Z sennika Marty. Być uległą cz. 5 W klasie

Z sennika Marty. Być uległą cz. 5 W klasieAleż męczył mnie ten dziwny stan świadomości. Nie myślałam o niczym innym - tylko "masz być uległa... masz być uległa"... Na przerwie zaszyłam się do klasy. Ale gdy dwóch chłopców weszło za mną, wiedziałam już, że nic dobrego mnie nie czeka. W myślach oczywiście nadal powtarzałam: "masz być uległą"... Chłopcy dziwnie patrzyli się na mnie. Wzrokiem, który miałam wrażenie, że mnie rozbiera... Co za sen! - pomyślałam w duchu. Sen istotnie trudno określić, jako realistyczny. Zwłaszcza, że te łapserdaki, jak gdyby nigdy nic, zażyczyli sobie beztrosko: - Pani profesor... - Tak? - Pokaż cycki! - Myślałam, że śnię we śnie. Tymczasem moja natura zrobiła swoje. Byłam uległa. Natychmiast zdjęłam bluzkę i zaczęłam zsuwać stanik...

Historyczka

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka, użyła 149 słów i 805 znaków, zaktualizowała 21 lut 2020.

2 komentarze

Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Załóż darmowe konto

  • enklawa25

    Brałbym

  • Czytelnikg

    Mmm czekam na dalsze części