Taneczny krok miłości cz. 10

**********
Lena
Gdy wróciłam do domu tam czekał na mnie już mój brat.
- I jak poszło w szkole? Znalazłaś kogoś kto się nadaje? – zapytał od razu, gdy usiadłam na kanapie.
- Nie było nikogo wybitnego, ale ktoś się znalazł. –powiedziałam włączając telewizor.
- Tak, a kto to taki?
- Szymon, ten z mojej klasy.
- To fajnie … czekaj czy to on przypadkiem nie jest tym, który cię gnębił?
- Tak to ten sam. – powiedziałam, po czym udałam się na górę, a on za mną.
- Jesteś pewna, że nie było nikogo innego kto by mógł z tobą wystąpić na tym konkursie. – zapytał siadając obok mnie na łóżku.
- Och ty też. Nie jeśli by ktoś taki był to nie tańczyłabym z Szymonem. – powiedziałam i położyłam się na łóżko.
- To niech będzie, ale za to będę jeździł z tobą na każdą próbę do konkursu. – powiedział i już chciał wyjść.
- Ale jak to?
- Jutro czekajcie na mnie pod szkołą to was zawiozę. – powiedział i po prosu wyszedł .
Byłam jeszcze przez jakiś czas osłupiała, ale po chwili wszystko wróciło do normy i zaczęłam odrabiać lekcje. Gdy skończyłam przypomniałam sobie, że nie powiedziałam Szymonowi, że jutro po szkole jedziemy na pierwszą próbę, więc weszłam na facebooka i napisałam do niego. Po tym poszłam spać.
**********
Szymon
Po lekcji rozmowie w Leną poszedłem do domu i wypakowałem plecak. Gdy miałem już zacząć brać się dostałem SMS-a.

Od: Dominik
Idziesz z nami pograć??? Jesteśmy w parku przed twoim domem. Wyjdź.

Po przeczytaniu przebrałem się i wyszedłem do nich na dół. Poszliśmy na boisko i trochę poodbijaliśmy, po czym usiedliśmy na ławce i zaczęliśmy gadać. Nagle temat zszedł an dzisiejszą lekcje w-fu.
- A właśnie o co chodziło z Leną, wiesz to po lekcji? – zapytał Grzesiek.
Nie wiedziałem czy powiedzieć im prawdę, czy nie. Chwilę o tym myślałem, ale stwierdziłem, że nie powiem, bo jeszcze mnie wyśmieją.
- Zapytała się o coś związanego z jej bratem. Nic ważnego. – powiedziałem do nich.
- Ej zrozumieliście o co chodziło temu lalusiowi wtedy w szatni? – zapytał Dominik.
- Chyba o to, że mamy się nie zbliżać do Leny, bo ona jest jego. – powiedziałem do niego.
- Oj wierz co, chętnie bym ją wziął w obroty. – powiedział z głupim uśmieszkiem, ja to Dominik.
- Dobra chłopaki ja idę do domu, bo zaraz matka wraca. – powiedziałem po czym wróciłem do domu.
Z trudem zrobiłem kilka zadań na jutro, gdy dostałem powiadomienie z fb o nowej wiadomości, więc ją otworzyłem żeby ją przeczytać.

Lena
Napomniałam ci powiedzieć, że jutro mamy próbę po szkole. Mój brat powiedział, że nas zawiezie, więc nie masz wyboru i musisz jechać. Do zobaczenia jutro i proszę cię niena wal.

Muszę coś teraz wymyślić jeśli chodzi o chłopaków, ale to na razie mało ważne. Dokończyłem zadanie domowe i położyłem się spać.  
**********
Prosi o komentarze z waszą opinią <3

mika1435

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 572 słów i 2994 znaków.

6 komentarzy

 
  • Taakslodko0112

    Cudne :) czekam na następną część

  • Tessiak

    Znów wspomnę, że mało tu opisów i mogłabyś je bardziej rozbudować, ale ogólnie opowiadanie fajne. Czekam na ciąg dalszy ;)

  • Daga

    Może mogło by być bardziej opisane,ale mi osobiście się podoba opowiadanie ogółem cały pomysł jest bardzo jak by to ująć w słowo"genialny" pozdrawiam i czekam z niecierpliwością na kolejną część:).

  • Misiaa14

    Cudooo jak  zawsze :* masz  talent ;3

  • Cassela

    Mi się podoba, tylko krótkie i mało opisów

  • Mi

    Podoba mi sie to opowiadanie  <3 dodaj kolejną szybko proszę