Życie to sztuka cz.17

Życie to sztuka cz.17Kiedy tłum ludzi rozchodzi się, ja dostrzegam właśnie jego. Stoi i czeka na mnie! Wygląda nieziemsko, podnosi wzrok i nasze spojrzenia się krzyżują. Podchodzę do niego i mam cholerna ochotę go teraz pocałować... To jest niemożliwe, że prawie nieznany mi chłopak tak na mnie działa. Patrzymy na siebie przez dobrą minutę, jego spojrzenie jest zacięte. Oblizuję usta i powolnym krokiem ruszam w jego kierunku, a on nie spuszcza ze mnie wzroku i badawczo obserwuje każdy mój ruch. Kiedy stoję przed nim, kąciki jego ust unoszą się ku górze.
- Heej mała - Wita się ze mną, uśmiechnięty Kuba.  
- Cześć duży - Posyłam mu swój najpiękniejszy uśmiech.
- Ej! Mówiłem Ci już, że jest to obraźliwe dla mnie - Mówi i uderza mnie lekko w ramie.
- Ała! - Krzyczę na żarty i łapię się za ramie, w które przed chwilą mnie lekko szturchnął. - Nie bądź brutalny, to bolało! - Dalej z niego żartuję i pocieram wcale nie bolące miejsce. Dopiero teraz dostrzegam, że prawą rękę ma schowaną za siebie. Jakby coś w niej trzymał. Czy on kupił mi różę?? W moich oczach pojawiają się iskierki wzruszenia i zaglądam mu w oczy. Patrzy na mnie z uśmiechem, patrzy tymi swoimi brązowymi oczami.  
- Ej co tam masz? - Pytam i zaglądam za niego, ale on odsuwa się żebym nie mogła dostrzec co trzyma w ręce. Próbuje jeszcze raz za niego zajrzeć, ale on znowu się odsuwa. Robię naburmuszoną minę na co Kuba wybucha śmiechem.
- No już, no już. Nie gniewaj się. - Mówi do mnie śmiejąc się. - Mam coś dla Ciebie. - To mówiąc podaje mi rzecz, którą trzymał w ręce. Kask. Kask, taki jaki ubiera się na motor. Motor. Kask. Zabieram kask i obracam go w dłoniach. Kask.
- Gotowa na przejażdżkę? - Pyta uśmiechnięty. Patrzę na niego szeroko otwartymi oczami.  
- Przejażdżkę? - Pytam nie rozumiejąc. Jak idiotka. Kuba robi dwa kroki w bok i wskazuje na maszynę, która stoi niedaleko. To motor. Kuba jest motocyklistą. Czy on zwariował?
- Zwariowałeś? Jeździsz na motorze? Wiesz jakie to niebezpieczne, możesz się zabić. Nie jadę tym!! - Krzyczę. Uśmiech zszedł z mojej twarzy, pojawiło się przerażenie i powaga. Nie będę jeździć motorem! Oddaję mu kask i robię kilka kroków w tył, Kuba widząc to podchodzi do mnie.
-Hej hej hej. Spokojnie, mała. - Mówi łapiąc mnie za ramiona.
- Zabijesz nas! - Mówię podniesionym tonem. Kuba próbuje zajrzeć mi w oczy ale mu na to nie pozwalam.
- Umiem tym jeździć. Nie bój się.
-Boję się jak cholera! Nie przekonasz mnie. - Mówiąc to chcę się odwrócić i wrócić do domu na piechotę ale jego silne ramiona mi to uniemożliwiają.
- Pojadę ostrożnie i powoli. Zaufaj mi, przygotowałem niespodziankę. Specjalnie dla Ciebie - szepcze w moje włosy. Podaje mi kask a ja tym razem go przyjmuję. Siada na motor i ubiera swój, ja siadam zaraz za nim i mocno się do niego przytulam.
- Ej ej ej. Nie mogę się ruszać, za mocno mnie ściskach mała. - Och no tak przykleiłam się do niego jak pijawka.
- Przepraszam - Szepczę lekko speszona. Kuba podnosi swoją Kurtkę do góry, abym mogła złapać go za koszulkę i wtedy się do niego przytulam.
- Gotowa? - Pyta, na co ja odpowiadać ciche "tak". Kuba uruchamai silnik a ja zamykam oczy.  

