Życie to sztuka cz.8

- Pięknie wyglądasz – powiedział mój ochroniarz, który w tym garniturze wyglądał bosko. Jego wygląd był zniewalający. Czarne spodnie do tego biała koszula, dwa guziki od góry miał rozpięte. Krawat czarny poluzowany i czarna marynarka. Awwww przygryzłam dolną wargę, gdyż widok ten zapierał dech w piersiach. Lena ogarnij się, szepnęła mi moja podświadomość.
- Dzięki – zdołałam wydukać.  
Ubrałam płaszczyk, czarne szpilki wzięłam torebkę, wsiadłam do samochodu i ruszyliśmy w drogę. Po kilku minutach jazdy mój telefon zawibrował. Dostałam wiadomość od Oliwi, jej treść była następująca : "Cześć Lena, długo nie ma Cię w szkole, trochę się martwimy. Jutro poniedziałek, będziesz? Daj znać co się dzieje. Oliwia i Sylwia oraz cała twoja paczka. :D ". Uśmiechnęłam się do telefonu, co chyba zauważył mój sąsiad.
- Od kogo to? – zapytał Tymek, przyglądając mi się uważnie.
- Od przyjaciół ze szkoły, chyba powinnam iść jutro i poinformować ich o tym, że wyjeżdżam. Mógłbyś mnie jutro zawieść do szkoły, chciałabym się pożegnać.
- Jasne nie ma spawy. Twój tata będzie dzisiaj rozmawiał z dyrektorem, więc myślę że już się dowiedzą. – spojrzałam na niego dużymi oczami.  
- Jak to? Skąd wiesz? Dlaczego ty wiesz więcej niż ja!!? – no to nie możliwe.  
- Pracuję z twoim tatą, niedawno z nim o tym rozmawiałem. – No tak, przecież oni razem pracują. Głupia ja.
Odpisałam Oli: " Hej wszystko w porządku, miło, że się martwicie. Jutro muszę z wami porozmawiać. Mam niezbyt miłe wieści”. Odpowiedz przyszła w tempie natychmiastowym: " Jaką wiadomość, Lena nie denerwuj mnie. Co się dzieje??”. O jejku uwielbiam jak ta dziewczyna się tak martwi, jednak nie chcę jej zranić, ponieważ jest dla mnie bardzo ważna. To właśnie ona wrzeszczała na wszystkich, którzy stali pod drzwiami mojego pokoju, aby dowiedzieć się co się stało, tak Ola wyszła z pokoju i przegoniła wszystkich, jak muchy, potem siedziała ze mną do późna. To właśnie dzięki niej chłopak, który mi się podobał zastał MOIM chłopakiem. To razem z nią wygłupiałyśmy się i tańczyłyśmy podczas największej imprezy szkolnej. Uwielbiam z nią rozmawiać, a szczególnie słuchać jak zachłannie opowiada o swojej pasji, jaką jest jazda konna. Ma swojego własnego konia, jest piękny tak jak ona sama. Znam ją najdłużej z całej paczki i wiem, że gdy mam jakiś problem mogę z nią porozmawiać. Jest niesamowita, uwielbiam ją, mogłabym powiedzieć, że kocham ją jak siostrę.
- Zaraz będziemy na miejscu – głos Tymka wyrwał mnie z zamyślenia. Odpisałam szybko Oli: ”Spokojnie, pogadamy jutro w szkole na spokojnie. Kocham was! Lena”. Byliśmy coraz bliżej a ja zaczęłam odczuwać skurcze brzucha. No tak stres. Boję się o pierwsza poważna kolacja, nawet nie wiem…
- Hej nie denerwuj się! Moi rodzice są bardzo spoko – uśmiecha się do mnie.
- Bardzo spoko? – pytam rozbawiona.
- Oj nie ma się czym przejmować. Moja mama po prostu chce Cię poznać. Jesteśmy. – zatrzymaliśmy się przed wielkim domem. Co ja mówię o willa, a nie dom. Metalowa brama otworzyła się kiedy Tymek wjechał na podjazd. Jechaliśmy alejką pośród drzew a dom stawał się coraz większy i większy. Kiedy stanęliśmy przed wejściem Tymon otworzył mi drzwi, złapał za rękę i szepną mi do ucha:
- Po prostu bądź sobą, na pewno Cię polubią – zamkną drzwi i oddał kluczyki młodemu mężczyźnie, który zapewne był szoferem. Weszliśmy do środka. W przedpokoju mieściła się ogromna szafa przypuszczam, że była z ubraniami. Po przeciwnej stronie stało kilku mężczyzn a nad nami zawieszone było wielkie, szklane lustro. Jeden z mężczyzn zabrał nasze płaszcze i wskazał ręką, abyśmy poszli dalej. Kiedy weszliśmy do pokoju gościnnego, zaniemówiłam. Wszystko tu było kremowo – kawowe. Dodatkowo znajdował się tu kominek który otoczony był ziarnami kawy i płatkami białych róż. Widok powalający na kolana. Wszystko starannie dobrane pod kolor. Każdy szczegół był wzięty pod uwagę.
- Och witajcie!! Ty pewnie jesteś Lena, miło Cię poznać, Tymek dużo mi o Tobie opowiadał. – kobieta przytuliła mnie.
- Dzień dobry, tak to ja. Pani to pewnie mama tego przystojniaka. Bardzo miło mi Cię poznać, yyyy znaczy Panią mi miło poznać – tak się zaplątałam, nawet nie byłam w stanie zapanować nad tym co mówię. Na szczęście kobieta zaśmiała się tylko i ponownie mnie przytuliła.
- Kochanie nie denerwuj się tak, jesteś urocza. Chodźcie do jadalni jedzenie czeka. Tymek idź po ojca jest w swoim gabinecie.
- Dobrze mamo już idę – i już go nie było, ja natomiast nie wiedziałam co mam zrobić. Udałam się z kobietą do jadalni. Tam wszystko było czarno – białe. Czarny stół, białe krzesła, na ścianach wisiały obrazy rodzinne. Jadalnia łączyła się z kuchnią, oddzielała ich przesuwana ściana. W kuchni wszystko było białe, jedynie niektóre elementy były czarne lub czerwone. Pomogłam mamie Tymka przygotować stół i zasiadłyśmy w oczekiwaniu na Tymona i jego ojca. Po chwili zjawili się obaj.
- Witam Cię, Ty musisz być Lena. Bardzo miło mi Cię poznać.  
- Witam, dziękuję mi również. - nie chciałam dać kolejnej plamy, dlatego postawiłam na zwięzłość.

