Nic nie pamiętam #93
Patrycja wyciągnęła telefon i nie bacząc na rozemocjonowaną Monikę, wyszła na zewnątrz szukając w kontaktach słowa komisarz. Przed wyjściem z posterunku Moduski ...
Patrycja wyciągnęła telefon i nie bacząc na rozemocjonowaną Monikę, wyszła na zewnątrz szukając w kontaktach słowa komisarz. Przed wyjściem z posterunku Moduski ...
- Nie żałujesz, że z nim nie wyszło? Milena pokiwała głową by zaprzeczyć. - Nie, to co przeżyliśmy było piękne, i nigdy tego nie zapomnę. Niestety, czas sprzyjał ...
- A co ludzie tu zostawiają, skoro wynajmują pokój? - zdziwił się Moduski. Mężczyzna przechylił się przez kontuar. - To właśnie jest zaletą tego hotelu, że można bez ...
- Mniejsza z tym, co mną kierowało - komisarz machnął ręką. - Dość, że zaspokoiłem swoją ciekawość. Usiadł na przeciwko Fejkiel i przyglądał się jej w milczeniu ...
- Po południu zadzwonił telefon a na wyświetlaczu zobaczyłam nieznany mi numer. Nie odbierałam przez trzy razy. Po godzinie zwyciężyła ciekawość Patrycja pokiwała ...
To z pozoru niewinne spotkanie, i opowieść Patrycji, kim ów osobnik jest. Sprawiły, że Nadzieja zaczęła rozważać możliwość wyjazdu z Kielc. - Wiesz, co Pati? ...
Patrycja była w miarę zadowolona z tego, co udało jej się wczoraj osiągnąć. Wyciągnęła dziewczynę z czterech ścian, zaczerpnęła powietrza i przedstawiła kilka osób ...
Młoda kobieta wystraszyła się tej postaci nieposiadającej fizyczności. Podniosła więc rękę by powstrzymać ją przed ciosem? Sama nie wiedziała jaki ma zamiar ta osoba ...
- Wiesz jak to jest w takich sytuacjach. Człowiek nie myśli racjonalnie - usprawiedliwiała się lekarka. - Zamiast nawtykać mu, przedstawić zarzuty i zostawić z wyrzutami ...
Tak, ciocia Milena, wychodziła poza ramy ogólnie przyjętych norm i jako taka nie mogła być stawiana jako wzór dla bratanic. I właśnie może dlatego, ku ironii, Patrycja ...
Przebywając z kimś dłuższy czas jesteśmy w stanie zauważyć jego zmiany nastrojów. Milena, uprzedzona przez Patrycję tym bardziej była wyczulona. - A! Tu jesteś ...
- Jestem tam na swoim - tłumaczyła Milena, gestykulując. - Jestem szanowaną w lokalnej społeczności. Znaną. Czyli taki cieplutki grajdołek. Nadzieja uśmiechnęła się bo ...
ROZDZIAŁ 8 Tym razem obeszło się bez komplikacji podczas rozmowy. Postronny obserwator mógłby nawet pomyśleć, że to para dobrych znajomych. Moduski, referował czego sie ...
Przed wieloma laty stałem na dziedzińcu pewnego starego, zmurszałego budynku, który wielu nazywa "świątynią sztuki". Tak... Teatr Wielki. Wielki moloch ...
Jako psychiatra Fejkiel, powinna być przygotowana na każde odstępstwo od normy, huśtawkę nastrojów. Tak, to może byłoby czymś naturalnym gdyby znała dziewczynę z ...