*****

- Jesteśmy - Mówi Kuba i zsiada z motory, ja również schodzę. Nie było aż tak strasznie, co ja gadam było wspaniale. Jak obiecał jechać powoli tak jechał. Podczas jazdy dużo się śmialiśmy, ponieważ moje rozpuszczone włosy pod wpływem wiatru latały w każdą stronę. Przyjechaliśmy do restauracji, nie jakieś wykwintnej. Po prostu zwykła restauracja, w której można wypić kawę i coś zjeść. Zajmujemy stolik dla dwojga i zamawiamy kawę oraz spagethi. Podczas zamawiania przypomniał mi się wczorajszy Tymek, który zapraszał mnie do wspólnej kolacji a ja mu odmówiłam. Dlatego naszła mnie ochota na spagethii. Kiedy do stolika podchodzi młoda kelnerka, Kuba składa zamówienie.
- To wszystko? - Pyta, kiedy wszystko jej wyjaśniliśmy.
- Tak Em, dzięki. - Em? Czyżby on znał tę dziewczynę. Ona w odpowiedzi uśmiecha się do niego słodko i odchodzi od naszego stolika kierując się w stronę baru.
- Znasz tę dziewczynę? - Pytam, bo jestem strasznie ciekawska. A przy okazji dziewczyna jest śliczna i może łączy ich jakaś więz.
- Tak. - Odpowiada krótko i patrzy w ślad za nią.
- Jesteście parą? - Wypaliłam zanim zdążyłam się ugryzć w język. On patrzy na mnie zawstydzony z tajemniczym uśmiechem. Świetnie, taki przystojny facet i zajęty. Szkoda.
- Wiesz, pracuję tutaj. - Mówi a moje oczy robią się jak spodki.
- Proszę - Podchodzi do na "Em" i przynosi nam nasze zamówienie.  


*****  

Siedzimy na skałach i patrzymy na małe jeziorka. Słoce zachodzi a my siedzimy, jest bajecznie. Obiadokolacja była przepyszna. Kuba odwraca się do mnie i przybliża swoją twarz do mojej. Jest już tak blisko kiedy nagle ponad jego ramieniem ostrzegam osobę w ciemnych okularach. To Tymek! Teraz już wie, dlaczego pozwolił mi bez pretensji i komentarzy wracać samej. On mnie śledzi. Zdejmuje okulary i patrzy na mnie z zaciętą miną. Nie mogę pocałować Kuby na jego oczach.  
- Mógłbyś mnie szybko zawieść do domu. zle się czuję - Szepczę mu na ucho i mam wielką nadzieje, że nie odbierze tego zle.  
- Wszystko w porządku? - Pyta zmartwiony.
- Jest mi niedobrze. - Mówię i aż mnie serce boli, że muszę go okłamać.
- Jane, chodz jedziemy. Wskakuj, szybko.
Po Kilkunastu minutach jesteśmy pod "moim" domem. Schodzę z motocyklu i z lekkim wachaniem daję buziaka Kubie. Oczywiście w policzek.  
- Było świetnie. Dziękuję duży. - Szepczę blisko jego szyi.
- Dla Ciebie wszystko mała. - Po jego słowach kieruję się do domu. Na podjezdzie dostrzegam samochód Tymka. Moja złość rośnie. Nie miał prawa mnie śledzić! Wchodzę do domu i kieruję się do jego pokoju. Otwieram drzwi bez pukania i zatrzymuję się w pół kroku. Moje oczy są zapewne jak spodki. Nie umiem opanować zdziwienia. Na łóżku Tymka siedzi półnagi...




Heej! Udało mi się napisać jeszcze disiaj. Przepraszam za błędy, które mogą się pojawić, ale dla mnie to już pózna pora.
Miłej nocy wam życzę misiaki!  
Dobranoc
SOSENKA

Sosenka

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 1182 słów i 6337 znaków, zaktualizowała 20 sie 2016.

10 komentarze

 
  • KUBAAAA

    Nie! Nie! Nie! Dlaczego nie moglem jej pocalować?  :rolleyes:

  • KUBAAAA

    Nie! Nie! Nie! Dlaczego nie moglem jej pocalować?  :rolleyes:

  • jerryfan

    CZY NA LOZKU TYMEK SIEDZI JERRY  :ass

  • Sosenka

    @jerryfan hahah nieeee :D

  • LoveLoveLove

    Kiedy nex?????  :* <3 !!

  • mmrzyk

    Unikaj powtórzeń.

  • Zuzaa

    Twoje opowiadania są bardzo ciekawe ???? Dodawaj częściej. Czekam za kolejną częścią

  • Sosenka

    @Zuzaa dziękuję :D

  • Pyskata

    Trochę to zagmatwane... Ale pomysł ciekawy.

  • Sosenka

    @Pyskata musisz mi to wybaczyć :) taka moja sposobność ;)

  • Sara

    Kiedy next? Genialne! <3

  • Sosenka

    @Sara <3 dziękuję :*

  • Mia~

    Czekam na next <3:D

  • Sosenka

    @Mia~ <3

  • cukiereczek1

    Czekam na next z niecierpliwością:* :) dodaj coś szybko. :)