigdy w życiu. – powiedziała Lena na co trochę posmutniałem, nawet nie wiem dlaczego.  
- To dalej mam szanse?? – zapytał jeden z chłopaków stojący w tłumie.  
- Max ależ oczywiście. Możesz nim zostać jak dostanę od ciebie całą kolekcje pierścionków z księżniczkami. – powiedziała, a chłopak się do niej przytulił. – Dobra, a teraz kochani powiedzcie mi gdzie jest pani Iza i dlaczego jesteście tu sami.  
- Pani poszła na chwilę na górę do sali, a nas miała pilnować Karina, ale wyszła od razu po pani. – powiedziała jakaś dziewczynka.  
- Typowe. Dobra nie ma co czekać widzę, że jesteście już przebrani, więc ustawcie się w swoich parach. – gdy to powiedziała dzieci od razu rozstawiły się po całej sali i stały w parach. – Co robiliście ostatnio jak mnie nie było? – zapytała
-Były kroki podstawowe do walca. – powiedział jakiś dzieciak z końca sali.
- Ok. to sprawdzimy ile pamiętacie. – powiedziała i podeszła do sprzętu, gdzie włączyła muzykę. Już po chwili wszystkie dzieciaki tańczyły w parach a Lena chodziła obok nich i poprawiała niedociągnięcia, aż na salę nie weszła jakaś kobieta.  
- Lena przyszłaś. Myślałam, że cię dzisiaj nie będzie? Znalazłaś jakiegoś chłopaka na zastępstwo? – zapytała Leny.
- Tak, oto on. – powiedziała pokazując na mnie. – Jest całkiem zielony, ale razem z Łukaszem stwierdziliśmy, że da radę.  
- To ok. Dziś będziemy ćwiczyć kroki podstawowe do twoich układów, więc zostańcie. – powiedziała po czym Lena pociągnęła mnie w stronę jakiegoś korytarza.  
- Tu możesz się przebrać. Za 10 minut widzę cię na Sali gotowego do ciężkiej harówy. – powiedziała po czym zniknęła za jednymi z drzwi.  
**********
Oto następna część. Mam nadzieje, że się podobała. Proszę o waszą opinię z komentarzach i tak samo jak pod Miłością w Bieszczadach napiszcie, czy też tak jak ja lubicie zespół 5 Secends of Summer. i czy dołączylibyście do jakiejś akcji by zagraliby oni koncert w Polsce.

mika1435

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 682 słów i 3697 znaków.

4 komentarze

 
  • Karolina12

    Kiedy kolejna czesc bo juz dlugo czekamy??

  • Roksii

    Opowiadanie cudowne  <3  Czekam na kolejna  :) A zespoł bardzo fajny  ;)

  • Misiaa14

    Cudooo <3 no i  o akcji już pisałam ;*

  • Kamilka889

    Super a zespół nawet fajny