***

Kolacja minęła całkiem przyjemnie, było dużo śmiechu, dużo zabawy, pod koniec Pani Klaudia, tak nazywa się mama Tymka, pokazała mi album z dzieciństwa. Pod koniec Tymon oświadczył, że zostaję tutaj spać, a jutro zawiezie mnie do szkoły. Zaprowadził mnie do "mojej” sypialni, była koloru miętowo – białego. Stało w niej wielkie łóżko z baldachimem, po prawej stronie stał wielki biały fortepian, po prawej było wielkie okno z którego był widok na piękny ogród. Zmęczona całym dniem wzięłam długą kąpiel w łazience, która również znajdowała się w mojej sypialni. Następnie położyłam się do łóżka, długo nie umiałam zasnąć. Spanie w obcych miejscach przychodzi mi z trudem. Uruchomiłam laptopa znajdującego się obok łóżka i odpaliłam facebooka. Po kilku minutach przyszła wiadomość:
  Tymek : Dlaczego jeszcze nie śpisz? – no i co mam mu powiedzieć. Ojej boje się spać w obcym miejscu? Postawiłam na szczerość
Lena : Nie mogę zasnąć, a ty dlaczego jeszcze nie chrapiesz? – tak to było idealne.
  Tymek : Ej ja wcale nie chrapię. – kurcze chyba nie załapał.
  Lena : Tak się tylko mówi. Więc? – jestem ciekawska wiem.
  Tymek : Nie mogę przestać myśleć. – cóż za odpowiedz mam wrażenie, że chce mnie spławić. Dobra odpuszczam już nic mu nie napiszę, ale zaraz to on napisał pierwszy, a co mi tam.
Lena : Hmmm co może być takiego ważnego, że tak bardzo zaprząta Ci głowę? – byłam bardzo ciekawa odpowiedzi.
  Tymek : Ty siedzisz w mojej głowie i bardzo mi się to podoba. – nie no tego się nie spodziewałam. Nie mogę być tym, kim on chce żebym była. To trochę zakręcone. Nawet nie wiem kiedy zaczęłam pisać do niego kolejną wiadomość.
  Lena : Boję się spać sama. – Jezu po co ja mu to napisałam. Brawo Lena, ale jestem głupia. Tymek już nic nie odpisał. Brawo po prostu gratulacje spłoszyłam go. Ha nawet gorzej pomyśli, że jestem nienormalna. Ktoś zapukał do drzwi po chwili do pokoju wszedł TYMEK! Nie mogłam uwierzyć w to co widzę. Mimo tego, że w pokoju panowała ciemność mogłam dostrzec to, że niedawno brał prysznic.
- Mogę Ci pomóc zasnąć? – zapytał, a mi szczena opadła. Serio? Zapytał o to?
- Spokojnie, będziemy tylko leżeć i gadać – uśmiechnął się do mnie i położył się obok mnie.
- Nie chce, żebyś tak na mnie patrzył – odezwałam się. Podniósł się na łokciu, chyba doskonale wiedział o czym mówię.  
- Rozumiem, myślałem dużo, pomimo że mi się podobasz lubię się z Tobą droczyć i Cię denerwować. Chcę być twoim przyjacielem, myślę że w takich relacjach będziemy się lepiej dogadywać.
- Cieszę się, że mnie rozumiesz bracie – powiedziałam i dałam mu kuśtyka w bok na co on wybuchnął gromkim śmiechem.  
- Chodź tu siostro – przytulił się mnie, a ja poczułam się jak w niebie, nawet nie wiem kiedy zasnęłam.



Mam nadzieję, że się spodoba!!
Pozdrawiam i życzę miłej nocy
-SOSENKA-

Sosenka

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 1523 słów i 8460 znaków, zaktualizowała 15 mar 2016.

4 komentarze

 
  • ~EleganckiPan

    Szczerze Booooooskie  <3

  • misiiiaa

    Boskie, czekam na kolejną część ????????

  • ❤czarnadama❤

    Fajnie, a kiedy następna część??

  • Lili22

    Kiedy nastepna część? A ogolnie boskie  <3