Nic nie pamiętam #252
- Nie żałujesz, że z nim nie wyszło? Milena pokiwała głową by zaprzeczyć. - Nie, to co przeżyliśmy było piękne, i nigdy tego nie zapomnę. Niestety, czas sprzyjał ...
- Nie żałujesz, że z nim nie wyszło? Milena pokiwała głową by zaprzeczyć. - Nie, to co przeżyliśmy było piękne, i nigdy tego nie zapomnę. Niestety, czas sprzyjał ...
Od dwóch dni, to znaczy od środy, kiedy to Patrycja z uznaniem wypowiedziała się o Marianie Drwiędze, ten nie mógł o tym zapomnieć. I - o ile to było jeszcze możliwe ...
- Szpital jako jednostka ma swoje możliwości - wyłuszczał swoje wątpliwości Tadeusz Fejkiel. - Twoja dyrektor może liczyć na specjalistów w swej dziedzinie łącznie z ...
Porucznik zdawał sobie sprawę, że rozmowa z ludźmi pokroju Wiszni nie ma najmniejszego sensu. To niereformowalni element, który wstaje by pić i narzekać na swój los. Ale ...
Patrycja była w miarę zadowolona z tego, co udało jej się wczoraj osiągnąć. Wyciągnęła dziewczynę z czterech ścian, zaczerpnęła powietrza i przedstawiła kilka osób ...
- Jestem tam na swoim - tłumaczyła Milena, gestykulując. - Jestem szanowaną w lokalnej społeczności. Znaną. Czyli taki cieplutki grajdołek. Nadzieja uśmiechnęła się bo ...
To z pozoru niewinne spotkanie, i opowieść Patrycji, kim ów osobnik jest. Sprawiły, że Nadzieja zaczęła rozważać możliwość wyjazdu z Kielc. - Wiesz, co Pati? ...
Przed wieloma laty stałem na dziedzińcu pewnego starego, zmurszałego budynku, który wielu nazywa "świątynią sztuki". Tak... Teatr Wielki. Wielki moloch ...
Tak minęło kilka tygodni. Przez ten czas jedynie komisarz był jedynym gościem w domu Fejkiel. Pewnego dnia pojawił się nim Patrycja wróciła z pracy. - Przywiozłem pokarm ...
Jako psychiatra Fejkiel, powinna być przygotowana na każde odstępstwo od normy, huśtawkę nastrojów. Tak, to może byłoby czymś naturalnym gdyby znała dziewczynę z ...
Moduskiemu, to wystarczyło. Nie musiał słuchać jak dyżurna duka kolejne monosylaby. Podniosła mu taką informacją wystarczająco ciśnienie. Miał zamiar wrócić do ...
- Hej! Fajnie, że można cię już odwiedzać. Młoda kobieta była tak pochłonięta swym ciałem. że usłyszawszy nagle głos Fejkiel w pośpiechu wyciągnęła rękę i ...
Cicha uliczka starówki. Tu pod numerem 99 mieści się piekarnia, w której to pracuje młoda blondynka. Okrągła, drobna twarzyczka. Małe stylowe okulary. Włosy spięte w ...
- Jedziemy do Poznania. Taki tekst usłyszała Nadzieja, od schodzącej z piętra na parter, Mileny. - Jak to tak? - zapytała zdezorientowana. - Normalnie. Sama mówiłaś, że ...
Patrycja na początku była rozbawiona słowami Moniki o tacie. Jednak w trakcie przyjmowania pacjentów zaświtała jej taka myśl. - A może to rzeczywiście ktoś z rodziny? ...