Taneczny krok miłości cz. 20

**********
Szymon  
Gdy zobaczyłem Lenę myślałem, że się przewidziałem. Wyglądała tak seksownie w tej sukience, że aż nożna było ją nazwać królową seksu. I oczywiście wtedy musieli ją zobaczyć chłopaki, ale nie sadziłem, że jej nie poznają. Chodź szczerze powiedziawszy jednak rozumiem, bo wyglądała zupełnie inaczej.  
- Wiecie co, musicie zacząć myśleć. - powiedziała do nich Lena.  
- Ale ty wyglądasz ... zupełnie inaczej. - powiedział Grzesiek.
- Nie wiem, czy traktować to jako kumplem, czy obelgę. - powiedziała, a Niki zaczęła się śmiać.
Nawet jej wcześniej nie widziałem.  
- Chodź, zostawmy tu tych głupków i idźmy się zabawić. - powiedziała Niki.  
- To do zobaczenia. - powiedziała, a ja ją złapałem na rękę i powiedziałem na ucho.  
- Mam nadzieje, że zarezerwowałaś dla mnie już więcej niż jeden taniec.  
- Jeszcze ci mało. - odpowiedziała równie cicho jak ja.  
- Mógłbym z tobą tańczyć cały dzisiejszą noc.  
- A ja może ci na to pozwolę. - powiedziała po czym odeszła za Nikolą.  
- Co ona ty w ogóle robi?? - zapytał mnie Grzesiek.  
- Zaprosiłem ją. - powiedziałem beznamiętnie.
- Ale po co? - zapytał Dominik.  
- Bo chciałem i mało was powinno to obchodzić.  - powiedziałem, po czym udałem się na poszukiwanie Li.
**********
Lena
Nie wiem dlaczego to powiedziałam, przecież ja taka nie jestem. Nikola szła w stronę kuchni, więc poszłam za nią.  
- Trzymaj to i wypij wszystko najlepiej na raz. - powiedziała Niki podając mi plastikowy kubek.  
Tak jak powiedziała wypiłam wszystko na raz, po czym się skrzywiłam.  
- Co to było?? - zapytałam jej.
- Wódka z colą. - powiedziała uśmiechając się do mnie.  
- Ja tam jakąś coli nie czułam. - powiedziałam na co dziewczyna się zaśmiała.  
W tym czasie poczułam czyjeś ręce na moich biodrach. Już chciałam odepchnąć tą osobę, gdy usłyszałam czyjś głos przy uchu.  
- To jak z tym moim tańcem? - zapytał mnie na co się uśmiechnęłam.  
- Może później. - powiedziałam obracając się w jego stronę.  
- A to niby dlaczego?? - powiedział mi znów do ucha  
- Bo ja nie umiem tak tańczyć. Idź znajdź sobie jakąś dziewczynę, z którą będziesz mógł się pobawić.  
- Już ja znalazłem.  powiedział, po czym złapał mnie za rękę i pociągną w stronę gdzie znajduje się miejsce wyznaczone na parkiet.  
przyciągną mnie do siebie i położył swoje dłonie na moich biodrach.  
- Odpręż się trochę. Rób to samo co dziś rano. - powiedział do mnie, na co tylko pokiwałam głową.
Zaczęliśmy powoli tańczyć, aż Szymon pościł mnie trochę i chciał, żeby się zakręciła dookoła, a ja w tym momencie zeszłam do parteru wysuwając nogę, a później bardzo seksownie jak na mnie wstałam. Później odwróciłam się do niego tyłem i zaczęliśmy się lekko kołysać.  
- Co ona ci dała do picia, że jesteś tak odważna, co?? - zapytał się mnie na ucho.  
- Wódkę. - odpowiedziałam z uśmiechem. - A ty chyba zbyt często mówisz do mnie na ucho.
- Niestety musisz się do tego przyzwyczaić. - powiedział, cicho się śmiejąc.  
Tańczyliśmy jeszcze jakiś czas, a później poszliśmy się czegoś napić.  
*********
Przepraszam, że jeszcze nic nie zrobiłam na snapie, ale po prostu mam teraz urwanie głowy, ze szkołą i nie miałam czasu. Dzięki na czytanie i pisane przez was komentarze. :)  <3

mika1435

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 670 słów i 3400 znaków.

8 komentarzy

 
  • pola251990

    Lubie lubię :)

  • ariana

    Napiszesz coc o Wiktori i Kubie? Błagam!!! Pliss!!! :tadam:

  • claire

    Hihihihi :) super

  • Misiaa14

    boskie :*

  • arinaxd

    Boskie. Kiedy kolejna

  • Alexis

    Fantastyczne opowiadanie i nie martw się snap'em / Pozdrawiam Ola

  • Kamilka889

    świetne xD czekam na miłość w bieszczadach kiedy next ?

  • mika1435

    @Kamilka889 na razie muszę nadrobić zaległości w szkole :)

  • Tosia12283

    Super ;)