My horny boss | 19

Siedziałam roztrzęsiona pod ścianą i próbowałam się uspokoić. Złapałam się za brzuch, który zaczął mnie niemiłosiernie boleć.

Nie minęło 5 minut i drzwi frontowe się otworzyły.

- Michael - wyszeptałam i podniosłam się. Przez łzy miałam mgłę przed oczyma i delikatnie się zatoczyłam.

- Sel - usłyszałam głos Valentina i spojrzałam na niego niewyraźnie. Poczułam jak uginają się pode mną kolana, nie miałam już nawet siły stać na nogach.

_

- Powodem omdlenia był gwałtowny spad ciśnienia i nerwy.

- Panie doktorze, a co z dzieckiem? - zapytał zmartwiony - Ona nosi w sobie dziecko.

- Z dzieckiem jest wszystko w porządku, proszę się nie martwić. Chciałbym aby pacjentka została na noc na obserwacji.

- Oczywiście, zostanę razem z nią.

Chciałam otworzyć oczy, ale byłam zbyt zmęczona. Po prostu usnęłam.



Obudziło mnie otwieranie się drzwi. Otworzyłam delikatnie oczy i spojrzałam na fotel, stojący obok łóżka. Gdzie ja jestem? Rozejrzałam się chwilę i gdy zobaczyłam podłączoną do mnie kroplówkę, byłam już pewna, że jestem w szpitalu.

Na fotelu obok łóżka spał Valentin.

- Val - szepnęłam i przekręciłam się na bok, buzią w stronę fotelu.

Chłopak szybko się ocknął i usiadł podpierając łokcie na kolanach. Przetarł twarz dłońmi i spojrzał na mnie.

- Obudziłaś się - uśmiechnął się i spojrzał na zegarek.

- Co my tutaj robimy? - zapytałam niepewnie - I gdzie jest Michael?

- Em.. - zająknął się i rozkojarzony rozejrzał się po sali, po czym nerwowo przejechał dłonią po włosach.

- Val? Gdzie jest Michael?

- Nie wiem - warknął - Nie wiem gdzie jest Michael - westchnął po chwili. - Meredith mi wszystko opowiedziała. Dzwoniła do niego kilka razy ale on nie odbierał telefonu, dlatego zadzwoniła do mnie. On się upił z Alice, ona była tak nieprzytomna, że musiałem ją odwieźć do hotelu. Jak położyłem ją do łóżka, miałem już wychodzić i dostałem telefon. Przyjechałem jak najszybciej. A z Michaelem nie wiem co się stało.  - podszedł do mnie i uklęknął przy łóżku. Pomiział mnie po włosach, uśmiechając się do mnie. - Ale musisz coś wiedzieć..  

- Co muszę wiedzieć? - zapytałam nie pewnie.

- Ariana też tam była..

Michael's POV.

Obudziłem się z cholernym bólem głowy. Poczułem lekki nacisk na moje ciało więc otworzyłem leniwie oczy i spojrzałem w dół. Poderwałem się z łóżka jak poparzony, gdy zobaczyłem przytuloną do mnie Ariane.

- O kurwa - złapałem się za głowę - Nie nie nie nie nie - powtarzałem do siebie i zacząłem się rozglądać za moimi ciuchami.

Jak to jest możliwe? Co ja tutaj w ogóle robię, w jej domu, w jej sypialni?! Ja pierdole, obiecałem Selenie, że wrócę przed północą.

Boże co ja najlepszego narobiłem?! Jak mogłem ją zdradzić.

- O, już wstałeś? - usłyszałem głos Ariany, automatycznie spojrzałem w jej stronę.

- O, już wstałeś?! - zakpiłem - specjalnie mnie tu przyprowadziłaś jak byłem napierdolony?! - darłem się na nią, przy okazji zakładając spodnie na tyłek.

- Słucham? To Ty chciałeś tutaj przyjechać - wstała powoli z łóżka.

- Ja pierdole, ja ją zdradziłem! - wydarłem się i schowałem twarz w dłoniach, po czym przejechałem dłońmi po włosach.

- Zdradziłeś kogo? - zapytała i uniosła prawą brew.

No tak, zapomniałem, że nikt o nas nie wie, o mnie i Sel.

- Nie ważne - warknąłem na nią i złapałem za moją koszulę, którą od razu nałożyłem.

- Zjemy coś? - zapytała i podeszła do mnie kładąc dłoń na mojej klacie.

Zacisnąłem oczy i usta pod wpływem złości.

- Byłeś cudowny, jak zawsze - uśmiechnęła się pod nosem.

- Nie dotykaj mnie - odepchnąłem ją od siebie, widocznie za mocno, bo upadła na łóżko, które stało za nią. - Tylko tak potrafisz?! Pieprzyć się ze mną gdy jestem tak pijany, że niczego później nie pamiętam? - wycedziłem - Jesteś żałosna - patrzyłem na nią z obrzydzeniem.

- Ty byłeś tym, który mnie pieprzył, a nie ja Ciebie! - po chwili się zamachnęła i poczułem piekący ból na policzku. Spoliczkowała mnie. - Znowu zwalisz wszystko na mnie?! Jak byś nie chciał to byś tego nie zrobił!

- Byłem tak pijany, że nie pamiętam nic innego niż picie z Alice przy barze! - wykrzyczałem jej głośno w twarz. - Nie dotknąłbym Ciebie!

Po chwili na jej twarzy zobaczyłem łzy i usłyszałem jej cichy szloch.

- Wyjdź! - wykrzyczała i wskazała palcem na drzwi.

- Ariana ja..

- Wypierdalaj powiedziałam! - popchnęła mnie w stronę drzwi i uderzyła w ramię. Głośno westchnąłem i złapałem za swoją marynarkę.

Założyłem buty i wyszedłem szybko z tego przeklętego domu, trzaskając drzwiami.

Kurwa co ja zrobiłem?! Nigdy w życiu nie zdradziłbym kobiety, a już na pewno nie tą, którą kocham!

Zadzwoniłem po taksówkę i na szczęście szybko przyjechała.



Gdy wszedłem do domu, Meredith akurat zabrała dwa talerze ze stolika do kawy. Przeczesałem nerwowo włosy dłonią i przeklnąłem pod nosem. Miałem wrócić do domu przed północą.  

- Meredith, Selena jeszcze śpi? - zapytałem rozdrażniony.

- Michaelu, Selena nie wróciła do domu na noc - powiedziała i spuściła głowę w dół.  

- C-co? Jak to? Gdzie poszła?!  

Gdy Meredith już miała coś powiedzieć, drzwi się otworzyły i stanął w nich Valentin, obejmujący jednym ramieniem moją narzeczoną, która też go obejmowała ręką w pasie.

Zagotowałem się w środku cały ze złości.

Mentos

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 1085 słów i 5547 znaków.

2 komentarze

 
  • paulinka;3

    Kiedy Nowa część? ????????