Mała Psitka - grupowo z ciężarną cz. 2
W domku było wyraźnie cieplej. Chłopcy od razu postawili na stole butelkę wódki i kieliszki, po czym rozsiedli się na kanapie i fotelach dokładnie tak, jak przyszli – ...
W domku było wyraźnie cieplej. Chłopcy od razu postawili na stole butelkę wódki i kieliszki, po czym rozsiedli się na kanapie i fotelach dokładnie tak, jak przyszli – ...
Na parkingu przed dyskoteką było już sporo osób. Nagle z boku rozległ się męski głos: — Kinga? Wszyscy spojrzeliśmy w tamtą stronę. Stał tam mocno zbudowany ...
Pytanie Wery jeszcze nie ucichło, kiedy Marta z szerokim, figlarnym uśmiechem rzuciła: — Nie wiem jak wy, ale ja bym potańczyła. Może zrobimy sobie tu mini disco? Aż ...
Szybko dotarłyśmy do domku. Okazało się, że wszyscy byli już na nogach. A przynajmniej tak to wyglądało na pierwszy rzut oka. Pod altaną Marcin klęczał między ...
--- Robert --- - Wszystko w porządku? - usłyszałem kiedy po raz kolejny mój telefon rozswietlił się leżąc na stole - To nic, to może poczekać. - Słuchaj Robert ...
— To co, zbieramy się? — zapytałam, przeciągając się na kanapie. — Jasne — odparła Kamila z lekkim uśmiechem. — Tylko coś na siebie narzućmy — dodała Marta ...
Wciągnęłam Kamilę do domku i delikatnie posadziłam na fotelu. Uklękłam przy niej. Wzięłam jej stopę, zdjęłam białego trampka, a potem cienką czarną zakolanówkę ...
Nadal trzymając się mocno za ręce, dotarłyśmy z powrotem do altany. Całe towarzystwo patrzyło na nas wyczekująco – rozmowy ucichły, a wszystkie spojrzenia skierowały ...
--- Weronika --- Ból głowy robił się nieznośny a ja zastanawiałam się o co tu dokładniej chodzi. Od chwili kiedy dotarłam do gabinetu minęło już pół godziny, a ten ...
Ogarnęłam się nieco. Siły powoli wracały, choć między nogami nadal czułam się charakterystycznie, przyjemnie obolała po tym, co wydarzyło się w lesie. Kinga złapała ...
Weszły do domu i od razu umyły ręce, Megan w kuchennym zlewie a Zoe w łazience. Spotkały się w kuchni i zaczęły przygrzewać resztę wczorajszego obiadu. – Wiedziałam ...
Obudziłam się bardzo wcześnie. Leżałam na pięterku, na miękkim materacu. Do moich pleców był mocno przytulony Marcin – jego twardy już poranny kutas rozpychał mi ...
Z trudnością rozkleiłam powieki i rozejrzałam się wokoło nieprzytomnym wzrokiem. Zegar wskazywał na ósmą rano, był poniedziałek i pewno spóźniłabym się do pracy ...
Że specjalną dedykacją dla AJENY TASMORDEN, masz to na co tak długo czekałaś. Zaspokoiwszy najbardziej przyziemny głód – kanapki, chipsy, dużo wody – stwierdziliśmy ...
Jeszcze wieczorem ja i Tomek porozmawialiśmy z rodzicami o jutrzejszym wyjeździe. Ich opór był raczej na pokaz – klasyczne „a czy to na pewno bezpieczne”, „a czy ...