Życie to sztuka cz.19

Życie to sztuka cz.19- Mów prawdę do cholery! - Krzyczę na Tymka, ale on milczy. Stoi z nie wzruszoną miną i przygląda się mi. Patrzę błagalnie na Artura - Powiedz mi - Szepczę ledwo słyszalnym głosem. On zerka na mnie i uśmiecha się delikatnie, już otwiera usta chcą c coś powiedzieć a ja wstrzymuję oddech, spodziewając się bolesnej prawdy, która nadchodzi.
- Jestem kuzynem Tymka....
Zamykam oczy, takiej prawdy się nie spodziewałam. Tego jest za wiele, to wszystko mnie przerasta. Jak to jest możliwe, przecież Artur chodził ze mną do szkoły! Czyżby od samego początku wiedział kim jestem i tylko udawał głupiego próbując mnie poznać. Myślę, że nie ma sensu kłócić się, chociaż każda komórka mojego ciała krzyczy. Gdzieś tam w środku cholernie boli, nie chce czuć tego bólu ale nic na to nie poradzę. Patrzę pustym spojrzeniem na Tymka, który nie patrzy na mnie. Tchórz. Kieruję się do swojego pokoju i kładę na łóżku, pojedyncza łza spływa po moim policzku. Nie umiem określić tego jak się czuję. Jestem smutna, zła, bezradna, ale najbardziej czuję strach. Strach przed tym co będzie, przecież to on był jedyną bliską mi osobą, a teraz się okazało, że jednak tak nie jest. Okłamuje mnie, teraz jestem pewna, że z tym wypadkiem też mnie okłamał. Nie wiem co zrobił, że nic nie pamiętam z tamtych wydarzeń, ale miały mieć one jakiś poważny skutek, że postanowił wymazać mi pamięć. Podchodzę do drzwi i przekręcam klucz, mam świadomość tego, że zaraz popełnię największy błąd w swoim życiu. Powrócę do nałogu i oszpecę swoje ciało po raz kolejny. Cały czas zastanawiam się czy lepiej kaleczyć organizm czy ciało. Nieuniknione jest, że niszczę sobie i życie i psychikę. Nie mam żadnych tabletek dlatego otwieram po cichu szufladę i patrzę na błyszczący przedmiot na samym dnie półki. Biorę ją do ręki. "Witaj znowu" szepczę do swojej dawniej pocieszycielki. Żyletka. Delikatnie przejeżdżam nią po moim lewym nadgarstku. Zamykam oczy czując lekkie mrowienie, z miejsca przecięcia cieknie stróżka krwi i kapie na panele w moim pokoju. Z moich ust wydobywa się jęk, ostry bół przeszywa moje ciało, mój nadgarstek coraz bardziej krwawi. Już zapomniałam jakie to uczucie. Nagle słyszę ciche pikanie do drzwi.
- Lena! Wszystko w porządku? Mogę wejść? - Słyszę głoś Artura, zerkam na moją dłoń, jest cała we krwi. Nie odpowiadam, pośpiesznie szukam jakiejś chusteczki, lecz bezskutecznie. Pojedyncze szarpnięcia za klamkę świadczą o tym, że on coraz bardziej się niecierpliwi, mam wrażenie, że zaraz wyrwie te drzwi. Upuszczam żyletkę na podłogę i przekręcam klucz, lewą rękę chowam za siebie.  
- Hej wszystko okej - Szepcze ledwo słyszalnym głosem. Wchodzi w głąb mojego pokoju a jego spojrzenie spoczywa na plamie krwi na podłodze.  
- Co do kur...- Zaczyna i łapie mnie za rękę, którą chowam za plecami. Siłowanie się z nim nie ma sensu, wiadomo, że jest silniejszy ode mnie. Poddałam się jego dotykowi, który wcale nie był miły. Patrzył na mnie szeroko otwartymi oczami a ja pozwoliłam moim łzom swobodnie płynąć.
- Gdzie ona jest? - Zapytał szorstko.
- Co?- Szepnęłam.
- Gdzie jest ta cholerna żyletka!? - Krzyknął aż podskoczyłam. Niezdarnie pokazałam szufladę przy biurku. Podszedł do niej szybko i wyją z niej upragniony przedmiot, po czym schował go do kieszeni. - Zaraz wracam usiądź na łóżku i poczekaj tu na mnie. - Wybiegł z mojego pokoju, a ja słyszałam już tylko stukot jego butów na schodach. Po kilkunastu minutach wrócił do mnie z wodą utlenioną, kompletem bandaży i plastrami oraz nieznaną dla mnie maścią. Ujął moją dłoń i starannie opatrzył. Wszystko, co dla mnie było dziwne wykonywał z uśmiechem.
- Dobranoc Lena, musisz się wyspać. Jak dobrze pójdzie i maść zacznie działać po bliźnie nie będzie ani śladu. Jak Tymek się dowie co zrobiłaś to chyba Cię rozszarpie.
- Nic mu nie mów, przecież nie musi wiedzieć. - Powiedziałam słabym głosem - Dziękuję. - Dodałam po chwili namysłu. Posłałam mu słaby uśmiech i wgramoliłam się do łóżka i zakopałam pod kołdrą. Zamknęłam oczy i powoli odpływałam.

