Obyczajowe - str 34

  • Powiedziałam dobranoc, mojemy życiu - 4 -

    Powiedziałam dobranoc, mojemu życiu - 4 - Napisać tak po prostu prawdę, że mam chwilowo dość, nie umiem znaleźć motywacji do wstawania, mycia zębów, wychodzenia z domu ...

  • scodziennieje i wzbudzi niepokój

    rzeka i rzeka kąsając brzeg zmieniała łożysko po wielokroć mały chłopiec tam chodził by obcować z wielkością taki mały wobec czegoś tak ogromnego niesamowite ...

  • Praskie wspomnienia część 2

    - Nie kłam ,gnoju. Brak ci odwagi żeby się przyznać. Mówiąc te słowa podchodził bliżej mnie. Był starszy i silniejszy, mimo to nie uciekałem. Przyjąłem obronną ...

  • Wredne single.cz.2.

    Moje życie przepełnione było straszliwymi nieszczęściami, z których większość się nie wydarzyła Michael de Montaigne „Próby” Obudziłem się w zbyt jasno ...

  • Piękna i Bestia.

    Piękna znów o coś miała pretensje. Zapewne o to samo co zwykle, czyli, że Bestia spędza za mało czasu w zamku. Niekoniecznie, że z nią w zamku. Raczej ze śrubokrętem i ...

  • Fotki z mego telefonu #6

    W ten świąteczny czas częściej wieczorami jesteśmy w domowych pieleszach... Chyba każda dziewczyna najbardziej lubi ten moment gdy zwinięta w kłębek na sofie, położy ...

  • Życie w policyjnych mundurach cz.XIX

    W pierwszy dzień nowego tygodnia, troje uczniów z Policealnego Studium Edukacji Prawniczo – Policyjnej idąc do szkoły przez park usłyszeli krzyk młodej kobiety. Szybko ...

  • Nic nie pamiętam #19

    Był tylko jeden mały problem. Kiedy młodą kobietę przywieziono raczej na pewno nie oglądali jej pod tym kątem a ułożono od razu na stół operacyjny. Dlatego Moduski ...

  • Hiszpański torcik 2

    Czemu tak jest, że jak poznaję dziewczynę, to strasznie idealizuję jej walory. Nie chodzi mi tu o powab, szyk, grację, choć to również jest zawsze na wyższym poziomie ...

  • Czarna kawa

    Zapach czarnej kawy. Uwielbiałam go. Przynosił mi natychmiastowe ukojenie, sprawiał, że czułam, jak żyłam. Był głęboki, słodko-gorzki. A smak? Gorzkość przełamana ...

  • "Tomorrow, inshallah." - cz.14 (ostatnia).

    Madeleine oparła gumowe stópki kul o pierwszy, marmurowy stopień. Już wcześniej ustaliła z Amirem, że wejdzie, właściwie wydźwiga się na podium sama. Wiedziała, że ...

  • Nic nie pamiętam #24

    Co to był za wspaniały okres życia gdy wraz z mamą biegały po centrum handlowym i dobierały kolejne przedmioty pod kolor. Chwytała każdą okazję na zarobek by dokupić ...