Z sennika Marty. Mary Poppins powraca

Z sennika Marty. Mary Poppins powracaPrzyśniło mi się, że jestem Mary Poppins. W tej pięknej przedwojennej kiecce. Gdy z parasolką sunę po niebie, mężczyźni mają doskonałą perspektywę... mogą do woli spoglądać mi pod spódnicę... Ależ wstydu się najadam! A ile daje to mi podniecenia...
Jako opiekunka do dzieci mieszkam u pewnego wdowca. W wielkim domu mam skromny pokoik. Jednak wciąż mam poczucie, że jestem przez niego podglądana... Łapię go na tym, gdy nawet idę po tych pięknych, wiktoriańskich schodach...
Gdy zdejmuję w swej sypialni pończoszki, słyszę męskie sapanie za drzwiami... Dlaczego to mnie tak podnieca???
Gdy zanurzam się w pianie podczas kąpieli, znów słyszę to samo za drzwiami. Coraz głośniejsze sapanie... Zatem z piany wystawiam tylko nóżki... które myję dokładnie, ale sapanie narasta...
- A co, jeśli jemu zamarzy się wtargnąć do łazienki! To niemożliwe, żeby zobaczył mnie nagą!
Jednak, coraz bardziej mnie to podnieca... wychylam się z piany... cóż... przecież cycuszki także trzeba bardzo dokładnie umyć... W tym momencie otwierają się drzwi, pan domu wparowuje do środka.

Historyczka

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka, użyła 188 słów i 1129 znaków, zaktualizowała 31 mar 2020.

2 komentarze

Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Załóż darmowe konto

  • Historyczka

    No właśnie, cenna podpowiedź Martysi, a Waszym zdaniem jak powinno to się dalej potoczyć?

  • Martysia

    Mary, chyba musisz wyskoczyć z tej wanny spełnić swój obowiązek wobec Pana tego domu...