*****

Czuję jak łóżko się ugina, pod czyimś ciężarem. Otwieram oczy i widok osoby, która ze mną leży szokuje mnie. Po akcji jaką mi zafundował ma czelność przychodzić do mojego łóżka i kłaść się obok mnie?  
- Wyjdz - Mówię po cichu, na co on zerka na mnie szeroko otwartymi oczami.  
- Przepraszam Cię Lena. Nie chciałem żeby tak wyszło. - Łapie mnie niefortunnie za lewą rękę i marszczy brwi, pomimo że jest ciemno widzę go bardzo dobrze. Zapewne wyczuł bandaż, bierze moją dłoń do swojej i zapala nocną lampkę, koło mojego łózka  
- Co to do cholery jest? - Zapytał wyraznie wkurzony, spojrzał na mnie i dostrzegł w moich oczach łzy. Wziął moją twarz w dłonie i wyznał szczerze:
- Lena wiem, że jestem strasznym dupkiem, okłamałem Cię i to był straszny błąd, ale nigdy nie powinnaś się przez takiego faceta jak ja ciąć! Nigdy sobie tego nie wybaczę, wiem, że Tobie również ciężko jest mi wybaczyć ale proszę Cię postaraj się znaleźć trochę siły i wybacz mi to. Proszę wybacz mi. - Spojrzał na mnie i uśmiechnął się lekko i nieśmiało.
- Wybacz ale nie mogę. - To mówiąc wstałam z łóżka, wyjęłam z szafy moją czarną bluzę i ubrałam ją. Tymek widząc to zapytał:
- A ty co?
- Idę na spacer.
- Oszalałaś? Jest 1 w nocy!
- Chcę być sama. Biorę telefon, idę do przyjaciela. - O ile tak go można nazwać. Po drodze zastanawiałam się czy będzie chciał mnie jeszcze widzieć po ostatniej akcji. Drogę do jego posiadłości pamiętałam z naszego ostatniego spaceru. Kiedy stanęłam przed jego drzwiami poczułam wielką gulę w gardle. Zadzwoniłam dzwonkiem do drzwi i czekałam. Słyszałam jak schodzi po schodach, otworzył mi drzwi a ja moje oczy wyglądały jak spodki. Widok jaki zastałam był...




Mam nadzieję, że wam się spodoba :)

Sosenka

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 1116 słów i 6130 znaków.

9 komentarzy

 
  • cichywielbiciel

    Kochamy i czekamy na wiecej ????????

  • KUBAAAA

    Sosenko! Kochanie! Nie przejmuj się! Kocham Cię jak szalony i bede czekał na kolejną część! Kto Cię kocha ten zostanie! Nooo ludzie dajcie na luz! Nasza Sosenka też ma szkołe.
    I love you  <3  <3  <3

  • youlove69

    Tęsknię za tym opowiadaniem  :sad2:

  • najwierniejsza_fanka_ik

    Sosenko kiedy następny ?   :D

  • Sosenka

    @najwierniejsza_fanka_ik Cierpliwości kochana :)

  • cichywielbiciel

    Sosenko! Kiedy kolejny rozdział?  :sex:

  • Olifffka&lt;3

    Jestem uzależniona od tego opowiadania ????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????<3 ^_^ ^3^ *♡* ♡.♡

  • niezgodna

    :rotfl:

  • jerryfan

    kiedY NASPENTNY O MÓJ BOŹIU WCIĄCŁEM SIĘ CZEKAM NA JERREGO  :ass:

  • cukiereczek1

    Rewelacyjna część czekam na kolejną z niecierpliwością. :* :)